Facebook Google+ Twitter

Prokuratura śle listy. Mieszkańcy nie wiedzą o co chodzi

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-08-09 12:12

Spore zamieszanie wśród... 3 tysięcy osób wywołały listy polecone od Prokuratury Rejonowej w Starogardzie Gdańskim. Śledczy aż do tylu adresatów wysłali pisma informujące o umorzeniu postępowań w dwóch – związanych ze sobą – sprawach.

fot. Dziennik Bałtycki Okazuje się, że niektórzy odbiorcy nie mają bladego pojęcia, dlaczego listy do nich trafiły.
– Skąd w ogóle mają moje dane? Nie wiem nic o kradzieży mikroskopu w jakiejś wsi w gminie Skórcz (tego dotyczyło jedno ze wspomnianych postępowań - dop. red.). Ja tam nigdy nie byłem – mówił Kazimierz Strąk ze Sztumu, który zadzwonił do naszej redakcji.

– Jestem oburzona – dodała Barbara Stalińska, również sztumianka. – Nieoficjalnie dowiedziałam się, że sztumska poczta dostarczyła mnóstwo takich samych listów.

Jak się okazuje, adresaci to głównie mieszkańcy Polski północnej.
– W sprawie listu dzwoniły już do nas osoby ze Sztumu, Malborka, Kwidzyna czy okolic Starogardu – przyznaje Zbigniew Sulecki, zastępca prokuratora rejonowego w Starogardzie Gdańskim. – Wyjaśnienie w sprawie tych pism jest proste. Każda z osób, która otrzymała list, jest poszkodowana.

Zaczęło się od tego, że do starogardzkiej Prokuratury Rejonowej wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie, dotyczące naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Złożył je mąż lekarki, która przechowywała wyniki badań w domu. Trzeba dodać, że małżonkowie byli skłóceni ze sobą. Prokurator postępowanie umorzył, bo uznał, że pani doktor nie naruszyła obowiązku ich zabezpieczenia, jak sugerował mąż. W świetle prawa pacjenci, których wyniki lekarskie stały się powodem sporu, zostali poszkodowani – w trakcie śledztwa ujawniono ich dane osobowe.

– To dziwna sprawa – mówi Kazimierz Strąk. – Mnóstwo pieniędzy wydano na listy i znaczki do tylu osób. Płacą za to podatnicy.

– Takie są przepisy. Musieliśmy powiadomić wszystkie 3 tysiące osób – mówi Sulecki.

Równolegle w prokuraturze toczyło się postępowanie dotyczące kradzieży mikroskopu. Podejrzana była ta sama lekarka. Śledztwo zostało umorzone i także o tym powiadomiono osoby, których dotyczyło pierwsze postępowanie.

Jacek Skrobisz - Dziennik Bałtycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.