Facebook Google+ Twitter

Prosto z boiska II ligi wschodniej. Świt - Wisła

Relacja z meczu 24. kolejki II ligi wschodniej, Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Wisła Płock.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki w 24. kolejce II ligi wschodniej, uległ na własnym stadionie Wiśle Płock aż 0:4. Jest to kolejna strata punktów zespołu z okolic Warszawy, ponieważ w ostatnich dwóch meczach przegrali z Okocimskim KS Brzesko oraz zremisowali z Ruchem Wysokie Mazowieckie.

Pojedynek Świtu z Wisłą był meczem ważnym dla obu drużyn. Z jednej strony zespół z Nowego Dworu Mazowieckiego liczył iż w razie wygranej utrzyma kontakt z Olimpią Elbląg, która przejęła pozycję lidera II ligi właśnie od ekipy Świtu, oraz odskoczy zajmującej trzecie miejsce Wiśle Płock. Zespół z Płocka w razie wygranej mógł przybliżyć się do Świtu na zaledwie jedno oczko.

Początek meczu był wzajemnym badaniem się zespołów. Ze strony jednej jak i drugiej drużyny mogliśmy zobaczyć parę fajnych składnych akcji, które mogły zakończyć się bramką. Według relacji Michała Bigajskiego, bramkarza Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, mecz był dość wyrównanym widowiskiem z lekką przewagą gości. Nikt na stadionie nie mógł przypuszczać, iż 23. minuta meczu będzie momentem kiedy rozpocznie się pogrom. Wtedy właśnie po dużym błędzie Bigajskiego bramkę zdobył Nowacki. Jak powiedział bramkarz Świtu „... obrońca zagrał do mnie na 16 metr. Chciałem z pierwszej piłki wybić futbolówkę, uruchamiając napastnika. Niestety tuż przed uderzeniem piłka na niezbyt równym boisku zmieniła tor swojego biegu i moje uderzenie było bardzo nieczyste. Piłka wylądowała tuż pod nogami środkowego pomocnika Wisły Płock. Starałem się jak najszybciej wrócić do bramki, jednak uderzenie Nowackiego było bardzo dokładne. Przelobował mnie i umieścił piłkę tuż pod poprzeczką bramki...”. W ciągu następnych dwudziestu minut Świt został zepchnięty do defensywy. Według Bigajskiego Wisła miała dzisiaj swój dzień i w pierwszej połowie wykorzystała praktycznie wszystkie sytuacje, które miała. Następne bramki padły w 31., 38. i 43. minucie meczu. Wszystkie były bardzo efektowne, a jedna z nich mogłaby kandydować o gola kolejki. "...przy pierwszej bramce zdecydowanie popełniłem błąd, jednak przy pozostałych golach byłem bezradny..." - powiedział Michał Bigajski. Do przerwy Świt przegrywał 0:4.

W drugiej części meczu Wisła uspokoiła grę i starała się utrzymać wynik bez zbytniego nakładu sił. Świt z ciężkim bagażem po pierwszej połowie próbował odrobić straty, jednak w grze zespołu brakowało tego co prezentowali na początku rundy wiosennej. Nawet kiedy udało się gospodarzom strzelić bramkę to sędzia spotkania uznał, iż została zdobyta w nieprawidłowy sposób. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.

Martwi kolejna poraża zespołu Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Do niedawna lider II ligi wschodniej, obecnie musi znowu zacząć gromadzić punkty, aby liczyć się w walce o awans do I ligi. Tuż za plecami Świtu znajduje się właśnie Wisła Płock, której sobotnia wygrana była trzecim zwycięstwem z rzędu.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Wisła Płock 0:4 (0:0)
Bramki: Nowacki (23), Biliński (31) i (43), Jaroń (38)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.