Facebook Google+ Twitter

Prokom przełamał zwycięską passę Polpharmy!

Nie ma już w Polskiej Lidze Koszykówki niepokonanej drużyny. W meczu siódmej kolejki Polpharma Starogard Gdański przegrała u siebie z Prokomem 80:81. Decydujący rzut oddał w ostatniej sekundzie meczu Ronald Burrell.

W Starogardzie walka była bardzo zacięta. / Fot. Artur HossaJuż przed meczem wiadomo było, że czekają nas wielkie emocje. W Starogardzie Gdańskim drużynie sopockiej nigdy nie grało się łatwo. Podobnie było i tym razem. Na początku spotkania na prowadzenie 12:4 wyszli gracze Asseco. Polpharma otrząsnęła się jednak i prowadzona przez świetnie dysponowanego Mujo Tujlkovicia zaczęła odrabiać straty. Pierwsza kwarta zakończyła się jednopunktowym prowadzeniem przyjezdnych.

W drugiej odsłonie przewagę powoli zaczęli zyskiwać podopieczni Tomasa Pacesasa. Polpharma grała dość nerwowo i skutecznie. Wciąż jednak utrzymywała niezbyt dużą stratę, dzięki czemu mecz wciąż trzymał w napięciu. Bardzo dobrze prezentował się Filip Dylewicz. I to właśnie on trafiając równo z syreną za trzy punkt ustalił wynik po pierwszej połowie. 40:47 dla Asseco.

Trzecia kwarta była bardzo podobna do pierwszej. Dużo ostrej gry i równie dużo strat. Starogardzcy koszykarze próbowali zbliżyć się do Prokomu, jednak celne rzuty Burrella i Pata Burke pozwalały sopocianom utrzymać kilkupunktowe prowadzenie. Po trzeciej części na tablicy widniał wynik 56:63 dla gości.

Ostatnią część gry od ataków zaczęli gospodarze. Trafiali Eldrgide i Hicks, podopieczni trenera Karola, niesieni wspaniałym dopingiem doprowadzili do remisu. Najbardziej emocjonujące były cztery ostatnie minuty. Polpharma prowadziła pięcioma punktami, ale wtedy przebudził się Pat Burke. Koszykarz z Zielonej Wyspy był nie do zatrzymania. Trzy akcje z rzędu manewrował pod koszem i trzy razy udało mu się wymusić faul. Na linii rzutów wolnych był skuteczny, w wyniku czego na kilkanaście sekund przed końcem Asseco prowadziło trzema punktami.

Po chwili Eldrigde trafił jeden rzut wolny, jednak piłka trafiła w ręce graczy Polpharmy. Faulowany Tuljkovic trafił również jeden osobisty, ale wspaniałą dobitką popisał się Eric Barkley i na cztery sekundy przed końcem meczu to starogardzianie prowadzili 80:79. Kibice Polpharmy zaczęli już świętować zwycięstwo nad mistrzem Polski, jednak w ostatniej akcji piłka trafiła do Burrella i ten zdobywając punkty spod kosza zapewnił sopocianom wygraną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ten jeden, jedyny punkt zabrał do szczęścia....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.