Facebook Google+ Twitter

Primavera Sound 2012 w świetnej kondycji

Każdego roku festiwal w Barcelonie, który ma już wyrobioną markę i przyciąga dzięki niej muzyków i producentów z całego świata, pokazuje jak powinno się organizować wielkie europejskie imprezy. Tegoroczna edycja była ogromnym sukcesem.

 / Fot. Bosh DamiaPrimavera Sound to takie spotkanie z muzyką, które ma wszystkie potrzebne walory i które są przezeń fantastycznie wykorzystywane. Lokalizacja znana jako Park Del Forum to architektoniczna przygoda, z niebieskim trójkątem Herzoga i de Meurona na czele (i optycznym złudzeniem w postaci białego wieżowca tuż przy wejściu), ze świetnie zaplanowanymi ścieżkami, dzięki którym możemy wędrować po festiwalu bez większego problemu i unikając tłumów, mimo że publiczność zawsze dopisuje. Jeszcze trzy lata temu konstrukcja z ogromnym panelem słonecznym była tylko dodatkiem do krajobrazu, od dwóch lat można  / Fot. Dani Canto, Afghanwspiąć się pod nią i oglądać koncerty na jednej ze scen z góry, ostatnia ze scen na mapie, scena Mini, także została przesunięta jeszcze kawałek dalej, dzięki czemu powstała wokół niej niezależna wielka scena z rozbudowaną obsługą. Spacer z jednego końca miasteczka na drugi pełen jest niesamowitych widoków: widać ogromny fragment wybrzeża, z plażami i perełkami architektonicznymi, po morzu snują się żaglówki, a z drugiej strony wyrasta nam nagle industrialno-usługowe, nowoczesne miasto. Feeria doznań od samego początku.

 / Fot. Bosch DamiaPoza fantastyczną architekturą, dobrym planem, organizacja także nie budzi żadnych zastrzeżeń. Jak na festiwal, jest całkiem czysto, wszystko pod ręką, sprawnie przygotowane i podane. W ten sposób wszelkie troski festiwalowicza zostają ukojone i jedynym zadaniem jest lawirowanie w bogatym Line-upie w poszukiwaniu optymalnego rozwiązania, bo nigdy nie jest ono idealne przy tak bogatej liście.

 / Fot. Damia BoschW tym roku mój ambitny plan zakładał minimum 30 koncertów, i szczęśliwie udało mi się go zrealizować z lekką nawiązką. Pierwszym koncertem był występ Baxtera Dury’ego, który grał na jednej z głównych scen – bardzo pozytywny koncert, ze sporym zespołem, z ogromną dawką ciepłych emocji. Baxter jest dobrym liderem, Brytyjczykiem z krwi i kości, elegancki i zabawny zarazem, więc i koncert był udany.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.