Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72312 miejsce

Prokom wreszcie zwyciężył

Mimo słabej pierwszej kwarty meczu z Atlasem, koszykarze z Sopotu pewnie ograli gości z Ostrowa 84:74. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Krzysztof Roszyk, który zdobył 15 punktów.

Początek spotkania pokazał, że Stal nie przyjechała nad morze by się bronić. Podopieczni Andrzeja Kowalczyka dość szybko uzyskali nieznaczne prowadzenie 2:5 po akcjach Grega Harringtona i Gintarasa Kadziulisa. Jednak to Wojciech Szawarski był głównym reżyserem gry Atlasu. Jego świetna postawa na parkiecie i cenne 10 punktów wyprowadziły przyjezdnych na najwyższe prowadzenie ”stalówki” w meczu 14:23. Ostatecznie dzięki zdobyczom Tomasa Van den Spiegla i Roszyka udało się gospodarzom skończyć kwartę wynikiem 21-25.

Druga kwarta przesądziła o losach spotkania


Gdy kibice zaczęli powoli wątpić w dobry występ Prokomu, mając w pamięci niedawne porażki z Żalgirisem i Anwilem, koszykarze z Sopotu przeżyli prawdziwą metamorfozę w kolejnej odsłonie. Sygnał do odrabiania strat dał Roszyk, który serią celnych „trójek” wyprowadził mistrzów Polski na prowadzenie 33:30. - Stal pokazała się z dobrej strony w pierwszej kwarcie, ale w drugiej zagraliśmy agresywnie w obronie i bardziej zespołowo w ofensywie – tłumaczył Roszyk. Trudno nie przyznać mu racji, gdy patrzy się na statystyki. Koszykarzom Prokomu zapisano do przerwy 14 asyst! Skuteczność reprezentanta Polski udzieliła się również innym graczom Prokomu. Za trzy trafiali Shakur, Gurovic, Slanina, swoje punkty dorzucili Masiulis i Dylewicz. Gospodarze zagrali twardo w obronie, czego zabrakło w pierwszej kwarcie. Goście nie byli wstanie przebić się przez sopocką „ścianę”, rażąc nieskutecznością. Dość powiedzieć, że w tej fazie gry Atlas zdobył zaledwie 9 punktów, przy 33 Prokomu. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się efektownym prowadzeniem podopiecznych Tomasa Pacesasa 54:34. „Straciliśmy koncentrację, a Prokom to wykorzystał i wyrobił sobie przewagę. Kompletnie zagubiliśmy się w obronie” – komentował postawę gości Szawarski.

Młodzi na parkiecie


W drugiej połowie litewski trener Prokomu dał szansę gry zmiennikom Przemysławowi Zamojskiemu, czy Adamowi Łapecie. Coraz rzadziej na parkiecie pojawiał się Slanina, głównie za sprawą czterech fauli widniejących na koncie Litwina na początku trzeciej kwarty. Odpoczywał też Jovo Stanojević, czy Milan Gurovic. Dłużej na parkiecie przebywał Roszyk. Rezerwowi mieli za zadanie utrzymać kilkunastopunktową przewagę, co w dużej mierze się powiodło. W kolejnych kwartach Prokom nieznacznie uległ „stalówce” (19-22 i 11-18) kontrolując jednak przebieg wydarzeń na parkiecie. W zespole gości błyszczał tylko jeden zawodnik. Wojciech Szawarski zdobył w tym spotkaniu aż 28 punktów i zasłużenie zebrał gratulacje od kibiców z Ostrowca za swój występ. - Cóż z tego. Przegraliśmy – komentował swój występ rozgoryczony gracz Atlasu. - Drugą kwartę zagraliśmy słabo, z pozostałych jestem zadowolony. Gratuluję Prokomowi – podsumował trener Kowalczyk.

W Prokomie aż 7 zawodników zdobyło co najmniej 10 punktów, a liderem zespołu w tym spotkaniu był Krzysztof Roszyk, który zdobył 15 punktów. - Jestem zadowolony z postawy zespołu. Trochę czasu zajęło nam znalezienie optymalnej piątki, która przeciwstawiłaby się Atlasowi, stąd przegrana pierwsza kwarta. Później zagraliśmy świetnie w obronie i mimo, że „młodzi” trochę stracili w końcówce, to mecz się udał – tłumaczył Pacesas. Odnotować należy również dobry występ Mustafy Shakura, przy przeciętnej postawie innego rozgrywającego z Sopotu Igora Milicica. By jednak oceniać grę Chorwata trzeba jeszcze poczekać, bo Igor miał niewiele czasu, by wprowadzić się w zespół mistrza Polski. W spotkaniu nie zagrał Christos Harrisis. - Grek nie grał, bo chciałem sprawdzić Milicica – tłumaczył Pacesas.

Dzięki temu zwycięstwu Prokom powrócił na pozycję lidera, a Atlas pozostał na czwartej pozycji.

Składy i punkty

:

Prokom: Roszyk (15), Van den Spiegel (13), Gurovic (11), Slanina (10), Stanojevic (10), Shakur (10), Dylewicz (10), Masiulis (2), Milicic (1), Łapeta (2), Zamojski (0)

Atlas: Szawarski (28), Boykin (12), Sulowski (8), Oden (7), Adams (7), Kadziulis (7), Harrington (3), Bennett (2), Przybyszewski (0)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sulowski nie rzucil osiem pynktow tylko Hughes.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.