Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8816 miejsce

Proporcjonalna czy większościowa? Jaka ordynacja do Sejmu?

O wyższości proporcjonalnej ordynacji wyborczej nad ordynacją większościową, i odwrotnie, rozprawiali dziś goście, którzy zebrali się w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich. Spotkanie odbyło się pod hasłem: „Jaka ordynacja wyborcza do Sejmu?”

Debata, zorganizowana przez Ruch na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych i Fundację im. J. Madisona, miała na celu pokazanie wad i zalet ordynacji: proporcjonalnej, czyli tej która obowiązuje w Polsce, i większościowej, która obowiązuje np. w krajach anglosaskich.

Sala plenarna Sejmu / Fot. PAPSpotkanie rozpoczął dr Janusz Kochanowski: - Rolą Rzecznika Praw Obywatelskich jest nie tylko podejmowanie indywidualnych spraw obywateli, którzy skarżą się na naruszenia ich wolności i praw, lecz także udostępnianie przestrzeni publicznej dla debaty nad ważnymi dla Polski sprawami – powiedział. - Mijające dwadzieścia lat od rozpoczęcia transformacji ustrojowej stanowi doskonałą okazję do tego, by podjąć temat zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu – dodał Kochanowski.

Zaznaczył także, że widzi dwa sposoby zmiany ordynacji wyborczej: - Spoglądając na funkcjonowanie obecnego systemu wyborczego  wydaje się, że nie mamy żadnej innej drogi, jak go zmienić. Pytanie jednak: w jaki sposób? Moim zdaniem, istnieją dwie drogi uzdrowienia obecnej sytuacji. Pierwsza - poprzez zmianę Konstytucji i wprowadzenie ordynacji większościowej w wyborach do Sejmu oraz jednomandatowych okręgów wyborczych, druga - zakwestionowanie obecnego sposobu rozumienia systemu proporcjonalnego, poprzez zmianę sposobu obliczania głosów lub powołania takiego systemu jak jest w Niemczech, a więc częściowo większościowego, a częściowo proporcjonalnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zastanawiałem się nad najbardziej optymalny i demokratycznym systemem wyboru, który przyciagnąłby wyborców przez możliwość krytyki wobec polityków.

Zaproponowałbym system mieszaną - wzorem niemieckiego, ale przy uwzględnieniu możliwości oddawania głosów negatywnych na kandytatów. Zasady: 230 okręgów. 230 posłów wybieranych bezpośrednio, a 230 - na podstawie poparcia krajowego dla danych partii tak, by skład sejmu odpowiadał preferencjom politycznym wyborców na poziomie całego kraju.
Podstawa wyborów, to 2 listy:
*okręgowa - wyborca głosuje tylko na kandydatów z tej listy albo na partię(bez podania kandydata);
*lista krajowa (kandydatów poszczególnych partii), zawierająca również wszystkie nazwiska z list okręgowych.

Głosujący poza głosowaniem za kandydatem lokalnym, mają możliwość głosowania przeciw kandydatowi z listy krajowej.

Kandydaci, którzy nie uzyskali mandatu w okręgach, mogą zostać wybrani z list krajowych poszczególnych partii na podstawie zgromadzonych przez nich głosów. Dla kandydatów, którzy nie wygrali większością głosów w okręgach sumuje się punkty "za"(+) odejmuje "przeciw"(-). Do sejmu z ramienia danej partii dostają się kandydaci z w kolejności wg. największej liczby punktów.

Jeśli ktoś jest zainteresowany, szczegóły są tu: http://korwin-mikke.pl/forum/read.php?6,4731

Proszę o krytykę/ocenę-jeśli ten system może się sprawdzić.

[źródłem tekst powyżej jest mój pot ze strony http://www.jow.pl/]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś Platforma Obywatelska mówiła o wprowadzeniu JOW, ale chyba o tym już zapomnieli. Też jestem za zamianą ordynacji wyborczej. Może wyjściem z sytuacji byłoby wprowadzenie ordynacji większościowej przed przyszłymi wyborami parlamentarnymi w 2011r.? Byłby czas aby wyborcy się przyzwyczaili, a politycy - szczególnie mniejszych partii, przestaliby już krzyczeć, że to "zamach na demokrację". Wówczas mielibyśmy już z głowy takie dziwa jak LPR czy SO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też popieram JOW, piszę o tym m.in. w swoich artykułach w Wiadomościach24. Zapraszam na Marsz JOW w Warszawie 23 maja, więcej na www.jow.pl .

Co do wypowiedzi prof. Markowskiego, to w USA też robiono badania w których wyszło, że część obywateli (konkretnie aż 30%!) nie wie nawet kto jest prezydentem. A tam w wyborach do Kongresu mają system większościowy, najprostszy na świecie i myślę, że taki system byłby tym bardziej wskazany przy niskiej świadomości obywatelskiej niż jakiś skomplikowany d'Hondta czy Saint - Lague.

Przeciwnicy JOW ciągle mówią, że musimy dorosnąć do demokracji, tymczasem gdy popatrzymy na świadomość Amerykanów, to nie mamy się wcale czego wstydzić, jeśli chodzi o świadomość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od lat się o tym dyskutuje, a nic się nie robi... Skoro w 2001 r. AWS zmieniał sobie swobodnie system d'Hondta na Sainte-Lague, i to tuż przed wyborami, to czy takim problemem byłoby spróbować ordynacji większościowej, przynajmniej na jedne wybory? Oczywiście, że wymagałoby to zmiany konstytucji. Oczywiście, że - jak zawsze przy takich okazjach - byłaby burza i oskarżenia o "zamach na demokrację". (Choć, szczerze mówiąc, nie orientuję się, które partie popierają obecny system proporcjonalny, a które są za większościowym?).

Osobiście metodę proporcjonalną uważam za mało sensowną, bo wybór determinuje partia, a nie konkretna osoba. Np. gdyby w wyborach do europarlamentu obowiązywał system większościowy, poważnie zastanawiałbym się, czy nie zagłosować na Libickiego, który - choć jest z PiS-u - wykonywał dobrą robotę w europarlamencie. (PiS sam się go pozbył, ale to już inna sprawa). Niestety mamy system proporcjonalny i masa ludzi zmuszona jest zagłosować na kogoś, kogo nawet w ogóle nie zna - tylko dlatego, że jest na takiej a takiej liście partyjnej.

Inna sprawa, że w obecnej sytuacji na polskiej scenie politycznej zjawisko "zmarnowanego głosu" w systemie większościowym bardzo szybko, jak sądzę, doprowadziłoby do utrwalenia systemu dwupartyjnego, a lewica w ogóle mogłaby się znaleźć poza parlamentem. Podobnie jak PSL i inne partie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.