Facebook Google+ Twitter

PROGRESSteron. Świat Odkrywania Kobiecości

W ostatnią niedzielę zakończył się warszawski PROGRESSteron, podczas którego odbyło się 87 warsztatów rozwojowych z 14 dziedzin.

 / Fot. materiał własny organizatoraW trakcie weekendowych (17-18 i 24-25 października) Inspiracji - jak nosi podtytuł PROGRESSteronu - można było popracować nad swoim wizerunkiem, ukierunkowaniem talentów plastycznych czy muzycznych, poprawić swoją kreatywność, popracować z ciałem i psychiką. Miejsca spotkań to 4 lokalizacje. Najstarsza - Centrum Kultury Łowicka, przy stacji Metro Racławicka, gdzie odbywa się większość warsztatów, Dojrzewalnia Róż na Chmielnej prawie vis a vis kina Atlantic oraz MOP przy parku Morskie Oko i z północnej strony Warszawy Szkoła Rozwoju. Ja na swoją "kwaterę główną" przy zbieraniu materiałów do tego artykułu wybrałam CK Łowicka. Nie przypuszczałam nawet, co się wydarzy.

Poznałam Ją w pierwszą sobotę festiwalu. Wychodziła właśnie z „Masażu stóp metodą taoistyczną”, gdy podeszłam, by porozmawiać z uczestniczkami na temat warsztatu. „Ciekawe zajęcia”, „niebanalne”, „fajnie prowadzone”, „za mało czasu” padały komentarze. Wtedy podeszła do mnie niepozorna szatynka w czerwonych oprawkach Miu Miu. „Interesujesz się taoizmem czy masażem?” – spytała. Miała na sobie niebieskie dżinsy, czarny t-shirt i „motorowe” buty. „Interesuję się kobiecością” - odpowiedziałam. „Świetnie, mogę ci pomóc, jestem Ida”. I tak stała się moją przewodniczką po Świecie Odkrywania Kobiecości, jak nazwała festiwal.

Ida, naprawdę nazywa się nieco inaczej. Jednak w marcu tego roku, podczas poprzedniej edycji PROGRESSteronu odkryła na jednym z warsztatów swoje alter-ego* i odtąd jest Idą. „Do festiwalu, podchodziłam jak pies do jeża. Wg. mojego męża pachniało to skrajnym feminizmem, dla mojej matki stratą czasu i pieniędzy. A ja czułam, intuicyjnie, że muszę tam być”.

Pierwszymi zajęciami, które wybrała były tematy „bezpieczne”. Warsztaty ceramiki, podczas których z gliny ukształtowała COŚ. Potem w domu śmiali się z mężem do łez na wspomnienie zdania z opisu zajęć „glina kryje w sobie szerokie możliwości, jest bardzo inspirująca”. COŚ było bardzo inspirującym katalizatorem pozytywnych wibracji w ich związku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

bez sensu to jest właśnie
jakby faceci coś takiego zrobili, to było by zbyt niepoprawne politycznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie do końca, są też warsztaty otwarte, ale z drugiej strony my też mamy prawo mieć swój własny tajemniczy świat:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

to bardzo miłe, że tylko dla kobiet :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.