Facebook Google+ Twitter

Prezydent Syrii: Zniszczenie broni chemicznej będzie kosztowne i długotrwałe

Prezydent Syrii Baszar al-Asad przyznał otwarcie, że jego państwo posiada broń chemiczną i jest gotowe się jej pozbyć

 / Fot. Elizabeth Arrot / public domainBaszar al-Asad zapewnia, że jego państwo dostosuje się do wymogów międzynarodowej konwencji o zakazie broni chemicznej, którą rząd syryjski ratyfikował kilka dni temu.
Prezydent Syrii wyraża wolę zniszczenia broni chemicznej i jest gotów przekazać ją państwu, które zdecyduje się zająć procesem utylizacji.

- To będzie bardzo trudna technicznie operacja. Będzie wymagać dużo pieniędzy, niektórzy mówią, że ok. miliarda dolarów. Zajmie rok, albo nieco dłużej - słowa te możemy usłyszeć we wtorkowym wywiadzie dla telewizji FOX News, który przytacza Gazeta Wyborcza.

Asad zapowiada też, że oprócz ogromnych kosztów operacji, istnieje ryzyko zanieczyszczenia środowiska.
Pytany, czy byłby skłonny przekazać broń USA, podkreśla że odda ją każdemu państwu, które wyrazi na to chęć. - Jeśli amerykańska administracja jest gotowa zapłacić i wziąć odpowiedzialność za przetransportowanie toksycznych materiałów do Stanów, czemu nie mieli by tego zrobić?

Wojna domowa w Syrii?

Pośród wypowiedzi Asada znalazł się temat wojny domowej w państwie. Prezydent zapewnia, że wewnętrzny konflikt przedstawiany przez media nie istnieje. - W Syrii nie trwa wojna domowa, lecz kraj zaatakowały dziesiątki tysięcy dżihadystów z Al-Kaidy - tłumaczy.

Porozumienie Rosji i USA

W ten weekend w Genewie Rosja i Stany Zjednoczone osiągnęły porozumienie ws. zabezpieczenia, a następnie zniszczenia syryjskiej broni chemicznej do połowy 2014 roku. Syria jest zobowiązana do tego, by w ciągu tygodnia przedstawić wykaz całego swojego arsenału broni chemicznej.

Czy zniszczenie broni chemicznej w tak krótkim czasie jest realne?

Ekspert ds. broni chemicznej z francuskiego think tanku Fondation pour la recherche strategique Olivier Lepick, w odpowiedzi na porozumienie USA i Rosji, nazywa je "fantasmagorią". Jego zdaniem, zniszczenie tych zasobów do połowy 2013 roku jest niewykonalne i zakończy się co najmniej za 10 lat przy znacznie większym nakładzie finansowym.

Przypomnijmy sytuację USA, które w 2007 miały zakończyć proces utylizacji swojej broni chemicznej. W ciągu 30 lat państwo zdołało zniszczyć 90 procent zasobów przy wydatku 26,5 mld dolarów.

Japonia utylizuje pozostałości po swoim arsenale chemicznym z czasów II wojny światowej od końca lat 90. Koszty operacji wyniosą około 9 mld dolarów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Warto również pamiętać o wietnamskim doświadczeniu USA, w tym również chemicznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co najmniej miliard USD za zniszczenie broni. Miliard, albo więcej kosztowało pewnie wyprodukowanie. Ciekawe, ile niedożywionych dzieci można by za to pożywić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.