Facebook Google+ Twitter

Prostytucja. Czy jesteś za jej legalizacją?

Co druga prostytutka w Polsce jest zamężna (!) A 6 na 10 ma dzieci. Rodziny albo wiedzą, albo domyślają się i milczą na temat źródła „zarobków”.

Prostytutka (Femmes de Maison, Henri de Toulouse-Lautrec, obraz pastelowy na płótnie, ok. 1894) Opis niedostępny. / Fot. Henri de Toulouse-LautrecProstytucja to – „sprzedaż usług seksualnych (głównie: odbywanie stosunków płciowych) za pieniądze lub inne korzyści.”* Osobą oferującą usługi seksualne może być zarówno kobieta jak i mężczyzna.
Można zaobserwować wzrost ilości panów trafiających do „zawodu”. Jednak to, damska prostytucja jest lepiej zdiagnozowana i „rozpracowana”. Z tego powodu to, ona będzie głównym przedmiotem analizy tego artykułu.

Statystyka

Co druga prostytutka w Polsce jest zamężna (!) A 6 na 10 ma dzieci. Rodziny albo wiedzą, albo domyślają się i milczą na temat źródła „zarobków”. Do uprawiania tego procederu zmusza je trudna sytuacja materialna, jak również chęć szybkiego wzbogacenia. 65% kobiet twierdzi, że swoją profesję wykonuje dobrowolnie. Ok. 60% prostytutek legitymuje się średnim i zawodowym wykształceniem.
Często sugeruje się, że osoba uprawiająca „ najstarszy zawód świata” musi mieć zaburzoną osobowość. Najczęściej, jako jej źródło, podaje się nieprawidłowe relacje rodzinne w dzieciństwie. Najnowsze badania, nie potwierdzają tego.**

Przytoczyłam tylko pewną część danych statystycznych, które w mojej ocenie mogą być pomocne przy wyrabianiu sobie zdania na temat legalizacji prostytucji. Mam świadomość, że jest to zagadnienie bardzo złożone i można na nie patrzeć z wielu perspektyw.

Prawo

W Polsce „sprzedawanie własnego ciała” nie jest karalne. Natomiast przestępstwem jest:
Stręczycielstwo – nakłanianie innych osób do prostytucji
Kuplerstwo - zachowanie polegające na ułatwianiu innej osobie uprawiania prostytucji.
Najczęściej przybiera formę udostępnienia lokalu, ułatwiania kontaktu klientów z prostytutkami (doprowadzanie, wskazywanie adresu)
Sutenerstwo - czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę. Oprócz indywidualnych sutenerów, jest to jedno z pól działalności, którą zajmują się zorganizowane grupy przestępcze.

LEGALIZACJA?***

Argumenty - przeciwko
Legalizacja prostytucji, czyli uznanie nierządu za zawód, w rozumieniu Kodeksu Pracy, od strony prawnej, jest nie lada przedsięwzięciem. Jest to też główny argument przeciwników legalizacji. Zadają oni pytania: czy opodatkowanie tego procederu nie ustawiłoby państwa w roli sutenera? Kto określałby cenę usługi, stworzył przepisy BHP dla tej profesji? Czy usługa z tej dziedziny powinna mieć podatek VAT? Poza tym czy oficjalne uznanie tego typu działalności nie zostałoby odebrane, jako społeczne przyzwolenie i zaakceptowanie czerpania korzyści ze sprzedaży własnego ciała? Kłaniają się tu kwestie czysto etyczne.
Problem jest złożony i dzieli społeczeństwo. Do tego stopnia, że rozłam występuje także wśród feministek.

Argumenty - za
Osoby popierające legalizację twierdzą, że prostytucja była jest i będzie. Nie należy chować głowy w piasek i udawać, że nie ma problemu. Walka z procederem, na przestrzeni wieków, nie przyniosła żadnych rezultatów. Opodatkowanie pozwoli wyjść prostytutkom z przestępczego podziemia. Zostaną uruchomione lepsze systemy ochronne. Składka emerytalna, którą prostytutki będą zmuszone zapłacić, za kilkadziesiąt lat na pewno wpłynie na wysokość ich emerytury. Ubezpieczanie zdrowotne może je zachęcić do większej dbałości o zdrowie. Państwo oprócz zysku ( podatki) będzie miało także łatwiejszą kontrolę nad zjawiskiem.

Wątpliwości
Oczywiście legalizacja spowoduje uruchomienie również szarej strefy, tak jak w przypadku innych zawodów. Będą zróżnicowane ceny. Usługa u tych oficjalnie zatrudnionych pań na pewno wzrośnie. Z tym należy się liczyć. I to zagadnienie wywołuje mieszane uczucia. Czy do szarej strefy nie przeniesie się świat przestępczy? Sutener z kasą fiskalna w ręku, wypełniający zeznanie podatkowe? (Osobiście wątpię w to). I czy w konsekwencji ilość kobiet przymuszanych do tej profesji z 3% nie wzrośnie do kilkunastu? Trzeba zadawać sobie takie pytania.
Ale czy takie wizje powinny powstrzymać nas przed legalizacją?

Na pewno pominęłam któryś z argumentów. Mam nadzieję, że te podstawowe udało mi się jednak przytoczyć. ”Najstarszy zawód” świata od wieków dzieli. Wywołuje skrajne emocje. Nie tak łatwo wyrobić sobie pogląd na jego temat. Mam tego świadomość. Ale może warto skupić się nad nim, chociaż przez chwilę?

Zamiast zakończenia, powrót do głównego pytania

Legalizować prostytucję, czy nie? A jeżeli tak, to, jaką powinna ona przyjąć formę? Nie? To, jakich szukać alternatywnych rozwiązań? A może nic z tym procederem nie robić i zostawić wszystko tak jak jest?



*Wikipedia
**Wirtualna Polska, „Prostytucja po polsku”
*** Argumenty powstały w oparciu o rozmowy ze znajomymi różnych profesji ( byli to m.in. policjanci a także prostytutki) oraz własne przemyślenia.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Będę wdzięczna jeżeli pod moimi tekstami opisując swój stosunek do feministek zrezygnuje Pan z ich obrażania. Nie zgadzanie się z poglądami, nie powinno polegać na obrażaniu oponenta. Określenia zastosowane przez Pana są dla mnie nie do zaakceptowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyjęłam do wiadomości Pana punkt widzenia, ale nie zgadzam się z nim. W kilku krajach prostytutki płacą podatki i chociaż od strony etycznej jest to kwestia dyskusyjna to od strony prawnej do usankcjonowania. Zgadzam się z tym co zostało podane w Wikipedii. Aktualnie mamy abolicjonizm i póki co "nikt i zapewne nic tego nie zmieni".

W artykule nie podałam swojego stosunku do omawianej sprawy. Moje zdanie nie jest ważne, za to rzetelnie starałam się przedstawić różne punkty widzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-) sam jestem wikipedystą hasło opracowane w 90% przeze mnie jest tu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wypnicha
przepraszam za trę krypto reklamę ;-)

i właśnie jako wikipedysta odradzałbym opieranie się na wikipedii jako na wyroczni
odchodzącemu prezydentowi szczególnie ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Przemku, nawet Prezydent korzysta z wikipedii, więc proszę nie deprecjonować tej cudownej krynicy wiedzy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

co do legalizacji to jednak nie jest to prawidłowe określenie
proszę wybaczyć ale wikipedia nie jest najlepszym doradcą w sprawach prawnych
na ogół zresztą sama ostrzega że używane w niej terminy nie są terminami prawnymi
...
obowiązujący w Polsce system prawny charakteryzuje się tą cechą że wszystko co nie jest w nim wyraźnie zabronione (zdelegalizowane) jest dozwolone (legalne)
prostytucja nie jest legalna z powodu podpisania przez Polskę konwencji z 1952 roku
była legalna czyli zgodna z prawem również przed podpisaniem tej konwencji
żeby było zabawniej konwencja z 1952 roku zabrania rejestracji prostytutek
a przed podpisaniem tej konwencji obowiazywały w Polsce przepisy które regulowały zarówno obowiązkową rejestrację jak i obowiazkowe badania lekarskie prostytutek
co miało zresztą dość istotny powód jakim było masowe rozprzestrzenianie się chorób wenerycznych w czym prostytucja miała wielki udział
dziś dawne choroby stały sie mniej groźne dzięki antybiotykom ale za to pojawiło sie Aids
którego rozprzestrzenianie się swobodne chroni konwencja z 1952
trudno to w kontekście tego że Aids jest wciąż choroba nieuleczalną uznać za dobra stronę tej konwencji
...
Państwo nie musi wcale wszystkiego kontrolować - nie taka jest również rola prawa
brak regulacji prawnych w danej dziedzinie nie oznacza zaś w zadnym wypadku nielegalności tej dziedziny
autor wikipedii wprowadza tu po prostu swoich czytelników w błąd

zwrócę tu pani uwagę że tenże autor twierdzi że legalizacja to nie tylko objęcie danej dziedziny regulacja i kontrolą ale również możliwość uczynienia z nie przedmiotu stosunku pracy czy umowy cywilnej
przedmiot stosunku pracy to jest coś czego pracodawca może wymagać od pracownika
czyli że gdyby prostytucja była przedmiotem stosunku pracy to pracodawca prostytutki mógłby zgodnie z prawem wymagać od niej by rozkładała nogi przed klientem wskazanym przez niego i obsługiwała go zgodnie z zaleceniami pracodawcy
co więcej klientowi przysługiwałyby oczywiście wszelkie prawa klienta w tym reklamacja
myślę ze rozumie pani że taka sytuacja byłaby własnie forma niewolnictwa seksualnego
oczywiście byłaby również całkowicie sprzeczna z konwencją z 1952 roku

trudno żeby doprowadzenie do takiego stanu można było nazwać legalizacją

podobna sytuacja dotyczy oczywiście umów cywilnoprawnych

co do opodatkowania dochodów z prostytucji - mnie jako kształconemu na prawnika wypada załamać tu ponownie ręce - ale nie będę prostował wszystkich głupot z Wikipedii
nie czuję takiej misji ;-)

w każdym razie państwo nie ma prawa pobierać podatku od prostytucji a zarobionych na prostytucji pieniędzy nie traktuje się jak dochodu w rozumieniu prawa podatkowego
taka sytuacja dotyczy nie tylko prostytucji ale równiez wielu innych sposobów zdobywania pieniędzy zarówno legalnych jak i nielegalnych
za przykłady podam tu żebractwo i kradzież

w końcu absolutna bzdurą jest mówienie o podobno istniejącej do 1969 karalności prostytucji homoseksualnej
do tego roku karalne były wszystkie czyny homoseksualne al chyba nie można traktować każdego aktu seksualnego homoseksualistów jako prostytucji prawda?

jak wspominałem wikipedia pełna jest zupełnych bzdur i dziennikarzowi wypada je albo sprawdzać albo być otwartym na krytykę kiedy się oprze na jawnych fałszach z wikipedii

co do feministek - no cóż być może i faktyczne są one poza marginesem społeczeństwa ;-)
to żart oczywiście - głoszenie najbardziej głupich poglądów nie powoduje ze przestaje się być członkiem społeczeństwa
feministki sa oczywiście jedną z grup społecznych podobnie jak wierzący w UFO
świat pełen jest dziwaków po prostu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Określenie jest prawidłowe. Proponuję przeczytać poniższy fragment z Wikipedii i wyciągnąć z niego wnioski:)
Posiłkuję się takim rozwiązaniem ponieważ mam kłopoty z operowanym barkiem i "oszczędzam" rękę. Dlatego, od jakiegoś czasu, swoją aktywność na W24 ograniczam do pisania krótkich komentarzy.

"W 1952 roku Polska ratyfikowała Konwencję w sprawie zwalczania handlu ludźmi i eksploatacji prostytucji ONZ, która obliguje państwa strony m.in. do podjęcia działań w celu zwalczenia czerpania zysków z prostytucji innych osób. Choć więc sama prostytucja nie jest zabroniona przez polskie prawo, to z jej zjawiskiem związane są czyny zabronione. W kodeksie karnym z 1969 roku wymieniono trzy rodzaje przestępstw związanych z prostytucją: stręczycielstwo, sutenerstwo i kuplerstwo. Do zagadnienia samej prostytucji polskie prawodawstwo przyjmuje abolicjonistyczne podejście. Uprawianie prostytucji nie jest więc karalne, co wynika z ratyfikowanej przez Polskę konwencji abolicjonistycznej (Dz. U. z 1952r. Nr 41, poz. 278), zakazującej nie tylko penalizacji, ale również rejestracji prostytutek. Taki stan prawny powoduje, iż zjawisko prostytucji w Polsce realnie pozostaje całkowicie poza kontrolą jakichkolwiek organów (z wyjątkiem może ewentualnej kontroli przez instytucje z obszaru służby zdrowia – ingerencja w życie prywatne przez te instytucje nie jest jednak swoista dla prostytucji, ale wiąże się z wszelką działalnością). Prostytucja pozostaje więc faktycznie poza regulacjami prawnymi i nie została w Polsce zalegalizowana jako forma działalności świadczonej na rzecz innych osób. Nie może być więc przedmiotem umowy w stosunku pracy czy umowy cywilnoprawnej[23]. Dodatkowo Naczelny Sąd Administracyjny wyraził zdanie o sprzeczności tego procederu z zasadami współżycia społecznego oraz moralnością[24]. Tym niemniej dochody uzyskiwane z prostytucji de facto podlegają organom skarbowym państwa z tym, że artykuł 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatkach dochodowych od osób fizycznych wyjmuje spod opodatkowania zyski uzyskiwane z prostytucji (bowiem w myśl tego artykułu ustawy tej nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy[25], a za taką uznaje się umowy pomiędzy prostytutką a jej klientami – innymi słowy ustawodawca przyjął, że za same czynności seksualne nie można dochodzić zapłaty, a więc seksualność nie może być przedmiotem umowy cywilnoprawnej). Z tego też powodu w Polsce używa się określenia agencja towarzyska, tzn. oferująca (płatne) usługi towarzyskie – za czynności seksualne nie można bowiem legalnie żądać zapłaty. Dzięki wspomnianemu wyżej rozwiązaniu prawnemu państwo unika sytuacji znalezienia się w roli "sutenera państwowego". W pełni uzasadnione jest więc stwierdzenie, że prostytucja jest w Polsce zajęciem nieopodatkowanym[26]. W szczególnych okolicznościach wystarczy złożenie odpowiedniej deklaracji w urzędzie skarbowym gdyż w przeciwnym przypadku urząd może dochody z prostytucji traktować jako dochody ze źródeł nieujawnionych – a więc opodatkować je stawką 75%. Deklaracje takie jeśli budzą wątpliwości, i nie mają pokrycia w faktach, mogą zostać jednak zakwestionowane.

Powyższe dotyczy to zarówno prostytucji heteroseksualnej jak i homoseksualnej (karalność prostytucji homoseksualnej zniesiono w polskim kodeksie karnym dopiero w 1969 roku)."

Proszę zwrócić uwagę na zdanie: "Prostytucja pozostaje więc faktycznie poza regulacjami prawnymi i nie została w Polsce zalegalizowana jako forma działalności świadczonej na rzecz innych osób."

Co do feministek...To nie żaden prztyczek ( sorry, ze Pana rozczarowuję) to stwierdzenie faktu. Zaakcentowałam rozbieżności w tym środowisku, ponieważ jak można by przypuszczać ( z powodów oczywistych) powinno być na: NIE

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst ciekawy ale zawiera poważne błędy
legalizacja to nie jest uznanie czegoś za zawód ani opodatkowanie tego ani nawet objęcie przepisami prawnymi

legalizacja to jest dopuszczenie do zgodnego z prawem występowania jakiegoś zjawiska

Prostytucja jest oczywiście w Polsce legalna i to od zawsze

nielegalne jest za to sutenerstwo stręczycielstwo i kuplerstwo
niby pisze o tym Pani ale z tekstu wynika że myśli Pani o legalizacji sutenerstwa i pokrewnych zjawisk własnie a nie samej prostytucji

uznanie prostytucji za zawód oczywiście prowadziłoby zapewne do legalizacji dotychczasowych przestępstw
dzisiejszy bandzior sutener stałby się szanowanym przedsiębiorcą burdelowym płacącym podatki reklamującym się w prasie radiu i telewizji

policja ścigałaby czarnorynkowe prostytutki i wlepiała im kary za unikanie płacenia podatków niespełnianie norm BHP - de facto więc prostytucja taka jąką znamy dziś zostałaby zdelegalizowana
legalne byłoby jedynie niewolnictwo seksualne

w kwestii emerytur ;-) no cóż prostytutki pracujące do 67 roku życia z pewnością mógłby liczyć na wysokie emerytury z ZUS ;-)

w całym artykule najbardziej podoba mi się wyłączenie feministek poza obszar społeczeństwa - uważam że to bardzo celny prztyczek wobec tego środowiska

Komentarz został ukrytyrozwiń

niezły pomysł na na podreperowanie budżetu. inne pytanie to jaka będzie stawka VAT za te usługi? i jak fiskus oceni wartość usługi, bo jeśli ktoś puszcza się za przysłowiowego piątala to jednak podatek powinien być ściągany od ceny rynkowej.

I jeszcze inna sprawa. preceder ten odbywa się nader często w związkach nieformalnych i formalnych. Czy też zostanie opodatkowany?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.