Facebook Google+ Twitter

Procedury telefonii komórkowej ważniejsze od ludzkiego życia

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-09 09:31

Jeśli wzywasz policjantów na ratunek przez telefon, bo ktoś właśnie próbuje cię pobić, to możesz nie doczekać się pomocy. Dlaczego? Bo operator telefonii komórkowej może nie przekazać policjantom twoich danych osobowych.

Policjanci nie mogli uzyskać informacji od pracowników Polskiej Telefonii Cyfrowej. Trzech bytomian pobiło w sobotę 56-letniego Henryka F. w Nowym Chechle. Wdarli się do jego mieszkania. Jeden z ich kompanów jako kierowca siedział w samochodzie na czatach. Mężczyzna widząc "nieproszonych gości" zabarykadował się w kuchni. Natychmiast wykręcił z telefonu komórkowego numer 112. Zanim powiedział dyżurnemu, gdzie mieszka, napastnicy zdążyli sforsować drzwi. Zaczęli go okładać pięściami i kopać.

– Bandyci wyciągnęli mężczyznę do samochodu i pojechali z nim w kierunku Zalewu Nakło-Chechło. W samochodzie nadal bili ofiarę – relacjonuje Sławomir Gmyrek, oficer prasowy KPP w Tarnowskich Górach. Kiedy go w końcu uwolnili, pobity zadzwonił ponownie na policję i zgłosił zdarzenie. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i aresztowali sprawców. Mieszkaniec Nowego Chechła został odwieziony z ogólnymi obrażeniami ciała do Szpitala Urazowego w Piekarach Śląskich.

Policjanci twierdzą, że pobicia można byłoby uniknąć, gdyby pracownicy Polskiej Telefonii Cyfrowej wykazali się większą elastycznością. – Kiedy napadnięty mężczyzna po raz pierwszy skontaktował się z nami, próbowaliśmy ustalić jego tożsamość i adres zamieszkania, dzwoniąc do operatora sieci komórkowej. Tam jednak nikt nie chciał nam podać takich informacji, zasłaniając się przepisami o ochronie danych osobowych. To oburzające, bo przecież w takich sprawach liczy się każda sekunda – mówi Gmyrek.

Zbigniew Lazar, szef biura prasowego Polskiej Telefonii Cyfrowej jest zdziwiony interwencją DZ i nie wierzy, że mogło dojść do takiej sytuacji. – Nasze kontakty z policją, czy z pogotowiem zawsze było dobre. Mamy opracowane pewne procedury na wypadek takich sytuacji – mówi Lazar, ale nie chce zdradzić żadnych szczegółów.

– W sytuacjach zagrożenia życia to prokurator zwraca się z wnioskiem do operatora o ujawnienie danych osobowych – wyjaśnia prokurator Jolanta Mandzij z Tarnowskich Gór. Taka procedura jest jednak czasochłonna i policja z pomocą może dojechać za późno.

Po przesłuchaniu okazało się, że sprawcy pobili Henryka F. w akcie zemsty. – Podobno ofiara z innym mężczyzną w przeszłości miał też pobić jednego ze sprawców – mówi Sławomir Gmyrek i dodaje, że policja wcześniej nie miała takiego zgłoszenia. Sprawcom postawiono kilka zarzutów: pobicia, kradzieży dokumentów i telefonu, pozbawienia wolności. Kierowca dodatkowo miał prowadzić samochód bez uprawnień.

– Prawdopodobnie napastnikom zostanie także postawiony zarzut zniszczenia mienia – mówi oficer prasowy. Za samo pobicie grozi im do trzech lat więzienia. Wszyscy zostali zwolnieni za poręczeniem majątkowym.

Krzysztof Szendzielorz - Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.