Pozycja materiału w rankingach:

- Chciałbym, by moje wnuki uczyły się na telewizji publicznej. W komercyjnych stacjach mogą się zetknąć co najwyżej z lepszej lub gorszej jakości rozrywką. TVP powinna być najlepszą telewizją w Polsce - powiedział ojciec TVN Mariusz Walter.
Przyznam, że rzadko oglądam telewizję publiczną. Jeśli już decyduje się spędzić wieczór przed szklanym ekranem, to tylko dlatego, by utwierdzić się w przekonaniu, że dzieje się z nią coś niepokojącego (i to jest delikatnie powiedziane). Pomijam już fakt, że obiektywność nie jest jej najmocniejszą stroną i pewnie każdy telewidz rozeznany w meandrach naszej polskiej rzeczywistości zdaje sobie sprawię, że na TVP należy patrzeć przez pryzmat profilu ideologicznego partii aktualnie sprawującej władze. Jak w takich warunkach telewizja z ul. Woronicza może rzetelnie informować o wydarzeniach w kraju i na świecie? Oglądam telewizję publiczną i pytam: jak można ludziom w biały dzień sprzedawać taki kit? Gdzie są programy zapewniające kontakt z kulturą i sztuką, popularyzujące wiedzę, programy pielęgnujące tradycje narodowe, dokształcające dzieci i młodzież (a także dorosłych)? Wydaje mi się, że sporo odpowiedzi na powyższe pytania dostarcza coroczne sprawozdanie wysyłane przez media publiczne Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. W sprawozdaniu m.in. czytamy, że w obu programach TVP najwięcej czasu antenowego zajmowała fabuła- w TVP1 - 44,4 proc.; w TVP2 – 43 proc. Prawdziwość powyższych danych poświadczają rękami i nogami rodziny Mostowiaków i Lubiczów. Pozostały czas antenowy zajmują w TVP1: publicystyka - 11,7 proc., reklama - 11,1 proc., dokument - 7 proc. czasu, oraz informacja - 6,8 proc. Natomiast w TVP2 drugie i trzecie miejsce pod względem zagospodarowanego czasu zajęły: reklama - 13,6 proc. i rozrywka - 12,2 proc., pozostałe to m.in. dokument - 9,2 proc. oraz popularyzacja wiedzy i nauki - 6,6 proc. Po opublikowaniu tego sprawozdania ze zdziwieniem sięgnąłem po program telewizyjny. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Łukasz Wolski 09.04.2008 14:11
Pewnie, że jestem oburzony sprawą Euro...nawet więcej, sport w TVP mnie niepokoi. Odkąd przyszedł Korzeniowski wiele się zmieniło...i to raczej złe. Np. tylko jeden mecz LM...kiedyś były dwa. Siatkówkę reprezentacyjną przejął Polsat i muszę w czasie meczu oglądać reklamy. Ligę żeńską też już nie transmitują. Jedyny plus to prawa do transmisji żużlowej ekstraligi na ten rok, ale to jednak o wiele za mało.
Tak, te wszystkie rzeczy o telewizji już wiele razy słyszałem i czytałem. A do wygłaszania gniewu było lepiej osobny artykuł napisać o Euro, a nie wrzucać ten problem do jednego worka z innymi sprawami.
Piotr Z 09.04.2008 13:31
Nic nowego? Wydaje mi się, że każdy kto choć trochę interesuje się piłką nożną powinien GŁOŚNO wyrażać swój gniew z powodu braku transmisji Euro 2008 w telewizji publicznej. Może w końcu ktoś się tam na Woronicza obudzi! Ale skoro TY twierdzisz, że: "już wiele razy słyszałem te wszystkie rzeczy, a ich powielanie nie jest zbyt dobre". To ja już nie mam pytań.
Łukasz Wolski 09.04.2008 13:01
Po za tym, te wszystkie rzeczy, które wymieniłeś są oklepanymi argumentami, więc nie wniosłeś nic nowego do dyskusji o telewizji...już wiele razy słyszałem te wszystkie rzeczy, a ich powielanie nie jest zbyt dobre.
Piotr Z 09.04.2008 12:14
Każda telewizja faworyzuje jedne partie, a inne przedstawia w niekorzystnym świetle. Telewizja publiczna zanim dana partia przejmie stery władzy już stara się dokonywać autocenzury i prezentuje materiały przedstawiające ową partie w ciepłych kolorach. Twierdzisz:
"Dobrze też wiadomo, że w Polsce nie ma tak szerokiej publiczności, która by oglądała programy na wysokim poziomie. Dlatego Twój argument, że oglądalność spada, bo programy są na za niskim poziomie jest zły"
Piszesz oczywistości, masowego odbiorcę nigdy nie przyciągnie Program 2 Polskiego Radia (reprezentujący naprawdę wysoki poziom i dawkę kultury), nie o to chodzi, staram Ci się powiedzieć że programy emitowane w TVP powinny same z siebie być na pewnym poziomie- umiejętnie łączyć edukacje, kulturę i rozrywkę. Polecam Ci literaturę z działu komunikowania masowego, zwłaszcza: "Media masowe. Władza, rozrywka i biznes" medioznawcy prof. Macieja Mrozowskiego, który w prostych słowach uzasadnia moją tezę: "telewizja publiczna musi zaznaczyć swoją tożsamość przez przedstawianie bardziej ambitnych pozycji".
Łukasz Wolski 09.04.2008 09:01
Oglądam Polsat, TVN, TVP więc nie proponuj mi czegoś co już robię...a każdy wie, że TVN niektórych partii nienawidzi a inne faworyzuje.
Dobrze też wiadomo, że w Polsce nie ma tak szerokiej publiczności, która by oglądała programy na wysokim poziomie. Dlatego Twój argument, że oglądalność spada, bo programy są na za niskim poziomie jest zły.
Piotr Z 09.04.2008 06:36
Napisałeś: "Skoro niektóre pozycje TVP ogląda tak wielka ilość osób to jednak jest to plus", proponuje Ci przeanalizować oglądalność pozycji proponowanych przez TVP- te "niektóre pozycje" to seriale, potem- ważne wydarzenia sportowe, następnie- wydania wiadomości i transmisje okolicznościowe. Dalej piszesz: "Telewizja publiczna powinna chyba trafiać do wszystkich a nie tylko do grona osób, które chce czegoś na wyższym poziomie." I tu również się mylisz, telewizja publiczna nie powinna starać sie docierać do wszystkich, bo takie cele stawia sobie TVN i Polsat. Jeśli telewizja publiczna będzie się starała dogodzić wszystkim, a zwłaszcza większości- jej program stanie się miałki i tandetny- "na poziomie rozrywki proponowanej przez TVN". Przeczytaj sobie jeszcze raz wypowiedź prezesa Waltera z mojego leadu. Walcząc o masowego widza TVP musi konkurować ze stacjami komercyjnymi, proponując równie żenującą rozrywkę jak konkurencja. Zwróć uwagę na propozycje TVP w prime time- praktycznie niczym sie nie różnią od konkurencji, ten sam poziom rozrywki dla masowego odbiorcy. A dlaczego muszę być skazany na oglądanie w telewizji publicznej celebrites tańczących pod okiem Dody, podobne programy proponuje mi przecież konkurencja? Od TVP oczekuję naprawdę wyjątkowej oferty, a nie powielania tandety z konkurencji! Piszesz: "A oglądalność spada, bo coraz bardziej dostępne są inne telewizje cyfrowe...tam jest ogrom kanałów, wielkie pieniądze i bardzo duży wybór." I tu również nie masz racji, oglądalność spada bo właśnie TVP proponuje dokładnie to samo co stacje komercyjne. Telewidz widząc to samo we wszystkich stacjach sięga po produkt najbardziej atrakcyjny wizualnie i dopieszczony technicznie- który znajdzie w TVN lub w Polsacie. W walce o widza na warunkach stacji komercyjnych TVP nie wygra, bo nie ma prawa wygrać, choćby ze względu na ograniczenia finansowe. Argumentem potwierdzającym powyższe zdania jest fakt zrezygnowania z rodzimych programów Wojciecha Manna i Beaty Pawlikowskiej i sięganie po tandetne, ale bijące rekordy oglądalności propozycje z zachodu, proponuje Ci artykuł:
http://www.dziennik.pl/kultura/article147024/TVP_zdejmuje_Manna_z_anten .html
Piszesz również: "Publicystyka stoi natomiast na dosyć dobrym poziomie. Obecnie TVP jest bardziej obiektywna od np. TVN." Wydaje mi się, że powyższe zdanie napisałeś po obejrzeniu programu Janka Pospieszalskiego;) Proponuję Ci również oglądanie przez tydzień czasu wiadomości na TVN-ie i TVP1, gwarantuję, że zmienisz zdanie.
Pozdrawiam serdecznie
Łukasz Wolski 08.04.2008 14:47
Nie zgadzam się z wieloma stwierdzeniami. Skoro niektóre pozycje TVP ogląda tak wielka ilość osób to jednak jest to plus. Telewizja publiczna powinna chyba trafiać do wszystkich a nie tylko do grona osób, które chce czegoś na wyższym poziomie. A oglądalność spada, bo coraz bardziej dostępne są inne telewizje cyfrowe...tam jest ogrom kanałów, wielkie pieniądze i bardzo duży wybór.
Publicystyka stoi natomiast na dosyć dobrym poziomie. Obecnie TVP jest bardziej obiektywna od np. TVN.