Facebook Google+ Twitter

Primavera Sound 2014: Neutral Milk Hotel, Pixies, Arcade Fire

Barcelona, Barcelona - festiwal na samym brzegu Morza Śródziemnego ma mocne postanowienie budowania najlepszych lineupów na świecie. Trudno tu walczyć z wszystkomającą Coachellą, ale wszystko wskazuje na kolejną rewelacyjną edycję.

 / Fot. psPonieważ od czterech lat regularnie i z uporem maniaczki przekonuję, że to jeden z najlepszych festiwali w Europie, ponieważ chwilowo wydaje mi się, że wszystkie ważne argumenty już padły (w tym roku nawet cena nie może przerażać, skoro Opener poszedł do góry i kosztuje mniej więcej tyle samo), szybko opowiem, kto i kiedy na Primaverze.

Festiwal jak zwykle odbędzie się w Barcelonie pod koniec maja - można sobie zaplanować szalony maraton i pojechać na tydzień, wtedy od niedzieli do niedzieli będzie szansa na oglądanie różnych gigów w całym mieście, w tym kilku ciekawych klubach, kinach i parkach. Jest to przeżycie bardzo specyficzne - spróbowałam na własnej skórze w tym roku i przyznaję, niewiele snu i rekordowa ilość koncertów działały jak opium. Później konieczna jest intensywna rehabilitacja, ale to już inna sprawa. Jeśli więc główne menu festiwalu przewidziane jest na 29-31 maja, to znaczy, że cała zabawa zacznie się 26 i skończy 1 czerwca. Mniej więcej.



Wiemy już od maja tego roku, że Neutral Milk Hotel, kolejny wielki comeback XXI-wieku, zagrają na Primaverze. Już Mangum solo kilka lat temu dał w Barcelonie popis nie lada, nurzając nas w boskich psychodelikach swojego zespołu. I choć to jego głos jest kluczowy, wersja pełnozespołowa, z całym instrumentarium i brudem dźwiękowym, jaki produkują, będzie przeżyciem pokoleniowym. A przynajmniej tego bym oczekiwała.

Arcade Fire będą w tym sezonie zespołem koniecznym, będą kosztować miliony i syndrom zastaw się a postaw się udzieli się wielu festiwalom, byle tylko ich reflektorowe disko zagościło wszędzie, gdzie to wykonalne. I chociaż sporo nieporozumień, dziwnych sytuacji i żenujących wypowiedzi otaczało do tej pory premierę ich nowego albumu, Kanadyjczycy pozostają jednym z najważniejszych zespołów naszych czasów. Koncertowo są też doskonali - choć to, jak wypadną w dyskotekowym repertuarze, pozostaje zagadką. Miejmy nadzieję, że kondycja nie słabnie.

Wreszcie Pixies - zespół genialny na żywo, genialny na płytach, z nowym materiałem i ciągle mocno pożądany. Ogłoszenie go w tym tygodniu było jak wisienka na torcie - mam wrażenie, że cokolwiek pojawi się teraz w lineupie, a nie wątpię, że jeszcze czeka nas sporo dreszczy i ekscytacji, to już tylko dodatki, a impreza jest wystarczająco zachęcająca. Wiadomo też, że Amerykanie zagrają na bliźniaczym http://www.optimusprimaverasound.com/ w Porto między 5 a 7 lipca 2014 roku. Jeśli wolicie ciut mniejsze imprezy.

Polecam sprawdzanie strony http://www.primaverasound.com/?lang=en, zapisanie się do newslettera i tak dalej. Bilety wciąż w przystępnych cenach, do Barcy można polecieć za grosze, więc rzecz warto przemyśleć. I czekamy na więcej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.