Facebook Google+ Twitter

Prof. Gliński nie będzie premierem. Palikot nie poprze wniosku PiS

Jarosław Kaczyński, po spotkaniu ekspertów w sprawach gospodarki i po rozmowach o problemach służby zdrowia, idzie stanowczo po władzę. Ma wysokie poparcie społeczne i kandydata na premiera. Potrzebuje tylko większości sejmowej. Czy ją znajdzie?

 / Fot. PAPPoparcie społeczne i kandydat na premiera oraz ewentualne wsparcie PSL w dążeniu prezesa PiS do władzy – to za mało. Kandydat-premier Piotr Gliński może mieć poważne trudności z kompletowaniem ministrów i z poparciem programu. Nie ma też pewności, czy zyska aprobatę dla swej kandydatury w Sejmie. Niebawem prezes Kaczyński ogłosi w Sejmie konstruktywne wotum nieufności dla rządu. Jeżeli znajdzie zwolenników, to jesienią możemy mieć w kraju wielką niespodziankę. Tym bardziej, że szef NSZZ "Solidarności" zapowiada również gorącą jesień na ulicach miast.

Szef PiS może mieć jednak trudności z realizacją swoich planów. Po wczorajszym spotkaniu z szefem Ruchu Palikota nie doszło do porozumienia obu stron. Janusz Palikot oświadczył, że - jeśli PiS złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu – to Ruch Palikota tego wniosku nie poprze. Uzasadnił, iż przedstawiony przez PiS kandydat na premiera, prof. Piotr Gliński nie jest kandydatem niezależnym. "To jest kandydatura PiS-owska" - powiedział Janusz Palikot na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Na uwagę dziennikarzy, że przecież Ruch Palikota również zapowiadał w lipcu br. złożenie wniosku w Sejmie o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska, w związku z tzw. aferą taśmową, i wtedy nie udało się zebrać wymaganych 46 podpisów, poseł odparł: "Jest różnica między propozycją Ruchu Palikota, a zapowiadanym wnioskiem o wotum nieufności PiS" co cytuje portal gazetaprawna.pl.

Jak wyjaśniał Janusz Palikot, jego partii udało się zebrać wymaganych 46 podpisów. "Ale nie sztuka mieć 46 podpisów, myśmy przedstawili i SLD i SP, i chcieliśmy przedstawić PiS-owi, bo do takich rozmów nie doszło - niezależnego kandydata, albo otworzyć w ogóle dyskusję na niezależnego kandydata" – mówił mętnie. Akcentował, że w przypadku wniosku o konstruktywne wotum, najpierw należy rozmawiać z wszystkimi partiami, a dopiero później przedstawiać kandydata na premiera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.