Facebook Google+ Twitter

Problem Stanisława Wyspiańskiego z techniką olejną?

Geniusz z jego marzeniami, uczuciami, obsesjami i kompleksami - oto temat książki Łukasza Gawła pt. "Stanisław Wyspiański. Życie i twórczość". Monografia mówi o problemach zarówno artystycznych, jak i życiowych, choćby o tym związanym z techniką olejną.

Łukasz Gaweł, "Stanisław Wyspiański. Życie i twórczość" / Fot. okładka książkiStanisław Wyspiański to największa indywidualność Młodej Polski. W okresie paryskim zapoznał się z modną na tamte czasy techniką pastelową, która kusiła go jako sposób pozwalający na szybkie tworzenie portretów, projektów witraży, pejzaży. W tym okresie artysta stosował naprzemiennie swoją ulubioną, nowoczesną pastelową technikę oraz klasyczną, olejną.

Czy malarz miał świadomość braków warsztatowych w technice olejnej? Czy wrażenia z wystawy, na której obejrzał obraz znanej polskiej malarki, mogą o tym świadczyć? W liście zacytowanym przez Łukasza Gawła czytamy: "Podziwiałem nowe dzieło panny Boznańskiej (...) namalowane doskonale i jako portret wyborne (...). No, mój Boże, i jak się tu teraz brać do malowania, kiedy panna Boznańska już tak świetnie maluje, jakże długo trzeba by czekać - zanim by się tak co wykonać umiało, a tu kto wie, ile na wszystko mamy czasu."

Stanisław Wyspiański jako malarz nie lubił stosować techniki olejnej, na co składało się wiele przyczyn. Przywoływanie wyłącznie tego argumentu, że był uczulony na biel ołowiową, jest dużym błędem, powielanym niejednokrotnie przez przewodników muzealnych i nauczycieli, którzy niejednokrotnie zapominają, że za stwierdzeniem "nie mogę" mogło stać "tak chciałem" lub "nie miałem chęci". W pracy malarza wola ma przecież zasadnicze znaczenie.

Stanisław Wyspiański był uczniem Matejki; to jest fakt o dużym znaczeniu, który jednak wpłynął nie na styl i technikę malarza, ile na przekonanie, że sztuka powinna mieć charakter narodowy i odnosić się do aspiracji wolnościowych. Piękno Polski Wyspiański malował inaczej, niż wszyscy wcześniejsi mistrzowie; w jego ujęciu było zarazem narodowe i bardzo osobiste - własne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie wiem kto to powiedział , ale to prawda " Ćwiczenie czyni mistrza".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy rzeczywiście "tak chciał"? W 1891 r. napisał: "(...) z farbami olejnymi w ciągłej niezgodzie, zdaje się, że mi farby olejne szkodzą, a jeżeli to nie ustanie - będę musiał o zmianie pomyśleć". I widać, że niełatwo mu było pożegnać się z tą techniką, skoro mimo alergii stosował ją jeszcze do powrotu z Paryża w 1894 r. Podziwiam jego pastele, ale żałuję, że porzucił oleje - zwłaszcza kiedy patrzę na "Planty z widokiem na Wawel".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.