Facebook Google+ Twitter

Prokuratura chciała przesłuchać rzecznika Pawła Grasia. Dlaczego zrezygnowała?

Tego samego dnia, gdy prokuratura planowała postawić zarzuty wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi, w prokuraturze miał się też stawić rzecznik rządu Paweł Graś - informuje TVN24. Miał wyjaśnić, dlaczego w sierpniu 2008 roku, gdy skarbówka darowała Rafinerii Trzebinia 900 mln zaległej akcyzy, tak często kontaktował się z Parafianowiczem.

Do przesłuchania Parafianowicza i Grasia nie doszło, bo 22 marca, Krzysztof Kołaczek z katowickiej Prokuratury Okręgowej unieważnił decyzję o przedstawieniu zarzutów Andrzejowi Parafianowiczowi, uznając je za przedwczesne.

Przypomnijmy, 23 marca były minister Andrzej Parafianowicz miał usłyszeć zarzuty w śledztwie dotyczącym m.in. nacisków na Mariusza Piątkowskiego z krakowskiej skarbówki. Prokuratorzy sprawdzali też, czy mógł wpływać na zmianę decyzji krakowskiego urzędu skarbowego, w sierpniu 2008 roku w sprawie kontroli w Rafinerii Trzebinia SA, na mocy której spółka została zwolniona z wpłacenia prawie 900 mln. zł zaległej akcyzy.


Rzecznik prokuratury nie informuje, dlaczego odwołano przesłuchanie Parafianowicza, a także dlaczego wezwano do prokuratury Pawła Grasia, by później wezwanie odwołać. Jak dowiaduje się TVN24, obaj panowie mieli być przesłuchiwani oddzielnie, bo prokurator ma dowody, że Graś w sierpniu 2008 roku (nie był jeszcze wtedy rzecznikiem rządu) kontaktował się osobiście i telefonicznie z Parafianowiczem.

Informacji tych nie komentuje też sam zainteresowany, rzecznik Graś. "Nie komentuję działań prokuratury".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

e
  • e
  • 29.03.2011 15:49

I przesłuchała!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.