Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

115718 miejsce

Prof. Wnuk-Lipiński: Kaczyński jest jak Robespierre

O tym, dlaczego lekceważenie "współwyznawców Jarosława Kaczyńskiego" może być groźne, dlaczego prezes PiS jest jak Robespierre i jakimi metodami buduje swój elektorat mówi w wywiadzie dla "Polityki", socjolog, prof. Edmund Wnuk-Lipiński.

 / Fot. PolskapresseW najnowszym wywiadzie Polityki, prof. Edmund Wnuk - Lipiński analizuje działania Jarosława Kaczyńskiego, które bazują wg niego na stosowaniu zabiegu erystycznego, polegającego na niedopowiedzeniach. Profesor zwraca uwagę, że seria informacji zasugerowanych, niedopowiedzianych przez Kaczyńskiego i jego współwyznawców, ma konkretny cel: budować zagrożenie i niepewność. Według socjologa, użycie określenia "zdradzeni o świcie" dla nazwania ofiar katastrofy lotniczej ma zbudować jedność i sens bycia razem tych, którzy w słowa prezesa PiS bezwzględnie wierzą.

Wnuk-Lipiński zwraca uwagę na żądania tej grupy. Hasła ze sztandarów "Chcemy prawdy" de facto oznaczają, iż oczekiwana jest tylko jedna prawda, ta, którą głosi prezes Kaczyński.

Krakowskie Przedmieście. Tysiące ludzi, biało-czerwone flagi

Nieustanna walka o to, by o katastrofie komunikacyjnej mówić "spisek", "zamach" także jest niezbędna, bo PiS potrzebuje zdarzenia, wokół którego zbuduje swój nowy elektorat. O ile na
"katastrofie komunikacyjnej" zbudować się go nie da, to na zamachu już tak.

Jak twierdzi Wnuk-Lipiński lekceważenie Kaczyńskiego i jego elektoratu jest błędem, jeśli przyjrzeć się pewnym analogiom historycznym. "[...]rewolucja lutowa w 1917 roku w Rosji. Ta wierzgająca kobyła została osiodłana i w końcu ujeżdżona przez nie więcej niż 10 tys. bolszewików. Mała, dobrze zorganizowana grupa kwestionująca prawomocność procedur demokratycznych, może być poważnym problemem w demokracji" - mówi socjolog.

Nowego elektorat, który profesor określa mianem "kultowego" raczej niż "politycznego", to ludzie, którzy dotąd nie bardzo byli zauważani; odrzucanie ich teraz przez władzę, tylko utwierdza ich w przekonaniu, że przez aparat państwowy odrzucani są nadal. Wg profesora, Kaczyński mobilizuje elektorat wg scenariusza francuskiego, gdy na scenę publiczną nagle wszedł lud Paryża, zachęcany przez Robespierre'a.

Kamiński: Kaczyński wykorzystuje katastrofę do cynicznej rozgrywki

Niemal pewnym wg profesora jest ciągła eskalacja agresji. Zwłaszcza w przypadku, gdy PiS nie wygra wyborów parlamentarnych. "Gdy PiS przegra wybory, postawi zarzut sfałszowania ich przez PO. Przygotowania propagandowe już trwają, słychać to od czasu wyborów samorządowych, po których ze strony PiS padły pierwsze oskarżenia o manipulacje. Jarosław Kaczyński ostrzegał niedawno, że dwudniowe wybory sprzyjają fałszerstwom wyborczym" mówi Wnuk-Lipiński. "Tak jak PiS i jego lider działają wszystkie ruchy wywrotowe" - dodaje.

Tego typu działania trafią do zwolenników prezesa Kaczyńskiego, bo są jego bezkrytycznymi wyznawcami. To co dla innych byłoby całkowicie absurdalne, dla nich jest faktem, " a że nie da się on empirycznie zweryfikować, nie ma żadnego znaczenia dla postrzegania tego świata" - mówi w Polityce Wnuk-Lipiński.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

@Eugeniusz Zamłyński
  • @Eugeniusz Zamłyński
  • 18.04.2011 12:11

Dzieki takim"profesorskim karkołomnym"koncepcjom,możemy w porę zareagować na rozlewające się Zło.
Co do historii,Szanowny Panie..."To co było jest,to co jest będzie".

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Kowalski
  • Jan Kowalski
  • 18.04.2011 07:48

Ma rację profesor "PiS-o bolszewia" przygotowuje się do przewrotu. Wódz zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie dojdzie do władzy z zastosowaniem procedur demokratycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 18.04.2011 07:04

Panii Marto , tych byłych członków PiS-u ,których pani wymieniła wyrzucił pan Jarosław [ albo zmusił do odejścia] ponieważ byli konkurenją .To grupa wyróżniających się postaci ,którzy mieli coś do zaoferowania i nie byli tak awanturniczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oto fragment wypowiedzi profesora, ktory tłumaczy, dlaczego Kaczyński tak walczy o władzę:

"Dlatego według Jarosława Kaczyńskiego i jego akolitów Polska po 1989 roku była naprawdę suwerenna tylko w latach 2005 – 2007, a więc wtedy, gdy rządził PiS. Ta partia w pozytywnym sensie odwołuje się jeszcze do krótkiego epizodu premierostwa Jana Olszewskiego. W czasie debaty nad odwołaniem swego rządu wypowiedział on znamienne słowa, które są fundamentem myślenia o Polsce dla Prawa i Sprawiedliwości. Powiedział, ŻE NIE JEST WAŻNE, JAKA BĘDZIE POLSKA, ALE CZYJA ONA BĘDZIE. To wszystko, co się teraz dzieje, jest konsekwencją tego stwierdzenia.”

Cała ta demagogia ma za zadanie przekonać wyznawców Kaczyńskiego, że Polska ma być JEGO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patrząc na przywołane rewolucje trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ówcześni ludzie dali się omamić i pozwolili się nader łatwo manipulować. To samo o nas i obecnym czasie pomyślą nasze wnuki...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc
  • Gerard Stenc
  • 17.04.2011 23:52

Nie słyszałem aby Kaczyński miał gilotyny produkować.U nas na Wybrzeżu wici głoszą,że z Tuskowego liberalizmu pozostali tylko lokaje w liberii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 17.04.2011 23:21

http://www.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8&feature=player_embedded

Komentarz został ukrytyrozwiń

Porównanie pana Kaczyńskiego do Robespierra to iście karkołomna profesorska i "światła" koncepcja typu "wpływ szumu wodospadów na rozrodczość dinozaurów".
Ani realia, ani przyczyny, ani warunki tamtych rewolucji i ich przywódców nijak się mają do dzisiejszej sytuacji w Polsce. U nas ludzie zaczynają rozumieć realia. Trafna uwaga "socjologa"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo, co ma do tego PO? Nie poczuwam się do obowiązku obrony tej partii ani nie przymykam oczu na jej błędy - gdyby tak było, miałabym na koncie kilka tekstów mniej. Artykuł dotyczy PiS.
Nawiązałam do Twoich słów w związku z tematem PR, który się tu wcześniej pojawił, a nazwisko Kamińskiego przypomniało mi liczne posty, w których wymienione przeze mnie osoby były określane jako "kanalie", "kreatury" czy "zdrajcy". Komentarze były pochodną wypowiedzi polityków PiS. Jak już pisałam w innym wątku, PR jest ukierunkowany przede wszystkim na niezdecydowanych wyborców (zdeklarowanych zwolenników nie trzeba przekonywać), a nie sądzę, żeby zachętę stanowiło sugerowanie, że p. Kaczyński jest łatwowierny i z dobroci serca otacza się niewłaściwymi ludźmi. Dla mnie to antyreklama.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 17.04.2011 22:31

Uwielbiam argumenty : - '' a inni to są nie lepsi...''

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.