Facebook Google+ Twitter

Produkty polskie pod flagą brytyjską

Szacuje się, że na Wyspach Brytyjskich mieszka prawie tyle Polaków, co w jednym województwie. Wraz z nimi, wyemigrowały tam produkty polskich firm, polska prasa i polska kultura. Dlaczego i czy w ogóle Polacy potrzebują za granicą tego, co zostawili w Polsce?

Flaga Wielkiej Brytanii / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Flag_of_the_United_Kingdom.svgJuż jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii swoje produkty zaczęła sprzedawać firma Maspex, czyli producent m.in. soków Kubuś i Tymbark. W zeszłym roku koncert najbardziej znanych polskich wykonawców, w Londynie zorganizował bank PKO BP. W grudniu 2008 roku Platforma Mediowa Point Group zapowiedziała, że zbada preferencje konsumenckie Polaków mieszkających w stolicy Anglii i jeżeli ocena wypadnie pomyślnie, w 2009 r. uruchomi projekt skierowany do mieszkających tam rodaków.

To tylko niektóre przykłady firm, które wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej zdecydowały się na intensywny rozwój na wyspiarskim rynku. Szczególnie zainteresowane są tym firmy spożywcze, które liczą na Polaków stęsknionych za rodzimą kuchnią. Jednak zaraz po nich, sytuację po drugiej stronie kanału La Manche zaczynają obserwować przedstawiciele kolejnych branż.

Syndrom emigranta

Dr Barbara Cieślińska z Katedry Socjologii Ogólnej Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku zauważa, że jest kilka grup produktów, do których tęsknią Polacy wyjeżdżający za granicę. Wśród nich można wymienić: żywność, lekarstwa i produkty kosmetyczne oraz prasę i cały segment kultury. Przedstawicielka uczelni z Białegostoku na potwierdzenie tych słów wspomina historię, która wiąże się z jej pracą zawodową. − Kiedy prowadziłam wiele lat temu badania polskich uchodźców we Włoszech, było dla mnie dużym zaskoczeniem, że w tym kraju, niezwykle atrakcyjnym pod względem tradycji kulinarnych, Polacy mogą czuć się wściekle głodni. Nie dlatego, że nie mieli nic do jedzenia, ale dlatego że nie mieli dostępu do polskiego jedzenia. Brakowało im wtedy przede wszystkim rodzimego chleba, wędlin i czegokolwiek do jedzenia "made in Poland" – opisuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.05.2009 07:57

Jeżeli Polacy decydują się na zakupy w sklepie z ojczystymi produktami, to nie tylko ze względu na sentyment do porzuconej ojczyzny, ale również ze względu na jakość angielskiego czy irlandzkiego jedzenia. Czesław mieszkający w Cork mówi, że np. tamtejsza mąka jest zupełnie inna niż polska i trudno z niej coś upiec. Poza tym emigranci wspominają o kiepskiej jakości wędlin czy „plastikowych” owocach.

... chyba szkoda że daliśmy się zunifikować w gastronomii...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Parę razy widziałem reklamy Tymbarku na przystankach .
Generalnie nie za bardzo tęsknię za polskim jedzeniem -może dlatego, że znajduję dużo ciekawych produktów z innych zakątków świata, których w Polsce nie uraczyłem (za względu na cenę albo dostępność).

Ale w święta bigos musi być :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm może imigrantom, pomimo tego co by niektórzy nie mówili, po prostu zwyczajnie brakuje Polski?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak. Wino jeszcze grzeja, ale piwo... A ja bardzo lubie w zimowe wieczory. Na szczescie mozna samemu przyrzadzic :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję. Podobno tylko w Polsce pije się piwo z sokiem, więc chyba żaden Polak na obczyźnie (żeby nie było emigrant) nie uświadczy tego napoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy material.
Ja nie mieszkam na Wyspach, moje spostrzezenia pochodza z "emigracji" (nie lubie tego slowa) kontynentalnej, ale tez odczuwam pewne braki. NIe w samych produktach moze... Brakuje mi zapiekanek i grzanego piwa z sokiem :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.