Facebook Google+ Twitter

Profesjonalny sport bez dopingu. Czy to możliwe?

Nadużywanie środków dopingujacych przez sportowców jest wszechobecne. W pogoni za sukcesem, sławą i pięniędzmi wielu z nich świadomie decyduje się na nieuczciwą walkę.

Nadużywanie środków dopingujacych przez sportowców jest właściwie wszechobecne. W pogoni za sukcesem, sławą i niemałymi pięniędzmi wielu z nich świadomie decyduje się na nieuczciwą walkę. Dlaczego tak się dzieje?

Ludzie od zawsze chcięli ze sobą rywalizować i zwyciężać. Czasem jednak dobre chęci i ciężka praca nie wystarcza, aby uzyskać przewagę nad przeciwnikiem. Już 100 lat temu stosowano środki dopingujące: alkohol, kokainę, kofeinę, wraz z postępem wiedzy fizjologicznej, biochemicznej i farmakologicznej ta lista stała się coraz dłuższa. Sterydów zaczęto używać w latach pięćdziesiatych i od tamtej pory, mimo coraz ostrzejszych działań zmierzających do wyeliminowania dopingu, stał się on problemem coraz poważniejszym.

Mistrzowie sportu i dopingu

Przykładów można podawać wiele. Kanadyjski sprinter Ben Johnson, na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu w 1988 r. stracił po przeprowadzeniu kontroli antydopingowej złoty medal, zdobyty w biegu na 100 m. Niemiecka sprinterka Katrin Krabbe, zdobywczyni złotych krążków na Mistrzostwach Świata, nie została zdyskwalifikowana na zawodach, lecz podczas kontroli na zgrupowaniu treningowym w Afryce Południowej. Złoty medal Olimpijski odebrano w 2000 r. w Sydney młodziutkiej, zaledwie piętnastoletniej gimnastyczce rumuńskiej Andrei Raducan. Ukarano zawodniczkę, ale nie trenera, który do dzisiaj szkoli poważną grupę gimnastyczek.

W ostatnich dniach, o doping podejrzany został świeżo upieczony zwycięzca tegorocznego Tour de France Amerykanin Floyd Landis. Wciąż niejasna jest też sprawa legendy tego wyścigu – Lance Armstronga. Podejrzenia mogą padać właściwie na każdego, kto odnosi w sporcie jakiś sukces. Nigdy nie ma pewności czy następnego dnia po wielkim sukcesie, nie dotrą do nas zatrważające wiadomości.

Najwięcej przypadków stosowania dopingu z oczywistych względów występuje w sportach szybkościowych i siłowych np. lekkoatletyce, pływaniu, podnoszeniu ciężarów, kolarstwie. Najczystsze pod tym względem są łyżwiarstwo figurowe, szermierka, gimnastyka artystyczna, choć coraz większe wydolnościowe wymagania stawiane przed zawodnikami stwarzają ryzyko ich ewaluowania w niebezpiecznym kierunku.

W aureoli gwiazd

Pomimo coraz ostrzejszych kontroli antydopingowych sytuacja w wyczynowym sporcie pod tym względem stale się pogarsza. Są nawet opinie, że profesjonalny sport nie ma praktycznie prawa bytu bez sztucznego wspomagania. Rodzą się pytania jakie to wszystko rodzi skutki dla organizmów sportowców, czy warto ponosić najwyższą cenę jak utrata zdrowia i życia dla osiągnięcia upragnionego celu? Sądząc po tym jak wielu sportowców przyłapano na dopingu spora część z nich jest zdania, że warto. Poważną rolę mają tu zapewne media, które rozbudzają wyobrażnię młodych ludzi. Bezpośrednie relacje ze sportowych imprez na całym świecie wzbudzają wielkie emocje, pokazują wspaniałych ludzi sukcesu jakimi większość z nas pewnie chciałaby być. Wielu za tę chwilę triumfu, często spełnienia dziecięcego marzenia jest gotowa zapłacić nawet życiem. Jednak nawet sława wybitnych sportowców z czasem blednie. Wciąż pojawiają się nowe gwiazdy i nowe, wyśrubowane rekordy. Coraz większa jest więc presja niebotycznych pieniędzy i mediów przede wszystkim telewizji. To oni: pieniądze i telewizja są wielkimi winowajcami. W alka z dopingiem przypomina zmagania z wiatrakami, podszyte gigantyczną jak te pieniądze hipokryzją.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

MAN
  • MAN
  • 28.07.2006 23:58

O dopingu w sporcie trzeba pisac jak najwiecej i cala prawde. Moze jeszcze go sie jakos uratuje, chociaz nadziei na to wiele nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.