1 kwietnia to dzień, w którym nawet niemądre żarty uchodzą płazem. Czy aby na pewno?
Ta magiczna data w kalendarzu wyzwala w nas trochę więcej luzu niż zazwyczaj. Mamy ochotę sprawić psikusa osobom z najbliższego otoczenia. Również w pracy niektórym przychodzą do głowy zabawne pomysły na urozmaicenie dnia kolegom.
Jakie mogą być pomysły na żarty biurowe?
Klawiatura z rzeżuchą - okazuje się, że sprzęt komputerowy może być miejscem do uprawy wiosennych kiełków. Po wyciągnięciu kilku klawiszy i użyciu wilgotnej chusteczki higienicznej można uzyskać porażający efekt. Klawiatura nie może być podłączona do komputera – po prostu zamieniamy ją delikwentowi.
Kolejny pomysł na primaaprilisowy żart biurowy to zamiana uchwytu w lodówce, czyli przykręcenie uchwytu do drzwiczek służbowej lodówki z drugiej strony. Większość osób na pewno będzie mocować się z nimi, zastanawiając się, w czym tkwi problem.
Przestawienie języka w przeglądarce komputerowej lub w systemie czy „nieposłuszną” myszkę wybiorą ci, którzy lubią zabawy z komputerem.
Pomysłów na urozmaicenie primaaprilisowego dnia może być wiele. Robiąc dowcipy nawet w tym wyjątkowym czasie, trzeba pamiętać o tym, aby nie przekroczyć granic dobrego smaku i nie robić żartów, które mogą być przykre lub uciążliwe. Jeżeli któryś z kolegów nie ma poczucia humoru, to lepiej nie sprawiać mu niespodzianek. Może to niepotrzebnie wywołać konflikt. Należy również uważać na kadrę zarządzającą, bowiem 2 kwietnia może okazać się mało zabawny dla nas samych. Warto zatem przemyśleć dowcip, zanim wprowadzi się go w życie. Zachowując zdrowy rozsądek, możemy jednak umilić ten jeden z pierwszych wiosennych dni.