Facebook Google+ Twitter

Promocja książki "Stanisław Skalski"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-05-30 22:46

Cykl autorskich spotkań z biograficzną książką o gen. pil. Stanisławie Skalskim prowadzi niestrudzona Katarzyna Ochabska. Miała już promocję "Stanisława Skalskiego" na tzw. prowincji a dzisiaj zawitała do stolicy.

Punktualnie o siedemnastej w Sali Konferencyjnej Klubu Garnizonowego Sił Powietrznych RP w Warszawie rozbrzmiały dźwięki Marsza Lotników. Po wręczeniu legitymacji nowym członkom Stowarzyszenia Lotników Polskich Prezes SLP ppłk pilot w stanie spoczynku Czesław Gagajek zaproponował licznie zebranej publiczności film o Stanisławie Skalskim, w którym Pani Katarzyna Ochabska mówiła o bohaterze swojej książki. Dzieje tej publikacji są historią walki z wiatrakami i drogą przez mękę. Gdzie diabeł nie może tam... więc żadne przeszkody, ani ludzka obojętność nie potrafiły zahamować nauczycielki historii w zrealizowaniu jej osobistej misji. Jest to jedna z tych postaci bliskich zmarłemu asowi polskich skrzydeł, które czuły się w obowiązku pielęgnować pamięć tego zasłużonego lotnika.

W obszernej publikacji, na blisko 400 stronach jest zawarta ogromna ilość szkiców, fotografii, a przede wszystkim świadectw rzeczywistych, a nie, jak to często bywało u innych pilotów, domniemanych i wydumanych osiągnięć. Stanisław Skalski strzelał do Niemców w powietrzu, opatrywał rannych przeciwników na ziemi i sam też cudem ocalał wyskakując z płonącego samolotu. Życiorys niesłychanie barwny jest precyzyjnie opracowany i sumiennie przekazany czytelnikowi, który znał do tej pory jedynie "Czarne krzyże nad Polską" i rozproszone po lotniczych pismach artykuły.

Nie podejmuję się oceniać merytorycznej treści książki, bowiem musi upłynąć pewien czas na refleksję po lekturze. Odnotowuję tylko wydarzenie, jakich wiele jeszcze powinno mieć miejsce, nie tylko w stolicy, aby o polskim lotnictwie nie mówiono tylko przy okazji katastrof czy nieudanych transakcjach z producentami samolotów wojskowych nowej generacji. To nie przypadek, że tuż po projekcji filmu i promocji książki z Warszawy autorka pojechała wprost do Szkoły Orląt w Dęblinie, którą Stanisław Skalski ukończył tuż przed wybuchem II Wojny Światowej.

Kiedy realizując lotnicze portrety w swoich filmach pytałem największych polskich pilotów o inspiracje kierujące ich w stronę awiacji, przeważnie wymieniali oni książki Antoine'a Saint Exupery'ego, a z Polski Arcta, Meissnera, czy Króla. Przez dłuższy czas panowała posucha w tej przestrzeni, ale wreszcie zaczyna się tu i ówdzie przejaśniać pod polskim niebem. Za pióro chwytają całkiem sprawni w sztuce słowa lotnicy i ich wierni biografowie. Autorce wypada życzyć wielu takich czytelników, którzy wkrótce zdecydują się na karierę lotniczą. Tradycja zobowiązuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.05.2007 09:23

w uzupełnieniu podaję jeszcze adres internetowy filmu o Stanisławie Skalskim, jaki można obejrzeć w sieci:

http://video.google.pl/videoplay?docid=1076126777384178122&q=Zbig iew+Kowalewski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.