Pozycja materiału w rankingach:
Czas w kinie biegnie szybko, scenariusz jest nieskomplikowany, zdarzenia następują po sobie dynamicznie. Nie ma też mowy o wysiłku intelektualnym. To sympatyczny film dający umysłom oglądających 90 minut odprężenia. Zabawnym zaskoczeniem jest świetna retrospekcja lat 80.
Hugh Grant i młodsza od
niego o 15 lat Drew Barrymore po raz pierwszy zagrali razem i stworzyli uroczą
parę.
Hugh Grant wcielił się w rolę Alexa Fletchera, gwiazdora muzyki pop lat siedemdziesiątych, który okres szalonej popularności ma już dawno za sobą. Obecnie występuje jedynie w klubach, na festynach i w parkach rozrywki, gdzie pojawia się nadal garść jego miłośniczek, które mimo upływu lat, wciąż gotowe są dla niego zdejmować majtki przez głowę. Niespodziewanie przed Fletcherem pojawia się szansa powrotu na wielką koncertową scenę. Ciesząca się ogromną sławą piosenkarka Cora Corman (Haley Bennett) zaproponowała mu wspólne wykonanie utworu, który Alex ma napisać. Na wypadek, gdyby Fletcherowi się nie powiodło, Cora podobną propozycję złożyła kilku innym byłym gwiazdom.
Alex ma poważny problem,
nigdy nie pisał słów do piosenek, a ostatnią muzykę skomponował wiele lat temu.
Okazuje się, że wyjątkowy dar odnajdywania i łączenia ze sobą słów ma ekscentryczna
Sophie Fisher (Drew Barrymore), zastępująca koleżankę, która podlewa kwiaty w
domu Fletchra. Przeżywająca traumatyczne rozstanie ze znanym pisarzem Sophie,
nie wierzy w siebie i nie chce współpracować. W końcu ulega jednak namowom
byłego gwiazdora.
Alex i Sophie idealnie się rozumieją, do czasu, gdy Fletcher zgadza się na sugerowane przez Corę przeróbki, które dostosowują piosenkę do jej tandetnego, ale świetnie sprzedającego się scenicznego stylu – komercyjnej mieszanki współczesnego popu z elementami religii Wschodu. Wszystko, by stanąć raz jeszcze przed ogromną widownią.
Wspaniały twórczy duet Sopli
i Alexa pęka. Nie na długo jednak. Okazuje się, że śliczna Cora, przez twarz
której jak się zdawało, nie przebiega cień głębszej myśli, jest wrażliwa i potrafi
wiele zrozumieć.
Prawdziwą niespodzianką jest
retrospekcja lat osiemdziesiątych. Powrót do chwil popularności Alexa Fletchera
i jego zespołu, może rozśmieszyć do łez. Choreografia i
charakteryzacja były wzorowane na zespołach Wham i Duran Duran, głównie zaś na
liderze grupy Simonie Le Bonie. Scenograf, Jane Musky oraz jej graficy
zaprojektowali i przygotowali cały zestaw gadżetów i pamiątek z lat 80. na
potrzeby filmu: kostiumy, rekwizyty, plakaty, płyty winylowe, okładki i
artykuły prezentujące historię grupy Alexa Fletchera.
W roli współczesnej gwiazdy
pop Cory Corman zdebiutowała Haley Bennett. W filmie występują także Brad
Garrett, Kristen Johnston i Campbell Scott.
Nad szlagierami Pop i głosem Hugh Granta pracował Adam Schlesinger, który jest również autorem Way Back Into Love" - pierwszego wspólnego dzieła Alexa i Sophie.
„Prosto w serce” według scenariusza i w reżyserii Marca Lawrence’a będzie można zobaczyć na ekranach polskich kin już od piątku (16 marca).
Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.30)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora: