Facebook Google+ Twitter

Projekt Anny Grodzkiej wycofany z obrad Sejmu. Dzieci nie zdecydują o swojej płci?

Sejm odstąpił we wtorek od pierwszego czytania projektu ustawy autorstwa Anny Grodzkiej w sprawie korekty płci u osób transseksualnych i interseksualnych. Marszałek Ewa Kopacz usunęła ten punkt z porządku obrad.

 / Fot. Boston9/CC BY-SA 3.0W Sejmie miało się odbyć pierwsze czytanie projektu ustawy autorstwa Anny Grodzkiej, dotyczącego osób transseksualnych, które mogłyby uzgodnić swoją płeć po ukończeniu 16 lat i interseksualnych, które decydowałyby o swojej płci po ukończeniu 13 lat. Rząd zapowiadał już w kwietniu, że zamierza ułatwić korektę płci w przypadku osób, które mają cechy anatomiczne męskie i żeńskie. Projekty rządowe mogły być rozpatrywane łącznie z propozycjami posłanki Ruchu Palikota, Anny Grodzkiej.

Problem związany z ustaleniem płci człowieka w spornych przypadkach pod obrady Sejmu poddała w 2011 roku rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz. W trosce o zainteresowanych zmianą płci, którzy są skazani na długą batalię sądową poprzez pozwanie rodziców o nieprawidłowe ustalenie płci, napisała do ówczesnego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego z PO, że wymóg pozywania rodziców "generuje zbędne koszty emocjonalne".

Następnie minister Kwiatkowski podzielił jej opinię i opowiedział się za powołaniem rządowego zespołu, który przygotowałby zmiany w przepisach. Jego następca Jarosław Gowin początkowo podzielał zdanie poprzednika, lecz nie podjął kroków dotyczących ułatwień w procedurze zmiany płci. Udało się jednak, jak ustaliła "Rzeczpospolita", w połowie ubiegłego roku powołać zespół do nowelizacji ustawy.

Temat miał trafić pod obrady Sejmu podczas dzisiejszego posiedzenia. Planowano pierwsze czytanie projektu Anny Grodzkiej, która proponuje, by zmiana płci była możliwa od 16. roku życia. Należałoby złożyć wniosek z opiniami od dwóch specjalistów, a rolą sądu byłoby zaakceptowanie wniosku. Wnioskodawca nie musiałby wcześniej poddawać się żadnym zabiegom chirurgicznym, co często ma miejsce w okresie niemowlęcym.

Rząd był skłonny na razie tylko zastąpić obecną procedurę pozywania rodziców trybem pozaprocesowym, co upodobniłoby ustalenie płci do procedury stwierdzenia nabycia spadku. Dziś Ewa Kopacz zdecydowała po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów o skreśleniu z porządku dziennego bieżącego posiedzenia sejmu punkt, dotyczący projektu Anny Grodzkiej. Marszałek nie uzasadniła decyzji. Centrum Prawne Ordo Iuris wskazuje, że przyczyny mogły być proceduralne. W związku z tym, nie wiadomo, kiedy odbędzie się pierwsze czytanie projektu posłanki Ruchu Palikota.

W serwisie Twitter.com poseł PiS Andrzej Duda napisał: "Udało się wyrzucić z harmonogramu posiedzenia projekt ustawy Ruchu Palikota o uzgadnianiu płci. Jeden z tematów zastępczych znikł".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (49):

Sortuj komentarze:

Wnioskuję z reakcji na mój komentarz, że ironia w nim zawarta nie została dostrzeżona...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak najbardziej tak. Wystarczyłaby drobna wzmianka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W jakimś stopniu to, co trafia na nagłówki polskich mediów, jest pochodną mediów zagranicznych. Stąd ekscytacja narodzinami potomka królewskiego... Skoro cały świat oblegał szpital w Londynie, to czy można było pozostać obojętnym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden przykład, że ktoś rozmawia o gospodarce. A co było wydarzeniem dnia? Poród jakiegoś dziecka. Dla mnie nieistotne. Ja rozumiem, że dla Brytyjczyków to ważne, pewnie. Ale żeby w Polsce mówić o tym przez 3 dni i żeby z tego powodu powstawały specjalne programy? No bez przegięć.

W widziałeś ostatnio jakąś debatę czy program o ubóstwie? Kilka organizacji bije na alarm. Media czasem tylko o tym wspomną. Zresztą co do gospodarki... media działają reakcyjnie. Jak wyjdzie jakiś problem, to będzie krótki materiał albo rozmowa. I tak jest teraz, bo Rostowski namieszał z budżetem. Media same nie inicjują takich rzeczy.

Kiedyś było wiele programów interwencyjnych. To media wyszukiwały tematy. Teraz podłapują.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.07.2013 00:08

Dyskusja skończyła się na tym, że temat godny uwagi jest kroplą w morzu tematów zastępczych. I nic z tego nie wynikło. Nadal uważasz, że media mówią o bzdurach, a nie mówią poważnych sprawach.

A jak podaję przykłady, które temu przeczą, linki do artykułów, Polsat News, 20-minutowa rozmowa z prof. Gomułką, to się nie zgadzasz. Można i tak. Tylko do czego to prowadzi.

Marian Kowalski powiedział dziś, że "komuna dawno się skończyła", kiedy przypominano mu dawnoą deklarację ideową ONR-u. Ale hasłem Obozu nadal pozostaje "precz z komuną". Jaki jest sens walki z "komuną", skoro się skończyła, zdaniem jednego z przywódców ONR? - zapytałem na FB. Otrzymałem odpowiedzi, że komuna się skończyła, ale pod ziemią żyją ukryci SB-ki, UB-ki, ZOMO-wcy i z nimi trzeba walczyć. To trochę jak z "tematami zastępczymi". Media nie mówią o poważnych sprawach, ale nawet jak mówią, to i tak kłamią albo manipulują, a kłamstwo zastępuje prawdę, więc jest "tematem zastępczym".

W koło Macieju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już kiedyś Ci tłumaczyłem o pisaniu na pewne tematy link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2013 21:58

Dziś w Polsat News wypowiadał się nt. sytuacji gospodarczej Polski prof. Gomułka. Łukasz, twierdzisz, że trzeba o tym pisać. Napiszesz coś? Profesor mówił bardzo ciekawe rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2013 21:56

A'propos tego, o czym "powinny" mówić media.

link
link

Obydwa były na migaczu. Zainteresujcie się, co dalej z pomysłami Rostowskiego, czy są realizowane. Na pewno art znajdzie się wysoko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

''Projekt Anny Grodzkiej wycofany z obrad Sejmu. Dzieci nie zdecydują o swojej płci?''

Jakby ktoś nie wiedział, to to jest temat artykułu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale co mam burmistrz Radomia do tego, jak radzi sobie rząd? Nie przesadzajcie, to nie ma ze sobą związków i nie jest żadnym argumentem.

Dane dotyczące gospodarki swoją drogą, ale rząd musi coś robić. Nawet jeśli większość mierników jest dobrych, to trzeba szczęściu pomóc i wykorzystać to. Nie ma co się oglądać na inne państwa. A szczycenie się tym, że jest się w pierwszej piątce UE jest śmieszne. UE na tle świata wypada strasznie mizernie. Więc bycie w czołówce mizernych wcale nie jest wielkim powodem do dumy.

Pani Elżbieto, jeśli podaje Pani dane statystyczne, wypadałoby podać ich źródło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.