Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20006 miejsce

PRO FIGHT 5: 18-letni Polak pokonuje Jeana Silvę

Podczas walki wieczoru wrocławskiej gali Pro Fight 5 nadzieja polskiego MMA Marcin Held pokonał Brazylijczyka Jeana Silvę. Emocji w klatce nie zabrakło również podczas pozostałych walk.

Walka wieczoru: Marcin Held i Jean Silva / Fot. Jarosław JakubczakNajwięcej emocji przyniosła oczywiście walka wieczoru w której 18-letni Marcin Held podejmował Jeana Silvę z Brazylii. Dla Helda była to 10 zawodowa walka w formule MMA. 33-letni Brazylijczyk w ringu mieszanych sztuk walki stawał dotychczas 30 razy (w tym 17 wygranych, 3 przez KO). Walka pomiędzy Heldem i Silvą zakontraktowana została na 3 rundy po 5 minut, jednak Polakowi bazującemu na stylu Jiu-Jitsu do pokonania brazylijskiego wojownika wystarczyło 7 minut i 22 sekundy. W drugiej rundzie po zaciętej walce Silva doznał kontuzji kolana i musiał opuścić klatkę na noszach pogotowia ratunkowego, tym samym Held zapisał na swoim koncie 10. zwycięstwo na zawodowych ringach MMA.

Wcześniejsze walki przyniosły równie dużo emocji. Gala rozpoczęła się od "dwumeczu" Wrocław-Warszawa. W pierwszym starciu Krzysztof Jotko (Warszawa) pokonał Roberta Balickiego (Wrocław) na punkty. Druga runda przyniosła remis. Wrocławski zawodnik Jakub Boczek pokonał przez założenie dźwigni Mariusza Andrukonisa.

Artur Muszyński zmagał się z kontuzją łuku brwiowego / Fot. Jarosław JakubczakW trzecim starciu mogliśmy przekonać się jak urazowym sportem jest MMA Igor Kołacin swoim ciosem uszkodził łuk brwiowy Artura Muszyńskiego, który wielokrotnie musiał korzystać z pomocy lekarza. W drugiej rundzie Kołacin wymierzając rywalowi serię uderzeń wywalczył TKO.

Kolejne 3 walki zakończył się poddaniem. Maciej Kriwienok potrzebował niespełna 4 minuty, by założyć dźwignię Arkadiuszowi Jędraczce. Najkrótszą walkę zaserwował nam Daniel Omielańczuk, który w półtorej minuty rozprawił się z Błażejem Wójcikiem. W VI walce Jordan Błoch pokonał Łukasza Stronga przez poddanie w 2. rundzie.

Kolejna walka określana była mianem "najcięższej klatki polskiego MMA" (zawodnicy w sumie ważyli prawie 300 kg). Naprzeciwko siebie stanęli komandos z Białorusi Jurij Dobkov oraz polski zawodnik sumo Jacek Piersiak. Walka zakończyła się TKO na 20 sekund przed regulaminowym czasem, Piersiak doznał kontuzji przez którą nie mógł kontynuować pojedynku.

Po serii walk zakończonych przed czasem wrocławska publiczność obejrzała pełne 10 minut w wykonaniu Łukasza Porębskiego (Olsztyn) i Krzysztofa Piechoty (Gdańsk). Werdykt sędziów był jednogłośny 3-0 dla Piechoty.

Mario Neto Sukata i Temil Teresiewicz / Fot. Jarosław JakubczakKolejne starcie tym razem międzynarodowe znów przyniosło pełne 10 minut, jednak walka pomiędzy Przemysławem Biskupem i Tadausem Rimkieviciusem (Litwa) zakończyła się niejednogłośnym werdyktem na korzyść Polaka.

X walka określana była "pierwszą walką wieczoru". Naprzeciwko siebie stanęli Mario Neto (Brazylia) i Temistokles Teresieiwcz (Polska). Walka trwała pełne dwie rundy i kończyła się w parterze z widoczną przewagą Brazylijczyka. Werdykt sędziów był jednogłośny: na punkty zwycięża Mario Neto.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.