Facebook Google+ Twitter

Prof. Zybertowicz: Raport do ujawnienia

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-10-03 10:20

Utajnienie raportu dałoby oficerom zwolnionym z WSI możliwości manipulowania. Mogliby ujawniać cząstki swojej wiedzy, doprowadzając do bardzo kłopotliwych sytuacji – twierdzi prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog.

fot. archiwum własneZakończyła się likwidacja WSI. Antoni Macierewicz twierdzi, że odtajnienie raportu z tego procesu pozostawia premierowi i prezydentowi. Według Pana, powinien on zostać upubliczniony?
– Zależy od tego, co ostateczna wersja raportu będzie zawierała, co na ten temat mówi prawo i czy ujawnienie to jest zgodne z interesem publicznym.

A będzie?
– Myślę, że tak.

Nie boi się Pan, że spowoduje to lawinę pochopnych oskarżeń?
– Bardziej obawiałbym się tego, że utajnienie raportu dałoby oficerom zwolnionym z WSI możliwości manipulowania. Mogliby ujawniać cząstki swojej wiedzy, doprowadzając do bardzo kłopotliwych sytuacji. Mielibyśmy serie przecieków, zarzucanie min. Macierewiczowi, że to jego ekipa powoduje te przecieki. M.in. dlatego raport powinien być odtajniony.

I wtedy wszystko będzie jasne. Np. to, że oficerowie szkoleni przez rosyjski wywiad, a według Macierewicza byli tacy, pracowali jako szpiedzy?
– Szkolenie w ZSRR nie jest tożsame z późniejszą pracą dla Rosji. Co nie znaczy, że tacy oficerowie powinni pracować w służbach wolnej Polski. Jeśli ktoś raz miał atak padaczki, to już nigdy nie będzie pilotował samolotu pasażerskiego. Przyjmując kogoś do służb, bada się nie tylko to, czy popełnił przestępstwo, ale czy na popełnienie przestępstwa jest podatny.

Załóżmy, że dojdzie do odtajnienia. Czy winę oskarżonych będą rozsądzać sądy, czy, jak to często bywa, media?
– Obawiam się, że nie unikniemy pochopnych oskarżeń w niektórych mediach. Wiadomo, część z nich jest stronnicza i nadmiernie komercyjna. Do tego w tajnych służbach odpowiedzialność jest bardzo rozproszona. Np. w przypadku podłożenia podsłuchu decyzję podejmuje aż 7 osób (w tym 3 spoza służb). W takiej sytuacji ciężko ustalić, gdzie doszło do zaniedbania.

A czy w działaniach rządu chodzi o rozliczenie przeszłości, czy ukrócenie przestępczych procederów w teraźniejszości?
– O jedno i o drugie. Np. jeśli ktoś, kto dziś pracuje w mediach, w przeszłości współpracował ze służbami, teraz może być narażony na szantaż z ich strony. Przeszłość ma wpływ na teraźniejszość.

A może nie bez znaczenia pozostaje fakt, że odtajnienie raportu odwróci uwagę opinii publicznej od tzw. afery taśmowej.
– Ależ związek może być też odwrotny. Doniesienia o nieprawidłowościach w WSI mogły przyspieszyć prowokację dziennikarską. Trudno powiedzieć, co jest tu przyczyną, a co skutkiem.

Maciej Czujko - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.