Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42720 miejsce

Prokuratura kontra Amber Gold - nadmuchany balon czy sukces?

Wejście agentów ABW do pomieszczeń właścicieli firmy Amber Gold może okazać się totalną porażką III RP, bo to państwo stworzyło dla Amber Gold możliwości działania. I nie wiadomo, czy teraz działa zgodnie z prawem, chcąc poprawić swój image.

Od rana wszystkie możliwe media informują, że agenci ABW, realizując polecenie gdańskiej prokuratury, weszli do mieszkania państwa Plichtów (i innych obiektów, będących ich własnością lub w ich dyspozycji) w celu zabezpieczenia dowodów, mających potwierdzić popełnienie przestępstwa. Tylko jeszcze nie wiadomo przez kogo, bo postępowanie prowadzone jest w sprawie i nikomu prokuratura zarzutu jeszcze nie postawiła. I nie wiadomo czy będzie w stanie w ogóle zarzuty jakieś postawić.

Z informacji podanej przez rzecznika gdańskiej prokuratury wynika, że podejrzewa ona możliwość popełnienia (przez nieznane z nazwiska osoby) następujących czynów zabronionych:

1. prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia
2. doprowadzenia innych osób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
3. wprowadzanie do obrotu środków finansowych niewiadomego pochodzenia czyli mówiąc krótko, pranie brudnych pieniędzy.

Z grubsza biorąc, wszystko wydaje się być w należytym porządku, ale po lekkim poskrobaniu tematu, pojawiają się spore wątpliwości.

O tym, że Amber Gold prowadzi działalność parabankową wiedziano od samego początku i przez 3 lata zastanawiano się, czy jest to legalne, czy też nie. Wprawdzie Komisja Nadzoru Bankowego wskazała ten parabank, jako instytucję o dużym stopniu ryzyka, ale żaden organ państwowy nie zdecydował się na zastopowanie jej działalności, która niczym nie różniła się przecież od tej, prowadzonej w roku 2012.

Ustawa Prawo bankowe w art. 171 stanowi, że odpowiedzialność karną ponosi ten, „kto bez zezwolenia prowadzi działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych, prawnych lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, w celu udzielania kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób, albo kto, prowadząc działalność zarobkową wbrew warunkom określonym w ustawie, używa w nazwie jednostki organizacyjnej niebędącej bankiem lub do określenia jej działalności lub reklamy wyrazów "bank" lub "kasa".

Jeżeli zatem pierwsze z w/w podejrzeń dotyczy naruszenia art. 171 prawa bankowego, to dlaczego organa ścigania zwlekały tak długo, w sytuacji kiedy działalność Amber Gold była działalnością jawną? A jak w świetle takich podejrzeń wygląda działalność instytucji parabankowej o nazwie Provident, czy też innych rożnego rodzaju kas oferujących kredyty bez „sprawdzania w Biurze Informacji Kredytowej”? Jeżeli agenci ABW weszli do pomieszczeń będących własnością p. Plichtów, w celu zabezpieczenia dokumentów i dowodów mogących potwierdzić fakt prowadzenia działań niezgodnych z prawem, to dlaczego organy ścigania nie zabezpieczają również, w takim samym celu procesowym, dokumentów i dowodów tychże parabanków?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Po pierwsze: z jednej strony usilnie twierdzi się (ze strony rządowej), że państwo nie poczuwa się do odpowiedzialności ani za powstanie, ani za działanie tej firmy, ani za straty jakie ponieśli klienci Amber Gold. Jeszcze parę dni temu prezes rady ministrów publicznie powiedział, że według jego wiedzy Amber Gold działało legalnie.
Z drugiej strony jest kwestia niewdzięcznej współpracy Michała Tuska z firmą Marcina P. Można odnieść wrażenie, że tak spektakularne działania gdańskiej prokuratury są wynikiem próby odwrócenia uwagi od tego wątku. Aby sprawę Michała Tuska uciszyć, państwo musiało uderzyć głośno, stanowczo i widowiskowo. I tak się stało. Chociaż Autor wykazuje słuszną moim zdaniem ostrożność w ocenie poprawności działania prokuratury i ABW, bowiem każdy jej błąd formalny i proceduralny zostanie z pewnością wykorzystany przez linię obrony Marcina P.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 17.08.2012 21:20

Zastanawia fakt ,że Amber Gold działał trzy lata, działał wspólnie z bankami legalnymi ,bo miał Amber Gold konta w tych legalnych bankach - władze o tym wiedziały i co i nic. Czekano pewnie by nałapać klientów i ich oskubać po chamsku ,przy wiedzy banków rządu Tuska i ABW. Władza zamiast chronić obywatela, to niektóre instytucje biorą udział w złodziejskim procederze!

Komentarz został ukrytyrozwiń
bolek
  • bolek
  • 16.08.2012 16:57

przecież w ameryce takie rzeczy dzieja sie na porządku dziennym i nikt nie płacze... to jest tam niezauwazalne.. a poza tym dodam na pocieszenie klientom amper gold ze spora część ich pieniążków poszła na szczytne cele .. na kościół w gdańsku na małpki w zoo na sztuke filmowa itd nie ma więc co żałować chyba coś dla kraju można podarować....a prokuratora niech robi swoje i wymiar sprawiedliwości miejmy do niego zaufanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.