Facebook Google+ Twitter

Prosto z boiska II ligi. Ruch - Świt

Relacja z meczu II ligi wschodniej, Ruch Wysokie Mazowieckie - Świt Nowy Dwór Mazowiecki.

W środę 13. kwietnia rozegrane zostały zaległe mecze 19. kolejki II ligi wschodniej. W najciekawszym spotkaniu zmierzyły się zespoły Ruchu Wysokie Mazowieckie oraz Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. O ile Ruch jest zespołem z końca stawki, o tyle Świt walczy o awans do I ligi i przed tym spotkaniem był na drugim miejscu w tabeli ze stratą jednego punktu do lidera.

Świt na mecz z Ruchem jechał z myślą o powrocie na fotel lidera. Niestety dla zespołu z okolic Warszawy, mecz nie potoczył się do końca po ich myśli. Według relacji Michała Bigajskiego, bramkarza Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, boisko gospodarzy przypominało bardziej pole błota, niż murawę na stadionie piłkarskim. Taki stan rzeczy bardzo utrudniał grę koncepcyjną. W pierwszej połowie Świt zdecydowanie przeważał, a Ruch ograniczył się do kontrowania i stwarzania zagrożeń ze stałych fragmentów gry.

Taka taktyka jednak się opłaciła, ponieważ w 41. minucie spotkania zamieszanie w polu karnym wykorzystał Michał Oświęcimka i pokonał Bigajskiego. Do przerwy wynik się nie zmienił. Dużą rolę w pierwszej części gry odegrał również sędzia spotkania, który nie uznał po jednej bramce zarówno dla Ruchu jak i Świtu. O ile decyzja w sprawie gola dla gospodarzy była słuszna, o tyle nieuznane trafienie Świtu było co najmniej kontrowersyjne.

W drugiej części gry Świt znowu ruszył do ataku. Osiem minut po rozpoczęciu drugiej połowy bramkę wyrównującą zdobył Adam Gmitrzuk. Po strzeleniu bramki Świt utrzymał prowadzenie w meczu i za wszelką cenę szukał zwycięskiego gola. Zawodnicy gości musieli jednak uważać, ponieważ Ruch cały czas grał z kontry i oddawał wiele strzałów z dystansu. Jak powiedział Michał Bigajski "...bardzo groźne były ich (Ruchu) strzały z dystansu. Piłka wpadająca w poślizg na tym błotnistym boisku nabierała bardzo dziwnych rotacji. Chwila nieuwagi i taki strzał mógł się dla nas skończyć bardzo źle...".

Do końca meczu więcej bramek nie padło i Świt po raz trzeci z rzędu nie zdobył kompletu punktów. Jednak jak powiedział Bigajski "... jeżeli nie jest się w stanie wygrać, ważny jest remis. Szkoda straconej przewagi punktowej. Tabela znowu się spłaszczyła, jednak póki piłka w grze to wszystko jest możliwe...". Z taką myślą piłkarze Świtu wracali do Nowego Dworu. Już w najbliższej kolejce zmierzą się przed własną publicznością z Wisłą Płock.

Ruch Wysokie Mazowieckie - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1 (1:0)
Bramki: Michał Oświęcimka (41) - Adam Gmitrzuk (53)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.