Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161608 miejsce

Propozycje zmian w F1

Ile razy słyszeliśmy o zmianach w Formule 1, które miały w cudowny sposób uatrakcyjnić te elitarne wyścigi. Jedne pomysły miały sens, a inne budziły uśmiech politowania. Kolejny plan ma prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej.

W przyszłym tygodniu ma się odbyć spotkanie prezydenta FIA, Maxa Mosleya, z przedstawicielami związku zrzeszającego wszystkie ekipy Formuły 1. Spekulacji jest dużo, ale oficjalnych informacji dotyczących zmian zawartych w planie brak. Jednak na spotkaniu FOTA w Szanghaju padło kilka propozycji.

Jedną z nich jest zakaz tankowania bolidów w trakcie wyścigu. Po ostatnich wpadkach systemu tankującego poważnie zainteresowano się tym problemem. To jednak niesie ze sobą poważne konsekwencje. Formuła jest sportem luksusowym. Wymaga dużych nakładów finansowych, co w dobie kryzysu ekonomicznego może okazać się problemem. Tymczasem zakaz tankowania wymaga poważnej ingerencji w budowę bolidów, a to wiąże się z kosztami. Poza tym niemożność dolania do baku oznacza skrócenie wyścigów i być może również spadek atrakcyjności widowiska.

Drugim poruszonym w Szanghaju problemem była kwestia weekendu wyścigowego. Ponoć są plany ingerencji w piątkowe testy, celem rzekomego uatrakcyjnienia widowiska. Ten pomysł nie powinien jednak przejść z uwagi choćby na bezpieczeństwo kierowców. Piątek jest dniem testowym, kiedy sprawdza się ustawienia oraz sprawność poszczególnych podzespołów i tak powinno pozostać.

Nieoficjalnie mówi się o innych zmianach, które mogłyby akurat wpłynąć pozytywnie na zmagania najlepszych kierowców świata. Prawdopodobnie od 2010 roku w bolidach wszystkich ekip miałyby być montowane standardowo takie same silniki oraz ujednolicone skrzynie biegów i zawieszenia. To z pewnością dodałoby F1 smaczku, gdyż bardziej od klasy maszyny liczyłby się talent kierowcy.

Pomysły są jak widać dobre jak i złe, ale które z nich zaczną obowiązywać dowiemy się pewnie w przyszłym tygodniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie podobają mi się te propozycje. Przecież teraz wszysyc będą jeździli na jeden postój ze zmianą opon. W zależności od ciśnienia w gumach i ustawieniach bolidu jedni będą zjeżdzali na pit-stop wcześniej inni później. Tyle że zmiana samych opon trwa bardzo krótko (będą postoje jak w serii DTM, trwające nierzadko 3 sekundy). No i właśnie zakaz tankowania może spowodować spadek atrakcyjności wyścigów. Przecież właśnie fakt, że Massa wyrwał wąż do tankowania w Singapurze dodaje smaczku rywalizacji, bo Brazylijczyk musiał przez to zweryfikować swoje plany na ten wyścig.

Dzisiaj f1 ogląda mi się bardzo przyjemnie, w końcu zawodnicy jeżdżą bez kontroli trakcji, co m.in. jest przyczyną zwycięstw zespołów spoza żelaznej "trójki" (np. Vettel na Monzie). Wyścigi są mniej przewidywalne. Wg mnie dobrym pomysłem byłby następujący plan w weekendy grand prix: piątek- trening i kwalifikacje, sobota - trening (lub sesja warm up) i wyścig sprinterski np. 1/4 okrążeń nominalnego wyścigu; niedziela - pełny wyścig, kolejnosc na starcie ustalana na podstawie wyścigu sprinterskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.