Pozycja materiału w rankingach:
O tym, dlaczego lekceważenie "współwyznawców Jarosława Kaczyńskiego" może być groźne, dlaczego prezes PiS jest jak Robespierre i jakimi metodami buduje swój elektorat mówi w wywiadzie dla "Polityki", socjolog, prof. Edmund Wnuk-Lipiński.
W najnowszym wywiadzie Polityki, prof. Edmund Wnuk - Lipiński analizuje działania Jarosława Kaczyńskiego, które bazują wg niego na stosowaniu zabiegu erystycznego, polegającego na niedopowiedzeniach. Profesor zwraca uwagę, że seria informacji zasugerowanych, niedopowiedzianych przez Kaczyńskiego i jego współwyznawców, ma konkretny cel: budować zagrożenie i niepewność. Według socjologa, użycie określenia "zdradzeni o świcie" dla nazwania ofiar katastrofy lotniczej ma zbudować jedność i sens bycia razem tych, którzy w słowa prezesa PiS bezwzględnie wierzą.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
@Eugeniusz Zamłyński 18.04.2011 12:11
Dzieki takim"profesorskim karkołomnym"koncepcjom,możemy w porę zareagować na rozlewające się Zło.
Co do historii,Szanowny Panie..."To co było jest,to co jest będzie".
Jan Kowalski 18.04.2011 07:48
Ma rację profesor "PiS-o bolszewia" przygotowuje się do przewrotu. Wódz zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie dojdzie do władzy z zastosowaniem procedur demokratycznych.
e 18.04.2011 07:04
Panii Marto , tych byłych członków PiS-u ,których pani wymieniła wyrzucił pan Jarosław [ albo zmusił do odejścia] ponieważ byli konkurenją .To grupa wyróżniających się postaci ,którzy mieli coś do zaoferowania i nie byli tak awanturniczy.
Jadwiga Kowalczyk 18.04.2011 06:21
Oto fragment wypowiedzi profesora, ktory tłumaczy, dlaczego Kaczyński tak walczy o władzę:
"Dlatego według Jarosława Kaczyńskiego i jego akolitów Polska po 1989 roku była naprawdę suwerenna tylko w latach 2005 – 2007, a więc wtedy, gdy rządził PiS. Ta partia w pozytywnym sensie odwołuje się jeszcze do krótkiego epizodu premierostwa Jana Olszewskiego. W czasie debaty nad odwołaniem swego rządu wypowiedział on znamienne słowa, które są fundamentem myślenia o Polsce dla Prawa i Sprawiedliwości. Powiedział, ŻE NIE JEST WAŻNE, JAKA BĘDZIE POLSKA, ALE CZYJA ONA BĘDZIE. To wszystko, co się teraz dzieje, jest konsekwencją tego stwierdzenia.”
Cała ta demagogia ma za zadanie przekonać wyznawców Kaczyńskiego, że Polska ma być JEGO.
Witold Kossakowski 18.04.2011 00:40
Patrząc na przywołane rewolucje trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ówcześni ludzie dali się omamić i pozwolili się nader łatwo manipulować. To samo o nas i obecnym czasie pomyślą nasze wnuki...
Gerard Stenc 17.04.2011 23:52
Nie słyszałem aby Kaczyński miał gilotyny produkować.U nas na Wybrzeżu wici głoszą,że z Tuskowego liberalizmu pozostali tylko lokaje w liberii.
levy 17.04.2011 23:21
http://www.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8&feature=player_embedded
Eugeniusz Zamłyński 17.04.2011 23:20
Porównanie pana Kaczyńskiego do Robespierra to iście karkołomna profesorska i "światła" koncepcja typu "wpływ szumu wodospadów na rozrodczość dinozaurów".
Ani realia, ani przyczyny, ani warunki tamtych rewolucji i ich przywódców nijak się mają do dzisiejszej sytuacji w Polsce. U nas ludzie zaczynają rozumieć realia. Trafna uwaga "socjologa"
Marta Jenner 17.04.2011 23:05
Magdo, co ma do tego PO? Nie poczuwam się do obowiązku obrony tej partii ani nie przymykam oczu na jej błędy - gdyby tak było, miałabym na koncie kilka tekstów mniej. Artykuł dotyczy PiS.
Nawiązałam do Twoich słów w związku z tematem PR, który się tu wcześniej pojawił, a nazwisko Kamińskiego przypomniało mi liczne posty, w których wymienione przeze mnie osoby były określane jako "kanalie", "kreatury" czy "zdrajcy". Komentarze były pochodną wypowiedzi polityków PiS. Jak już pisałam w innym wątku, PR jest ukierunkowany przede wszystkim na niezdecydowanych wyborców (zdeklarowanych zwolenników nie trzeba przekonywać), a nie sądzę, żeby zachętę stanowiło sugerowanie, że p. Kaczyński jest łatwowierny i z dobroci serca otacza się niewłaściwymi ludźmi. Dla mnie to antyreklama.
levy 17.04.2011 22:31
Uwielbiam argumenty : - '' a inni to są nie lepsi...''