
Jeszcze nie tak dawno Dni Miasta były sztandarowym wydarzeniem każdego polskiego miasta i miasteczka. Jednak czasy się zmieniają, zmienia się także nazewnictwo wydarzeń, które mają promować właśnie to jedyne w Polsce miejsce.
Nie ulega wątpliwości, że Dni Miasta przegrywają z Imieninami Miasta. Każdy z nas pamięta
o swoich imieninach, pamiętajmy więc o imieninach naszego miasta. Czyżby czysto psychologiczny zabieg? Bo jakże nie pamiętać o imieninach najbliższej nam osoby,
no i oczywiście miejsca! Jest to jeden ze sposobów, aby zainteresować potencjalnego turystę. Wiele można pisać o miastach, które obchodzą swoje imieniny, a wśród nich zapewne warto wymienić: Poznań, Inowrocław, Iwonicz-Zdrój, Sianów, Nowy Sącz, Gniezno, Jasło, Szczecinek
i wiele innych.
Schemat przygotowywania tak ważnego dla danej społeczności wydarzenia jest zapewne bardzo prosty. Najlepiej, aby impreza trwała trzy dni (od piątku do niedzieli).
Na początek warto pomyśleć o gwiazdach lub gwiazdeczkach, czyli występie znanych zespołów, które są rozpoznawalne przez 90 proc. uczestników Imienin Miasta. Przykładem niech będzie Jasło i Szczecinek. W pierwszym gwiazdą pierwszego dnia miejskich uroczystości byli: Tatiana Okupnik, Kasia Kowalska i Pudelsi. Natomiast w Szczecinku na scenie błyszczała Beata i Bajm, a także Formacja Nieżywych Schabuff.
W kolejnym dniu warto zaprezentować zespoły działające lokalnie i tworzące lokalną kulturę. No oczywiście zapraszamy również zespoły z zaprzyjaźnionych instytucji, z którymi współpracujemy.
Ostatni dzień to prezentacja wyczynów sportowych. W Jaśle był to Międzynarodowy Turniej
w Piłce Siatkowej, natomiast Szczecinek zaprosił turystów na Mistrzostwa Polski Juniorów
w Triathlonie.
Kolejność nie ma tutaj znaczenia, najważniejsza jest promocja i atrakcyjność wydarzeń. Dodatkowo zapraszamy do uczestnictwa zaprzyjaźnione narody, bo przecież wiele miast ma podpisane umowy partnerskie z innymi europejskimi miastami. Czyżby byłaby to jedyna recepta na promocję naszych miast i miasteczek w sezonie ogórkowym?