Facebook Google+ Twitter

Prospołeczny cennik i działania warszawskiej Straży Miejskiej

Dziś o „świętych krowach” i o tradycyjnych przedwyborczych „obiecankach cacankach”, które parę dni po głosowaniu ulegają kuriozalnej metamorfozie. Jak deklarowane działania na rzecz mieszkańców zmienić w „dojną krowę” czytamy w autoswiat.pl

Kierowców łamiących przepisy dotyczące parkowania należy karać, co do tego nie ma wątpliwości. Bywa jednak, że sposób ścigania i karania sprawców tych wykroczeń, budzi mieszane uczucia. Kiedy, jako kierowcy, zostawiamy samochody zaparkowane w miejscach do tego nieprzeznaczonych lub, co gorzej, na chodniku lub w poprzek drogi dla rowerów i ciągu pieszego, rzadko dziwimy się otrzymując za to pouczenie lub mandat. Potrafimy sobie wytłumaczyć nawet odholowanie naszego pojazdu. Często jednak jest tak, że zaparkowane auta nie przeszkadzają nikomu z wyjątkiem funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Wtedy podejmują zupełnie sprzeczną z logiką i nieadekwatną do przewinienia decyzję o odholowaniu pojazdu na parking depozytowy.

Artykuł 130a Prawa o ruchu drogowym mówi, że"pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu". Tymczasem tuż obok, piesi muszą z wysiłkiem omijać parkujące na chodnikach pojazdy Straży Miejskiej często w towarzystwie czatujących wraz z nimi na kolejną ofiarę holowników. A przecież przepisy mówią, że podczas rutynowych czynności strażnicy miejscy nie mają prawa pozostawiać swoich aut w sposób zagrażający bezpieczeństwu. Jeśli twierdzą, że nie zagrażają, nie mają prawa zlecać odholowania aut parkujących dokładnie tak samo. Tu warto posłużyć się fragmentem oświadczenia rzecznika warszawskiej Straży Miejskiej, z którego wynika, że:
"Kierujący pojazdem straży miejskiej może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymania i postoju oraz znaków i sygnałów drogowych (...) w związku z ratowaniem życia lub zdrowia ludzkiego". Czy jednak wielogodzinne czatowanie na kolejnego "klienta" ma coś wspólnego z ratowaniem życia i zdrowia?

Może i nie ma ale funkcjonariuszom warszawskiej straży miejskiej z jakiegoś powodu bardzo zależy na zlecaniu holowania pojazdów. Już w coraz większej ilości przypadków, rezygnują z blokowania pojazdów przy pomocy klamr i zostawiania wezwań za wycieraczką na rzecz wezwania pojazdu holowniczego. Wszystko staje się zrozumiałe, kiedy poznamy cenę takiej "usługi": holowanie - 360 zł (na tzw. wolnym rynku ok. 150 zł), a za każdą godzinę postoju, na z zasady niestrzeżonym parkingu depozytowym, dodatkowo 28 zł! Warto na "klientów" czekać?
Czy funkcjonariusze Straży Miejskiej, podobnie jak my wszyscy, podlegają przepisom o ruchu drogowym? W zasadzie tak. Teoretycznie mandat można dostać, będąc nawet na służbie (prywatnie funkcjonariusze skarżą się, że muszą płacić za fotografie wykonywane przez fotoradary, dowodzące przekroczenia przez nich prędkości). To samo dotyczy innych wykroczeń, np. parkowania. Jednak w odróżnieniu od zwykłych śmiertelników, których wykroczenie jest osądzane od ręki, w przypadku funkcjonariusza SM musi znaleźć się ktoś, kto zabezpieczy dowód popełnienia wykroczenia (nagranie, film, zdjęcie) i zgłosi sprawę policji. Następnie sprawa może być skierowana do sądu grodzkiego, który wyda wyrok - być może skazujący.

Oczywiście zdarza się, że kierowcy próbują dochodzić swoich racji i tłumaczyć swoje postępowanie bezpośrednio na miejscu wykroczenia. Rzadko w takiej dyskusji strażnik przyznaje rację kierowcy. Co więcej, gdy kierowcy posługują się podstawa prawną zwracając uwagę za postępowanie funkcjonariuszy, spotykaja się w najlepszej sytuacji z ignorancją. Częściej jest to agresja lub zawoalowane próby zastraszenia (legitymowanie, robienie notatek, robienie zdjęć. Strach się bać! Tak naprawdę jednak winna nie jest krowa tylko ten, co ją karmi i doi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.