Facebook Google+ Twitter

Problem oświadczeń majątkowych: Kolejne wybory – kolejne pieniądze

Prezydent Koszalina Mirosław Mikietyński spóźnił się 22 dni ze złożeniem oświadczenia majątkowego żony. Najprawdopodobniej zostanie pozbawiony stanowiska. Jednak do urn wyborczych ponownie pójdą mieszkańcy nie tylko Koszalina.

fot. PAP/Paweł KulaW myśl nowelizacji ordynacji wyborczej osoby, które spóźnią się ze złożeniem oświadczeń: majątkowego lub o działalności gospodarczej małżonka i jego finansowych związkach z samorządem – muszą rozstać się z mandatem. Samorządowcy mieli obowiązek złożenia dokumentów do 27 grudnia, a tylko w pewnych wyjątkach do 11 stycznia (decyduje data stempla pocztowego).

Na stronie internetowej urzędu marszałkowskiego województwa warmińsko-mazurskiego czytamy, że w przypadku niedotrzymania terminu rada gminy, miasta lub powiatu ma 3 miesiące na podjęcie uchwały, stwierdzającej wygaśnięcie mandatu radnego i miesiąc na stwierdzenie wygaśnięcia mandatu wójta, burmistrza i prezydenta.

Jeśli tego nie uczyni, wojewoda wzywa radę do podjęcia uchwały w terminie 30 dni. Gdy i to nie zaskutkuje MSWiA wydaje zarządzenie zastępcze, stwierdzające wygaśnięcie mandatu. W gminach i powiatach do 20 tys. mieszkańców zarządza się wybory uzupełniające, w większych – na miejsce spóźnialskich przewodniczących rad gmin i powiatów wchodzi kolejna osoba z listy. Na stanowisko wójta, burmistrza czy prezydenta prezes Rady Ministrów zarządza wybory przedterminowe.

Jednocześnie wciąż funkcjonuje zapis mówiący, że w podobnych przypadkach jedyną restrykcją jest utrata diety w przypadku radnych i uposażenia w przypadku włodarzy miejskich.

Sprawą dwóch równoważnych, a jednocześnie wykluczających się zapisów w ustawie zajmuje się teraz Rządowe Centrum Legislacji. Samorządowcy czekają niecierpliwie na werdykt, gdyż to właśnie zadecyduje, czy stracą pieniądze czy od razu pracę.

Według konstytucjonalisty prof. Piotra Winczorka (w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”) nie ma nad czym myśleć, gdyż akt późniejszy uchyla wcześniejszy.

W związku z tym Mirosław Mikietyński, który funkcję prezydenta Koszalina pełni drugą kadencję, a w ostatnich wyborach, ciesząc się  poparciem ponad 61 proc. wyborców, zwyciężył w I turze, będzie musiał ponownie stanąć w walce o fotel prezydencki. Jednak nie tylko on. Taki sam los czeka 17 wójtów, burmistrzów i prezydentów oraz 14 przewodniczących w samym województwie zachodniopomorskim.

Do tych osób zalicza się także prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która spóźniła się ze złożeniem oświadczenia o działalności gospodarczej męża. Sytuacja wywoła już głośne dyskusje: za przedterminowe wybory zapłacą podatnicy w ramach taniego państwa. Interesująca może okazać się także frekwencja podczas kolejnych wyborów, a włodarze miast wybrani w listopadowych wyborach nie mają pewności, że otrzymają mandat zaufania ponownie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

i już sprawa oświadczeń umilkła

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.01.2007 12:52

powiedzmy,że jestem pilnym studentem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

och, ale się pan Ezekiel zacietrzewił...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.01.2007 10:36

A jaką robi to różnicę? Ustawodawca nie jest PISem ani SLD. Najwyżej PIS lub SLD znajduje w roli Uststawodawcy. Ustawa z 2003 przeszła też głosami posłów PISu, tak na marginesie. To jeszcze jedna kwestia- mamy ciągłość przepisów, czy mamy ustawodawstwo de jure obowiązujące do czasu jego zmiany, a de facto przez 4 lata w najlepszym wypadku, kiedy to kolejna władza mówi: a to nie my robiliśmy te przepisy,więc nie musimy ich stosować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że warto zaznaczyć, że nowelizacja ordynacji wyborczej, o której tu mówimy, pochodzi z 2003 roku, kiedy nikt jeszcze nie przypuszczał, że PiS nam królować będzie. Po prostu dopiero weszła w tej kadencji w życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.01.2007 00:25

Mirnal- zgadzam się z Tobą, ale tylko do połowy zdania (jak Żakowski z Kaczyńskimi). Powinna być jakaś instytucja przypominająca o terminach; państwo powinno być przyjazne obywatelom etc itd. Wiadomo jednak,ze za tej władzy z całą pewnością się tak nie stanie. Tworzenie kolejnego głupiego precedensu, w postaci nie robienia wyborów, działa destrukcyjnie przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze Ustawodawca przyznaje,że robi głupie prawo, a po drugie Ustawodawca przyznaje,że nie stosuje prawa, które sam stworzył. Wychodzi więc na to,że głupie jest nie tylko prawo,ale i Ustawodawca. Dopóki będziemy w zaklętym kole komplementarnej głupoty przepisów i ustawodawcy, dopóty obywatele nie będą czuli respektu do prawa i nie bedą wybierać mądrego ustawodawcy. Taka podwójna dialektyka wszechogarniającej głupoty. Troszkę śmieszno, troszkę straszno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy takich waznych sprawach to powinien być termin buforowy, w którym organ zwraca uwagę maruderowi, że zapomnial o sprawie. W Klubie Świat Książki podająostatecznytermin wyboru i zamówienia książki, jednak po minięciu przysyłają przypomnienie. Prawo powinno być przyjazne a nie czekać na wpadnięcie we wnyki. Oczywiście - to powinno być prawdziwe i stosowane także wobec szaraczków. A teraz wszyscy mądrzy - termin minął. A przecież albo nikt tego nie wiedział (z nas), albo ktoś "przespał" (dziennikarze?), aby była afera. A kto zapłaci za aferę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jeśli zapomnisz zapłacić czynsz (2 dni) a umowa brzmi "natychmiastowa eksmisja", to ma jakieś znaczenie, że np. byłeś chory albo pobity albo zapomnialeś? Bo jeśli twardo realizować prawo, to powinieneś spakowac meble i rodzinę i wyruszyć w śniegi kopne zimą (ale nie 2007).
Setki urzędników zapomniało? Mamy tyle gazet, choćby *G. Prawnicza* i żadna nie zauważyła np. - za dwa dni upływa termin? Żaden z prawników? Bo przeciez nie Hania inie burmistrz jest winien, ale ich prawnicy!
I teraz mamy ośmieszać się kolejnymi wyborami? Koszta i ośmieszenie w świcie? Trzeba jednak coś wymyślić, np. abolicję i przedłużyc termin wdrodze wyjątku. Pewnie byly takie przypadki. Terminy wymiany dowodow czy praw jazdy także pzredłużano. Bo Polacy to młotki i nie pilnują terminów... Tacy wodzowie, tacy także obywatele. Przecież oni od nas pochodzą, nie z Japoniji i nie z Francyji.
A na studiach - jeden dzień spóźnienia i powtarzasz rok? Owszem, bywają ścisłe terminy reklamacji itp. i tego nie puszczają plazem, ale ten przypadek jestwyjątkowy. Wygląda na to, że ktoś specjalnie czekał do przeterminowania i nagle ogłosił - wpadka! Popierałem PiS, ale ich radosne gęby z powodu wykrycia błędu - to żenada! To jakby sprinter wygrał bieg na 100 m, bo ten co był przed nim - wypadłby o parę milimetrów z toru. Ale powód do dumy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.01.2007 20:22

Jeżeli na samym wstępie may takie kwiatki, to przecież wiadomo, że ryba psuje się od głowy. Chce czy nie, tanio to czy drogo, wybiry być muszo... a jak nie - to nie i jusz!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.01.2007 19:16

Ważne: "zapisy" są w testamencie, a w ustawach są "przepisy" i "nie ma przebacz". Nie zapoznawałem się szczegółowo z ordynacją (lub Ustawą o wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, bo w tych dwóch aktach prawnych istnieją przepisy regulujace zasady posiadania mandatu), ale o ile jest istnieje tam przepis precyzujący sankcję i tą sankcją jest własnie złożenie z urzędu, to bezdyskusyjnie i bez względu na opinię podatników wybory powinny się odbyć. Dzieje się tu rzecz ważniejsza niż mogłoby się na pierwszy rzut oka zdawać. Wartością nadrzedną w tym przypadku nie jest kolejne kilka milionów z budżetu, które mogłyby, zdaniem podatników, zostać przeznaczone na mityczne już szpitale, albo inne głodne dzieci. Gdyby nie hipotetyczne wybory, te pieniądze tak czy siak utonełby w kancelarii premiera lub w kolejnym Centrum Analiz Przyszłości Narodu Polskiego. Wartością tu jest samo prawo i kultura jego przestrzegania, której przekuć na monety sie nie da. Dura lex et lex. Nawet jeśli ustawa o ordynacji jest ustawą napisaną na kolanie i dość idiotyczną, co wieloktrotnie zostało podkreślony przez grono wybitnych specjalistów mn. Regulskiego i Kuleszę, to nie znaczy,że nie powinno się jej stosowac. Prawo stosować trzeba. Nawet to głupie. Jeśli stosowane nie bedzie, to obywatele będą mieli do niego własnie taki jaki mają, czyli nijaki. Jestem jednocześnie niemal przekonany,że kolegium eksperckie przy Radzie Ministrów wyda decyzję niezgodną z prawem, mówiącą o tym, że wyborów powtarzać jednak nie trzeba, bo cośtam. Będzie to kolejny strzał w stopę partii rządzącej, która jest za, a nawet przeciw swoim własnym ustawom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.