Facebook Google+ Twitter

Problem narkotykowy Ameryki

Sprawa ta wydaje się być nierozwiązywalna. A może chodzi jedynie brak chęci do jej rozwiązania? Problem ten dotyczy Ameryki Południowej, Północnej i w coraz większym stopniu Środkowej.

Kolejna ofiara karteli narkotykowych

Josue Oviedo mieszkaniec San Pedro Sula w Hondurasie, patrząc w oczy swojej umierającej siostry starał się wsłuchać w jej głos i ostatnie w życiu wypowiadane słowa. - Próbowała mi coś powiedzieć, ale nie mogła. - mówi dla New York Times Josue. Daisy Oviedo Mejia miała 22 lata. Zginęła
od gradu pocisków, oglądając swojego brata grającego w piłkę. Była kolejną niewinną ofiarą grup przestępczych działających na terenie Ameryki Środkowej i próbujących zmienić ten region w główną arterię przesyłową kokainy do USA.

Ameryka Środkowa w centrum uwagi

84 procent dostaw kokainy na północ jest transportowana przez Amerykę Środkową. To ogromny wzrost w porównaniu z 44 procentami w 2008 r. czy 24 procentami w 2006 r. - To jest walka Dawida z Goliatem. A my jesteśmy Dawidem walczącym z gigantem - podsumowuje problem Minister Obrony Hondurasu Marlon Pascua. Sprawa ponownie stała się głośna w związku z wizytą Prezydenta Obamy w Salwadorze we wtorek i środę. Ogłosił on plan walki ze zorganizowaną przestępczością w regionie poprzez wzmocnienie cywilnych instytucji, uzbrojenie i szkolenia dla tamtejszych władz. Kłopot polega na tym, że takie obietnice były składane już w przeszłości i niewiele z nich wynikało jeśli chodzi o realną pomoc. Kartele narkotykowe są lepiej uzbrojone, mają szybsze i większe łodzie, nie brakuje im środków na wyposażenie, więc lokalne władze nie są w stanie z nimi konkurować.

Sytuacja pogarsza się w bardzo szybkim tempie ponieważ przestępcy "zwęszyli" tańszy i bezpieczniejszy sposób tranzytu narkotyków w porównaniu do drogi wodnej. Mało tego, region ten nie tylko staje się miejscem tranzytu, ale też coraz częściej samej produkcji.

Jeden z byłych przemytników twierdzi, że nie było dużego problemu z dostawą kokainy przez lata. Najpierw odbierał ładunek z samolotu, a następnie przewoził go samochodem lub statkiem do granicy z Gwatemalą, nie będąc ani raz złapanym. - Zawsze przejeżdżaliśmy - opowiada.

Brak reakcji

W Hondurasie wskaźnik zabójstw wzrósł w ostatnich latach do 66 osób na 100 000 ludzi, podczas gdy w Meksyku wynosi 12, a w Polsce 1,28. Wszystko wskazuje na to, że Ameryka Środkowa stanie się nową Kolumbią lub Meksykiem, gdzie nie ma już zaangażowania w walkę z kartelami, jest tylko ciche bądź jawne przyzwolenie na ich działalność. Nieskuteczność władz biedniejszych krajów można wytłumaczyć, z kolei nieskuteczność supermocarstwa jakim są Stany Zjednoczone jest
powodem do poczucia skundlenia, bo jeśli nie brakuje pieniędzy na kolejną zbrojną reakcję w odległym zakątku świata, to jak może brakować na ochronę granic własnego Państwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trudno jest ścigać siebie samego. A taka sytuacja ma miejsce w USA. Tam z narkotyków żyją politycy i policja a wiec kto i kogo ma ścigać. To jest jak z psem goniącym swój własny ogon. Biega bez skutku choć efektownie. Lecz bez efektów. I tak samo jest z problemem narkotyków. A czy sama administracja państwa USA nie czerpie korzyści z narkotyków. Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Choć wydaj mi się ono wielce retoryczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.