Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7611 miejsce

Prof. Maciej Mrozowski: Znaczenie dziennikarstwa obywatelskiego rośnie

- Optymizmem napawa fakt, że rośnie zainteresowanie dziennikarstwem obywatelskim i utrwala się potrzeba natychmiastowego informowania innych o ważnych zdarzeniach. Kolejny ruch będzie należał do nowych pokoleń, już „urodzonych w sieci” - mówi Maciej Mrozowski, medioznawca, profesor UW i SWPS. Tym wywiadem rozpoczynamy cykl tekstów dotyczących dziennikarstwa obywatelskiego.

 / Fot. Ryszard UrychLidia Raś: W tym roku mija 5 lat od założenia serwisu Wiadomości24.pl oraz 5 lat dziennikarstwa obywatelskiego w Polsce. Jak Pan ocenia rozwój tego zjawiska na scenie medialnej i społecznej?
 / Fot. Arch. prywatneProfesor Maciej Mrozowski: Zacznijmy od tradycyjnych mediów, bo one chyba nauczyły się najlepiej wykorzystywać dziennikarstwo obywatelskie, dostrzegając w nim dodatkowe źródło aktualnych informacji. Nie wiem jak często z nich korzystają (pewno się nie przyznają), ale chyba coraz częściej. Znaczenie dziennikarstwa obywatelskiego rośnie i będzie rosnąć, bo mediom zależy na czasie.

Zanim na miejsce wypadku czy innego ważnego zdarzenia dotrą dziennikarze, DO już tam są, robią zdjęcia telefonem komórkowym i przesyłają je do redakcji. Bardziej skomplikowany jest bilans, gdy chodzi o trudniejsze tematy: o nasz stosunek do rzeczywistości, o społeczne zaangażowanie, gdy chcemy nie tylko o czymś poinformować, ale i coś załatwić.

Dziennikarstwo obywatelskie rozbudziło nadzieje, że oto dzięki niemu może odrodzić się społeczeństwo obywatelskie, bo pojawi się przestrzeń, w której DO będą poruszać problemy ważne dla społeczności lokalnych oraz aktywizować twórczy potencjał tych społeczności. Tu postępy są jednak skromniejsze. Wielu wyraża rozczarowanie, że ten potencjał obywatelski nie jest wykorzystany. Aktywność informacyjna w sieci nie „przekłada się” na aktywność społeczną. Zapewne dlatego, że jak dotąd DO nie wytwarza społeczników, tylko ich aktywizuje i równocześnie pochłania znaczną część ich aktywności.

W przyszłości powinno się to zmienić. Ale 5 lat to zbyt mało czasu, by oceniać wpływ DO na rozwój nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego. Z tej perspektywy nie można jeszcze oceniać efektów i prognozować w jakim kierunku pójdzie DO.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy



Na razie optymizmem napawa fakt, że wciąż rośnie zainteresowanie tym zjawiskiem i utrwala się potrzeba natychmiastowego informowania innych o ważnych zdarzeniach. Kolejny ruch będzie należał do nowych pokoleń, już „urodzonych w sieci”, które gdy zderzą się z problemami, wreszcie zrozumieją, że dziennikarstwo obywatelskie może pomagać w rozwiązywaniu tych problemów. Wtedy dopiero wkroczymy w nową erę. Na czym powinni skupić swoją uwagę dziennikarze obywatelscy?

Poważne dziennikarstwo dopiero dojrzewa, takie bardziej zaangażowane, które nie polega tylko na zrobieniu zdjęcia z wypadku i wysłaniu go do redakcji. Widzę tu dwie drogi. Jedna to wspomaganie różnego typu organizacji takich jak NGO. Druga to działania samoistne, rozsadzające zaskorupiałe struktury władzy poprzez obnażanie ich sekretów, jak czyni to np. WikiLekas.

Wspomniał Pan, że tradycyjne media korzystają z materiałów dziennikarzy obywatelskich, ale te same media często też ich krytykują, np. za nierzetelność.
Dziennikarze zawodowi bronią swoich pozycji, przeciwstawiając swobodzie amatorów obowiązki zawodowców. I ta obrona może być ozdrowieńcza dla etosu dziennikarzy zawodowych. Bo dziennikarze obywatelscy mogą realizować materiały wysokiej jakości, zmuszając dziennikarzy zawodowych do zwiększonego wysiłku, jeśli chcą oni udowodnić, że się czymś różnią się od amatorów. Wiadomości24.pl odwołując się do prawa prasowego, autorskiego, wprowadzają swych autorów w taki półprofesjonalizm, dbają o rzetelność, ale są takie serwisy, których nikt nie sprawdza, a tam dzieją się dziwne rzeczy.

Trzeba pamiętać, że w rozmaitych serwisach DO działają nie tylko społecznicy, także wyżywają się tam frustraci, którzy mogą łatwo zniszczyć reputację całego zjawiska. Może się zrodzić przekonanie, że wszelkie informacje o jakichś nieścisłościach to tylko porachunki i że jeśli wątek podejmie gazeta lokalna, to coś jest na rzeczy, a jeśli nie, to mamy wyłącznie targowisko próżności i magiel.


To, co napiszemy, może być użyte przeciw nam - Kataryna dla W24

Prof. Maciej Mrozowski jest kierownikiem Katedry Komunikowania i Mediów Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego oraz Międzynarodowego Instytutu Komunikacji w Londynie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

Anatol - to co pan napisał jest kompletną bzdurą, bowiem plusy daje się wypowiedzi (w tym wypadku uznanej za prostacką) a pan nie odnosi się do wypowiedzi tylko do osoby konfabulując że ja jestem niezrównoważony psychicznie (co jest atakiem ad personam a nie odniesieniem do napisanych tez). W świetle tej pana racjonalizacji którą wyraził pan w swoim ostatnim komentarzu, pana twierdzenie: "jestem gotów do podania argumentów, ale jeszcze poczekam na Twoje kontrargumenty", tym bardziej jawi się jako potwierdzenie tezy Pani Anki że po prostu nie ma pan żadnych kontrargumentów i dlatego właśnie atakuje osoby oraz dokonuje tego racjonalizacji. Bo jest zwyczajnie kpiną z dyskusji i zdrowego rozsądku żądanie przez pana kontrargumentów na pana argumenty których pan nie podaje ale "jest gotów podać".

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anatol
  • Anatol
  • 26.03.2011 19:06

Anka(?) nie zauważyłaś, że pan Orłowski notorycznie obraża w swoich komentarzach autorów czy komentujących. Droga obrończyni jestem gotów do podania argumentów, ale jeszcze poczekam na Twoje kontrargumenty. Bo tymczasem zachowujesz się tak jak pan Orłowski - za takie prostactwo cztery plusy- a co to jest jak nie wyrażanie obraźliwej opinii o kimś?. Skoro komuś coś zarzucasz nie popełniaj tego samego błędu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anka
  • Anka
  • 26.03.2011 18:50

Anatol - nie ma Pan żadnych kontrargumentów, więc ogranicza się Pan tylko do obrażania innych?
Poza tym czy jest Pan psychologiem lub psychiatrą, aby w zakresie Pana kompetencji leżało ocenianie zdrowia psychicznego innych ludzi?.....i za takie prostactwo cztery plusy?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anatol
  • Anatol
  • 26.03.2011 17:40

Orłowski Mariusz- czytając pana komentarze jestem coraz bardziej przekonany o pana niezrównoważonej psychice,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak - ale ma pan tupet, pisze pan że powinien skasować moją wypowiedź, a niby za co? Zwykliście na tym serwisie kasować różne teksty za to że się wam nie podobają a nie za to że są sprzeczne z prawem czy etyką wypowiedzi publicznych! Bowiem jeśli uważa pan "żydowską korporację" za sformułowanie obraźliwe to znaczy że pan jest rasistą a nie ja, bo to pan przypisuje słowu "żydowska" konotacje czy znaczenia obraźliwe (jak pan sam tu ujmuje: "żydowskiego zła")! Że W24 jest zakamuflowaną filią zagranicznej korporacji prasowej jest truizmem, albowiem tej informacji nie ma w wyraźnym miejscu ani na stronach W24, ani na stronach Polskapresse, teksty tam z cyklu "o nas" nie mają informacji o posiadaniu tych firm przez obcy kapitał, i nawet te polskie filie nie nazywają się np. VGPPolska, tylko Polskapresse! Jest to powszechna zasada filiowania przedsiębiorstw którą wypracowała CIA - ze względu na niechęć obywateli danego kraju do Żydów czy USAninów, tworzy się w nim przedsiębiorstwa o swojskich nazwach pomijających fakt kto nimi rządzi i czerpie z nich zysk czy je finansuje, pomija się kto jest władzą we wszelkich pismach tych filii, nawet w umowach o pracę, i tylko jakieś dokumenty sądowe stanowią o faktycznych powiązaniach i faktycznej władzy, aby przypadkiem nie zdelegalizowano tejże filii. Tak było już z "Radiem Wolna Europa" które było finansowane przez Kongres USA i kontrolowane przez CIA, o czym nie wiedzieli nawet pracownicy tego radia, a tym bardziej słuchacze, bo przecież słuchali radia "Europy" a nie "USA", z samej jego nazwy. Tak samo obecny prezydent USA Obama pracował w przedsiębiorstwie należącym do CIA, co zresztą dało mu możliwość w ogóle ubiegania się potem o władzę prezydencką. I tak samo jest dziś i tutaj - zdecydowana większość autorów W24 nie ma pojęcia że pracuje za darmo dla zagranicznego kapitału, że VGP za darmo otrzymuje do własnej dowolnej dyspozycji ich teksty i zdjęcia! Ale W24 to tylko przykład, bowiem Żydzi i USAnie mają prawie wszystkie polskie media w swoich rękach, za pośrednictwem takiego filiowania - np. prawie całą prasę w Polsce - począwszy od dzienników ogólnokrajowych po miesięczniki specjalistyczne - mają korporacje zachodnie Verlagsgruppe Passau i Axel Springer AG, a głównymi ich udziałowcami są Żydzi (i jeśli nawet nie ingerują bezpośrednio w publikacje, to wybierają sobie takich redaktorów naczelnych aby za nich wykonywali "czarną robotę" - najlepiej tego nieświadomi ale postępujący wg własnej ideologii zgodnej z interesem mocodawców, aby utrzymać jedynie właściwy prozachodni, prożydowski i konformistyczny obraz świata u czytelników).

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Rafał Gdak

" ... za co zasadniczo powinienem skasować Pana komentarz.."

Jeśli zasadniczo i w dodatku powinien Pan, to dlaczego Pan nie kasuje?
Komentarz jest zgodny z regulaminem czy nie ?
Proste czy proste inaczej ?

P.S.
Odnoszę się tylko do słów Wydawcy. Nie do treści komentarza Mariusza Orłowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu, łagodnie rzecz ujmując mija się Pan z prawdą. Nie ma żadnego kamuflażu i Pana figura retoryczna mająca podkreślić owe "żydowskie zło", za co zasadniczo powinienem skasować Pana komentarz trafia kulą w płot. Oto strona Verlagsgruppe Passau, na której ma Pan ogólnodostępną mapkę wydawnictw Polskapresse: http://www.vgp.de/cms_en.php?i=20&gf_id=1&l_id=3

Komentarz został ukrytyrozwiń

zamiast "link" napisałem pełną nazwę W24

Komentarz został ukrytyrozwiń

O bogini Amaterasu, parafrazując artykuł: "link wprowadzają swych autorów w profesjonalizm i dbają o rzetelność w przeciwieństwie do innych serwisów"... - co to za fantasy? W24 ma zdecydowaną większość artykułów na strasznie niskim poziomie merytorycznym i treściowym oraz literackim, dodatkowo redaktorzy W24 stanowią klikę rządzącą serwisem i notorycznie cenzorującą artykuły i komentarze spoza tej kliki, o odmiennych poglądach od konformistycznych, i w końcu W24 to twór żydowskiej korporacji prasowej a nie obywateli Rzeczpospolitej Polskiej (W24 należy do zakamuflowanej filii Verlagsgruppe Passau, którą utworzono w Polsce pod zafałszowaną - bo z Polską w tytule - nazwą Polskapresse) - jest to więc przeciwieństwo idei dziennikarstwa obywatelskiego. Co do tego co nazywa się dziennikarstwem obywatelskim, to przyrost publikacji laików lansujących samych siebie prowadzi do upadku mediów a nie ich polepszenia, gdyż im czegoś jest więcej i łatwiej to osiągnąć czy zrobić to, to coś staje się coraz gorsze. Jest to pauperyzacja, odejście od elitarności, i mamy to aktualnie bardzo rozpowszechnione, np. magistrem dziś może zostać byle idiota, co prowadzi do obniżenia wymagań edukacyjnych i do upadku nauki, a nie jej rozwoju. Dziś każdy dureń może coś opublikować, więc ilość durnych publikacji rośnie w porównaniu do publikacji które odpowiadają prawdzie i w porównaniu do publikacji w których chodzi o COŚ oprócz samoprezentacji przez nadawcę komunikatu. Chlubne przykłady dziennikarstwa obywatelskiego - takie jak WikiLeaks - są wielką rzadkością. Czuję powszechny smród umysłu, nawiązując do wypowiedzi Nietzschego: "jeszcze stulecie czytelników i nawet umysł śmierdzieć zacznie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący wywiad :) pozdrawiam! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.