Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26208 miejsce

Promocja miasta to inwestycja

O promocji polskich miast, jej osiągnięciach i barierach rozwoju rozmawiałam z Anną Proszowską-Sala, jedną z organizatorek Festiwalu Promocji Miast i Regionów, który odbył się w warszawskim hotelu Sheraton.

 / Fot. logo Festiwalu Promocji Miast i RegionówJak pani ocenia działania promocyjne polskich miast?
- W ostatnich latach zmieniło się podejście polskich miast i regionów do promocji. Zaczyna mieć ona znaczenie strategiczne. Tam, gdzie miejscy liderzy są świadomi tego, czym jest promocja, w wydziałach czy zespołach do spraw promocji pracują profesjonaliści. I to widać również w działaniach takich urzędów.

Czy działania miast są związane ze spójna strategią promocji, czy ciągle są jednorazowymi, nie do końca przemyślanymi akcjami?
- Swoje strategie promocji opracowały Szczecin i Gdańsk. Nad własną strategią pracuje właśnie Jelenia Góra, Toruń, Bydgoszcz, Opole. Działania w całym kraju się profesjonalizują. Miasta przestają się bać badań rynku, zaczynają traktować promocję nie jako wydatek, lecz jako wieloletnią inwestycję.
Promocja jest funkcją zarządzania. Dlatego warto uczyć się od tych, którzy skupiają się na opracowaniu określonej wizji miasta i jego marki, określają koherentną strategię jej realizacji i dopiero później prowadzą działania promocyjne. Nie odwrotnie. Do takich miast należy z pewnością m.in. Szczecin, Gdańsk, Kraków, Wrocław, Katowice czy województwo śląskie.

Co mają zrobić miasta, które choćby z racji swojej wielkości i - co za tym idzie - skromnego budżetu, nie mają dużego potencjału promocyjnego?
- A kto powiedział, że każde polskie miasto musi się promować na poziomie ogólnopolskim? Dla mniejszych miast ważniejsze może być podnoszenie jakości życia, zapobieganie odpływowi mieszkańców, sprawianie, by młodzi ludzie po studiach wracali w rodzinne strony. Musimy także zdać sobie sprawę z tego, że promocja nie może być realizowana wokół niczego – musi wynikać ze strategii rozwoju miasta. Nie jest działaniem samym w sobie. Dlatego dobre zarządzanie miastem już jest jego promocją.

Co zrobić, gdy mieszkańcy miasta mają silne poczucie lokalnej tożsamości, dumy, która jest jednocześnie połączona ze znikomą wiedzą na o historii ich miasta? Tak jest m.in. w Rybniku i innych śląskich miastach. Jakie działania podejmować, by zwiększyć nie tylko przywiązanie, ale również wiedzę o swoich miastach?
- Myślę, że to co jest w sercach i emocjach nas, mieszkańców jest dość skomplikowane – trudno mi tak lekko i krótko na ten temat się wypowiadać. Natomiast mogę podać przykłady pewnych działań z tego zakresu: np. Jarocin, który zdobył I nagrodę w konkursie Złote Formaty na najlepsze projekty promocyjne realizowane przez polskie miasta – chcąc przekazać wiedzę na temat historii miasta jego młodym mieszkańcom – wydał komiks "Lustro Czasu", który był promowany w prasie, internecie, a także z wykorzystaniem tzw. ambient mediów – miasto wykleiło przystanki autobusowe fragmentami komiksu. Dostosował sposób przekazu do odbiorcy. Akcja zakończyła się absolutnym sukcesem. Czy Częstochowa, która zrealizowała projekt "Autoportret Częstochowian", do którego zaangażowała tysiące mieszkańców miasta (www.czestochowianie.pl).
Jeśli chodzi o śląskie miasta – tutaj sprawa przedstawia się nieco inaczej. Według badań przeprowadzonych wśród Polaków – na zewnątrz ludzie kojarzą Śląsk jako całość i jego centrum – Katowice. Nie rozróżniają wszystkich miast w ramach aglomeracji, ani Ślązaków i „nieślązaków”. Pozostałe miasta są ważnymi małymi ojczyznami dla ich mieszkańców. Dlatego należy się skupić na tej marce – właśnie – śląskie. W moim przekonaniu tutaj we współpracy i jedności jest potencjał.

No, właśnie. Niedawno ruszyła akcja promocyjna województwa śląskiego. Jej pierwszym etapem jest promocja wewnętrzna, prowadzona wśród samych mieszkańców. Jak ją pani ocenia?
- Moje zdanie nie ma tu znaczenia. Myślę, że badania efektywności kampanii pokażą, czy jej założenia zostały zrealizowane. Poza tym pamiętajmy, że nigdy jeszcze nikt nie osiągnął zakładanych celów jednorazowymi działaniami. Chcąc budować wewnętrzną spójność potrzeba będzie zarówno kilku kampanii – jak i innego typu działań komunikacyjnych.

***
Anna Proszowska-Sala / Fot. http://www.outdoordlamiast.pl/festiwal/program.aspAnna Proszowska-Sala - ekspert w zakresie public relations oraz zagadnień komunikacji korporacyjnej, obecnie dyrektor ds. public affairs w Grupie Ströer i wykładowca zagadnień PR m.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz Wyższej Szkole Bankowej w Toruniu, gdzie również prowadzi warsztaty z zakresu projektowania kampanii public relations. Realizowane przez nią projekty PR zdobyły dwukrotnie nagrodę Złotego Spinacza (2005 rok) oraz Wyróżnienie (2007) w konkursie organizowanym przez Związek Firm Public Relations na najlepsze kampanie public relations. Pomysłodawczyni i szefowa projektu Festiwalu Promocji Miast i Regionów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.