Facebook Google+ Twitter

Prokurator był pijany ale kara go ominęła

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-05-27 07:25

Jerzy Płóciennik, śledczy z łódzkiej Prokuratury Apelacyjnej uniknął odpowiedzialności za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik dotarł do dokumentów z dwóch śledztw prowadzonych w sprawie prokuratora.

Płóciennik został w tym roku wybrany do kolegium łódzkiej Prokuratury Apelacyjnej, mimo że przed prawie pięciu laty spowodował po pijanemu wypadek. Miał wtedy ponad dwa i pół promila alkoholu we krwi. Tuż po wypadku, na komendzie miał zeznać, że kierował pojazdem pod wpływem alkoholu. Te słowa potwierdziła jednak później tylko jedna z trzech przesłuchujących go osób.
Sześć dni później Jaskólski powiedział, że to jego syn prowadził auto, a do wypadku doszło z powodu ich kłótni. Obrażony syn miał zostawić ojca w samochodzie i pójść pieszo do domu. "Rzeczpospolita" ustaliła, że ta hipoteza jest wątpliwa. Syn zeznał, że po sprzeczce hamował, ale nie udało mu się zapanować nad autem. Hamowania nie widział jednak świadek jadący za autem prokuratora.
Śledztwo w tej sprawie trafiło najpierw do prokuratury w Poznaniu, a następnie - w Bydgoszczy. W obu przypadkach zostało umorzone, a jedyną karą, jaką do dziś poniósł łódzki śledczy było upomnienie od prokuratora krajowego. Szczegóły w "Rzeczpospolitej".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.