Facebook Google+ Twitter

Profesor z Harvardu: Jak sprzedać 20 dolarów za wyższą kwotę?

Max Bazerman - wykładowca Harvard Business School - wpadł na pomysł jak sprzedać banknot 20-dolarowy za kwotę przewyższającą jego rzeczywistość wartość. Bazerman wystawia go swoim studentom na licytację i zawsze dostaje za niego wyższą kwotę.

Kampus Harvard Business School / Fot. JosephBarillari, Creative Commons 3.0 / www.wikipedia.orgMax H. Bazerman jest profesorem jednej z najbardziej renomowanych uczelni w USA - Harvard Business School. Oprócz pracy edukacyjnej jest również założycielem Think! Inc. oraz autorem wielu przełomowych prac naukowych z zakresu etyki, negocjacji tudzież sztuki podejmowania decyzji. Swoją wiedzę lubi jednak wykorzystywać w sposób praktyczny.

W każdym semestrze studenci Master of Business Administration (Magisterskich Studiów Menadżerskich) dostają od niego możliwość wzięcia udziału w specjalnej licytacji banknotu 20-dolarowego. Zanim podejmą się zabawy, muszą jednak zgodzić się na jej zasady:
Pierwsza: stawkę podbijać można jedynie o 1 dolara.
Druga: osoba, która zadeklaruje najwyższą kwotę wygrywa 20 dolarów.
Trzecia: po zakończeniu licytacji swoją ostatnią propozycję płaci uczestnik, który był na 2. miejscu.

Proste? Proste. Według studentów sprawa jest jasna: "Można zdobyć 20 dolarów za kwotę kilkukrotnie niższą". Rzeczywistość jest jednak dużo mniej optymistyczna - licytacja szybko osiąga 10 dolarów, po chwili wycofują się niemal wszyscy jej uczestnicy, a w "walce" pozostają jedynie dwie osoby, które dalej chcą licytować. Wygrana może być jednak tylko jedna osoba - Max H. Bazerman.

Jak on to robi?


W istocie Bazerman ani razu nie wyszedł źle na prowadzonej przez siebie licytacji i zawsze, za 20-dolarowy banknot, dostaje więcej niż jego równowartość. Jak zapewnia, przez ostatnie 10 lat, pracując w kilku uniwersytetach, zyskał na swojej "grze" ponad 17 tyś. dolarów. Skąd jednak zyski? Zasada jest bardzo prosta: ich źródłem jest - początkowo - chciwość, a później - pragnienie uniknięcia płacenia.

Do momentu osiągnięcia przez licytację poziomu 15 dolarów wszystko jest w jak najlepszym porządku. Po minięciu tej granicy w grze pozostaje zazwyczaj dwóch graczy (inni rezygnują, nie chcąc przegrać) i wtedy zaczynają się schodki. Przy 21 dolarach sprawa staje się jasna: Bazerman nie jest już stratny, bo nawet jeśli licytujący się wycofają, to autor licytacji otrzyma 20 dolarów od przegranego, a licytowany banknot wręczy wygranemu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

ech
  • ech
  • 04.08.2011 15:39

Choroba? Nieetyczne?
Profesor w prosty sposób uświadamia studentom, że im większy potencjalny zysk, tym większa potencjalna strata i że pieniądze nie chodzą piechotą, zwłaszcza w hazardzie. Nauka w sposób rozrywkowy, znacznie bardziej i lepiej trafia do słuchaczy niż nudni wykładowcy jedynie odklepujący te same książki od 30 lat, jak to często bywa u nas...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest choroba i wykorzystywanie przewagi nad tymi ludźmi jest nie etyczne, jak można mówić o radości czy satysfakcji. To znamiona ludzi w USA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.