Facebook Google+ Twitter

Producenci wódek nie chcą wyższej akcyzy

- Na podwyżce akcyzy na wódkę nie zyska ani budżet państwa, ani producenci mocnych alkoholi. Zamiast sięgać po alkohol ze sprawdzonego źródła bardziej atrakcyjną alternatywą stanie się wódka pochodząca ze źródeł nielegalnych - mówi Henryk Wnorowski, prezes firmy Polmos Białystok. Producenci wódek przeciwstawiają się pomysłowi Ministerstwa Finansów - 9 procentowego wzrostu wartości tego podatku.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. APPProducenci wódek są zgodni. Wzrost podatku akcyzowego to zły pomysł. Planowana podwyżka spowoduje trudności w zakończeniu procesu prywatyzacji przedsiębiorstw branży spirytusowej, z uwagi na pogorszenie się ogólnej kondycji finansowej tych firm. Potencjalni inwestorzy będą skłonni zapłacić mniej niż było to pierwotnie planowane. Pośrednio wpłynie to także na poziom wpływów do budżetu państwa.

W związku z podwyżką podatku akcyzowego producenci zmuszeni będą podnieść ceny wódki. W sklepach zdrożeje ona średnio od 1,5 do 2 zł na butelce. - Trudno byłoby wziąć na siebie dodatkowe koszty związane z obciążeniem podatkiem akcyzowym - tłumaczył Marek Malinowski, szef marketingu wódki Żołądkowej Gorzkiej. Z czego bowiem składa się cena standardowej pół litrowej butelki wódki? 9,5 zł to akcyza; 1,5 zł – koszty produkcji, z tego producent zyskuje 1 zł marży. Pozostałe koszta to VAT, marża dystrybutora i hurtownika.

Minusy przeważą ewentualne plusy

Zdaniem producentów podwyżka akcyzy przyniesie szkody całej branży spirytusowej. Wśród negatywnych skutków wyliczają:

1. Spadek wpływów do budżetu państwa. O około 300 mln zł. Ministerstwo Finansów już kilkakrotnie chciało zwiększyć wpływy do budżetu poprzez podniesienie akcyzy na mocne alkohole. O wyniku tych działania najlepiej świadczą liczby. Np. w 2004 roku, kiedy sprzedaż wódki rosła systematycznie, do kasy państwowej wpłynęło ok. 4,5 mld zł. W ciągu jedenastu miesięcy po wzroście akcyzy o 3,4 proc. wpływy wyniosły ok. 3,9 mld zł. Ile więc ‘zyska’ Skarb Państwa po podniesieniu akcyzy o kolejne 9 proc.?
2. Wzrost znaczenia ‘szarej strefy’. Spora część konsumentów, podobnie jak miało to miejsce w przeszłości, opuści legalny rynek i przeniesie się z zakupami mocnych alkoholi na bazary i inne miejsca nielegalnego handlu.
3. Indywidualny import. Nastąpi wzrost legalnego, indywidualnego przywozu alkoholi mocnych zakupionego w krajach sąsiednich. Dotyczy to krajów UE. W każdym z tych krajów, poza Niemcami, stawki podatku akcyzowego są znacznie niższe niż w Polsce i żaden z nich nie przewiduje podwyższenia akcyzy, a tym samym cen na alkohole mocne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Drugie zdanie artykułu mówi wszystko, straci i producent i konsument, zyskać mogą sąsiedzi z południa i wschodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.