Facebook Google+ Twitter

Prima aprilis - dzień żartów, dzień zabawy

Prima aprilis (z łac. 1 kwietnia) w wielu krajach świata jest tradycyjnym dniem żartów, w którym dowcipkuje się na różne sposoby, kłamie, celowo wprowadza się innych w błąd, aby uwierzyli w coś nieprawdziwego. Dla zabawy oczywiście.

Zaraz, co to ja chciałam powiedzieć? Żeby nie skłamać… Aha, prima aprillis, Drodzy Autorzy i Czytelnicy Wiadomości24! Primaaprilisowa Baba / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik Primaaprilisowy obyczaj dotarł do Polski z Zachodu już w XVI wieku. Od tego czasu dzień 1 kwietnia uważano za jedyny w roku „niepoważny” dzień, w którym powinno się rezygnować z załatwiania ważnych spraw. Tak na wszelki wypadek, żeby się potem nie okazało, że celowo (czyt. primaaprilisowo) zostało się oszukanym albo wprowadzonym w błąd.

1 kwietnia do dziś obchodzimy jako radosny dzień zabawy, polegający na robieniu sobie przeróżnych dowcipów, opowiadaniu zmyślonych historii i na
naigrawaniu się ze wszystkich tych, którzy dali się nabrać albo byli obiektem psikusów. I zabawa trwa… i bardzo dobrze! Byleby było wesoło i nikt nikogo nie obrażał i sam się nie obrażał. Poczucie humoru jest zaletą, a śmiech to zdrowie.

U nas w rodzinie lubimy żartować. Oto obrazek, jaki zobaczyłam pewnego 1 kwietnia w swojej lodówce, kiedy chciałam sięgnąć po mleczko do kawy... Instalacja primaaprilisowa wykonana specjalnie dla mnie przez moją córkę. Piękna, nieprawdaż? A ja wówczas mało „zawału serca” nie dostałam, tak się wystraszyłam... Ale w końcu śmiechu było co niemiara... Jak prima aprilis, to prima / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik

Instalacja primaaprilisowa wykonana specjalnie dla mnie przez moją córkę. Piękna, nieprawdaż? A ja wówczas mało „zawału serca” nie dostałam, tak się wystraszyłam... Ale w końcu śmiechu było co niemiara... Jak prima aprilis, to prima aprilis! Życzę Wszystkim równie udanego!

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

@ Leszek Worobiej
Super żart primaaprilisowy zrobiła Panu Pańska żona. Dziękuję za te szczególne pozdrowienie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewna moja kobieta zrobiła mi 48 lat temu dość dziwny kawał. Kawał prima chociaż powiedziała tylko krótkie tak. Tylko że nie był to aprilis a normalna majowa uroczystość.

Pozdrawiam i 5+ za tą posiadaną sztukę bycia szczęśliwym. Prima aprilis jeżeli jest serdeczny potrafi nieraz zapewnić długotrwałe szczęście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Izo, o to właśnie chodzi, o zabawę, o przywołanie uśmiechu na twarzy. To bardzo ważne dla zdrowia psychicznego. Ludzie z poczuciem humoru wiedzą o tym i potrafią się bawić. Ludziom, którym poczucia humoru brak, którym z byle powodu zaciskają się pięści nie jest łatwo w życiu. Krócej też żyją. Bawmy się więc i śmiejmy... hihihi! w granicach rozsądku oczywiście. Pozdrawiam popprimaaprilisowo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważne że jest śmiech i zabawa. Żarty Prima Aprilisowe są sympatyczne jeżeli nikomu szkody nie robią, bawmy się w granicach rozsądku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, dziękuję Ci za Twoje wspomnienia. Rzeczywiście, prima aprilis, skądinąd dzień żartów i zabawy, nie może Ci się dobrze kojarzyć. Mimo wszystko pozdrawiam Cię bardzo radośnie... i primaaprilisowo, i życzę, aby ten i każdy następny 1 kwietnia był dla Ciebie dniem wesołym i szczęśliwym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewna Pani jak zrobiła mi prima aprilis, to pamiętam do dzisiaj. Każdego roku coś wymyśliła. Byłem przekonany, że ludzie nie kłamią, więc zawsze padałem ofiarą prima aprilisu. Tym bardziej, że wymyślone kłamstwo mogło być jak najbardziej prawdziwe a w skutkach tragiczne dla wielu ludzi. Najlepiej wyszło, jak zawalił się komin na fabrykę. Dwa razy mieliśmy takie zdarzenie. Pierwszy raz w 1971 roku murowany komin przewróciła trąba powietrzna na fabrykę. Przeciął wszystkie stropy. Mój poprzednik w tym czasie wyjechał ze względu na awarię urządzeń. Mieszkali w mieszkaniu służbowym. Takie były wymogi ze względu na stały nadzór i technologię. Jego żona z dzieckiem na ręku stała przy oknie i wyczekiwała męża. Starsza córka poszła do kuchni napić się kawy. W tym czasie poleciał komin. Przeciął mieszkania i to jeden metr od stojącej przy oknie kobiety. Nie było schodów, zostały też zniszczone przez komin. Każde przemieszczenie w czasie oznaczało śmierć całej trzech ludzi rodzaju żeńskiego. Gdyby nie było awarii, zginęliby wszyscy. Mieszkańców trzeba było ewakuować przez okna drabinami. Nie mieli gdzie mieszkać. Rodzina Pani od aprilisu przyjęła ich na okres odbudowy. Wspaniali ludzie. Drugi raz komin poleciał po dwunastu latach. Był metalowy i na tych materiałach jego "żywotność" była do dziesięciu lat. Wtedy lina zabezpieczająca pociągnęła mnie siedem metrów w powietrze. Kiedy lądowałem, kamyki wbiły mi się w rzepki kolan. Wszyscy puścili, tylko ja nie puściłem i zadziałało jak z procy. No, ale udało się przechylić komin na zewnątrz od zakładu. Z takim balastem wrażeń po trzech latach kobieta przybiega do biura i krzyczy: "Komin zawalił się!" Wiedziałem co to oznacza. Pod wpływem wrażenia nie byłem w stanie pomyśleć, że to nowy komin i w projekcie dołożyliśmy dwa milimetry stali.
Na punkcie bezpieczeństwa byłem wyczulony, ponieważ jako dziecko przeżyłem jak na moich oczach umierali motocykliści po wypadku. Jeden ruszał się jeszcze siedem minut, jak mówili dorośli. Na moich oczach palili się ludzie w Starej Dąbrowie, tylko dlatego ze jeden nie wykonał polecenia instruktażowego. Gdyby nie przytomność ś.p. Pana Kutowicza, wszyscy byśmy spłonęli żywcem. Miał około 40% poparzenia ciała. Dobiegł 100m do syreny, pociągnął za hebel i tam padł. Ten smród spalonego ludzkiego ciała pamiętam do dzisiaj. Jeden bystry, jak się okazało komendant OSP odskoczył na osiatkowanie. Strażak nie chciał iść ze mną na górę. Dopiero po przygotowaniu i obróbce psychologicznej poszedł. Strych drewniany, wszystko zaczęło zajmować się ogniem. Tylko sekundy decydowały. Moje oczy widzą na konstrukcji metalowej zbiornik z 25 tysiącami litrów wody. Znajomość praw fizyki i szybka reakcja uratowały zakład.
Ślad w mózgu pozostaje na zawsze.Dlatego ten prima aprilis tak pamiętam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.