Facebook Google+ Twitter

Proboszcz pozwany przez parafianina musi zapłacić za "kanalię"

Ksiądz z Pleckiej Dąbrowy koło Kutna zwymyślał jednego z parafian, nazywając go "nieumytą mendą" i "kanalią". Parafianin pozwał swego proboszcza i wygrał sprawę w sądzie. Ksiądz ma zapłacić tzw.nawiązkę - informuje sobotnia Gazeta Krakowska.

Jeden z księży w miejscowości Plecka Dąbrowa koło Kutna, Jacek M., chciał jakoś pomóc grupie mieszkanek jego parafii, które twierdziły, że niejaki Henryk S.nielegalnie handluje wódką i rozpija ich mężów. Ksiądz proboszcz, z ambony napiętnował S., nazywając go publicznie "nieumytą mendą i kanalią plączącą się po ziemi bez sensu" oraz "meliniarzem, który rozpija wieś i jeszcze ma czelność recytować wiersze przed ołtarzem".

Parafianin pozwał proboszcza do sądu, a ten co prawda uznał, że ksiądz chciał zwalczać alkoholizm, ale nie miał prawa nazywać Henryka S. "kanalią i mendą". Sąd umorzył warunkowo postępowanie na dwa lata, ale równocześnie nakazał księdzu zapłacenie 500 złotych nawiązki na rzecz dowolnej placówki kulturalnej oraz 100 złotych na rzecz samego S. Proboszcz musi oczywiście pokryć koszty procesu.

S. cieszy się z wyroku i mówi, że ma nadzieję, iż ten epizod będzie dla proboszcza dobrą nauczką, by szanować ludzi. Ksiądz zapowiedział już apelację i oświadczył, że nie ma zamiaru zmienić zdania na temat S. Twierdzi, że działał w interesie społecznym i zagroził, że działanie S. jest grzechem i jak umrze, to go nie pochowa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.