Facebook Google+ Twitter

Prognoza pogody

Nawet dziecko wie, że na urlopie najważniejsza jest pogoda, dlatego sądzę, że latem prognozy recytowane co wieczór przez wijące się coraz to nowe panny, a i dżentelmenów, mają największą oglądalność i słuchalność.

Prognoz nigdy nie opuszczam, bo wychowana na Wicherku, zapowiadaczu sprzed stu lat, nauczyłam się wierzyć przynajmniej raportom o pogodzie. W tym roku mój naiwny świat legł w gruzach. Zaczęło się niewinnie po pierwszym upalnym dniu na sopockim molo. Zasiadam wieczorem przed telewizorem i smutnieję, bo przyjechałam z zamiarem plażowania, a tu cudna mulatka zawiadamia mnie, że nici, bo będzie lało. Postanowiłam więc popisać w domu. Odmówiłam znajomych i zaklęłam jak szewc. Rano słońce jak drut. Ale nie ze mną takie numery. Nigdzie nie idę, bo zaraz zacznie padać.

W końcu panna pokazała mapę, a na niej sunące straszliwe fronty znad Skandynawii. Koło obiadu wyszłam na plażę, z pewnością, że skoro powiedzieli, to popada. Nie popadało, za to świeciło do 19. Po uroczym wieczorze na tarasie zasiedliśmy przed telewizorem. Tam cud-chłopczyna zasmucony, jak po stracie kotka, powiadomił nas, że „i jutro będzie brzydka pogoda”. Jakie i, jaka brzydka? Przecież dzisiaj było słońce. Nazajutrz na plaży luźno. Widać jednak ktoś prognozie wierzy.

Słuchając sejmowych rewelacji w upalnym słońcu, pod lazurowym niebem, dowiedziałam się z radia, że w całej Polsce zimno, deszcze i burze.W takim razie u nas w Sopocie też. Skoczyłam po kurtkę i postanowiliśmy skrócić wycieczkę rowerową do 10 km, a nie jechać na cały dzień, bo boję się piorunów, a w rower walnie jak nic. Do wieczora było wspaniałe słońce i gdyby nie to, że z telewizji dowiedziałam się, że na Wybrzeżu lało od świtu, to bym miała dobry humor. Na zakończenie zapowiedziano od rana burze w całym kraju, z wyjątkiem Wielkopolski, więc spakowałam plażową torbę i miałam rację, bo już piąty dzień pogoda była wspaniała i nie zgadzała się z
bredniami coraz nowszych prezenterek, które chyba po niewłaściwej zapowiedzi zwalniają z pracy, tyle ich się kręci. Przypomniały mi się prognozy amerykańskie, według których można regulować zegarki. Kiedyś w Nowym Jorku zapowiedziano przelotny deszcz o 15. O 14.55 jeszcze było ładnie i nagle za dziesięć minut straszna ulewa przez kwadrans. To rozumiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.09.2007 10:49

prognozy pogody emitowane z Polski dla Trójmiasta mają się nijak do rzeczywistości. Wręcz można przyjąć, że odwrotnie. Ktoś nie bierze pod uwagę specyfiki wybrzeża i tego, że tutaj w przeciągu godziny może przejść burza z piorunami, upalne słońce, wicher i tęcza z deszczem w słońcu. A te wielkie show (chyba raczej już "szał") pogodowe to pic i fotomontaż. Czy nie jest im wstyd?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.