
Naczytałam się o rożnych prawach dla obcokrajowców ustawicznie zresztą łamanych wszędzie na świecie. W gazetach piszą, że możliwość posługiwania się językiem ojczystym w życiu prywatnym i publicznym jest nam Polakom zagwarantowana.
Jeśli tak jest, to dlaczego czytam taki oto tekst na internetowym forum?Zobacz także:
Artykuły
(39)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(3.03)
Miejscowość: dortmund | Kraj: niemcy
O mnie: o mnie dowiem sie od innych
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Miroslaw Kraszewski 31.12.2011 16:42
To jest tylko niemiecka tradycja kultura i polityka. Od czasow Bismarcka pogorszylo sie o tyle, ze wtedy zakazywano dzieciom polskim modlitwy po polsku, zeby mialy przekonanie co do tego ze Bog jest niemiecki. Obecnie zakazuje sie jezyka polskiego Polakom w Niemczech w rozmowach rodzicow z dziecmi, czyli dokonano skoku kulturowego. W tym procesie zwanym "Kulturkampf"
Pani minister sprawiedliwosci Dr. Brigitte Zypries oraz pelnomocnik rzadu niemieckiego Pani Prof. Gesine Schwan zaopiniowaly pisemnie, ze jezyka polskiego Polakom w Niemczech wolno zakazywac, jezeli czynia to Jugendamty i niemieckie sady.
Niemiecki rzad sie zmienil ale polityka bazujaca na kulturze i tradycji sie nie zmienila. Polski rzad, Tusk, Bartoszewski i Sikorski toleruja dyskryminacje Polakow w Niemczech i tylko dlatego jest ona mozliwa.
stanislawa krystyna zdrodowska 01.09.2011 15:36
Po polsku w urzędach na wyspach
von Stanislawa Zdrodowska, Donnerstag, 1. September 2011 um 15:31
Polonia zamieszkująca Irlandię domaga się, aby język polski stał się kolejnym językiem urzędowym zaraz po angielskim i irlandzkim.
Według nich Polonia jest drugą co do wielkości grupą etniczną zamieszkującą tamte tereny, więc czemu nie udogodnić jej życia na obczyźnie.
Ciekawe, co powiedzą na to Irlandczycy. Jak wiadomo, każdy naród broni swojego.
Odwaga zawsze była cechą Polaka.
Zapytani Irlandczycy mieli podzielone zdania. Jedni byli zadowoleni z dotychczasowych stosunków z Polakami przebywającymi w Irlandii, inni zastanawiali dlaczego nie wystarcza nam możliwość zakupów w polskich sklepach, bankach, i innych biznesach prowadzonych przez Polaków oraz obsługiwanych przez polskich pracowników?
Większość pytanych stwierdziła, że ułatwiłoby to wszystkim życie. Jest to bardzo odważne posunięcie, ale jeżeli ma się udać to, czemu nie?
W wielu przypadkach zatrudnienie polskojęzycznych pracowników, na pewno ułatwiłoby porozumienie się z klientami oraz wpłynęłoby na rozwój biznesu. Jednak taka zmiana wiąże się z długim okresem czasu i wieloma interwencjami w prawo i konstytucję Irlandii.
Życzymy powodzenia i dotarcia do celu
autor aKa
stanislawa krystyna zdrodowska 08.08.2011 01:42
i uwazam ze tak powinno byc a nie pracownik lotniska zamiast skrzystac ze znajomosci jezyka aby dobrze
obsluzyc klijenta pokazuje kto on nie jest
roman koźmiński 07.08.2011 12:17
To ja miałem odwrotny przypadek na lotnisku w Cardiff. Otóż podchodze do okienka i kombinuje mówić po angielsku, pytam młodą kobiete: z którego stanowiska odlatuje samolot do Amsterdamu ,na to młoda kobieta odpowiada - jestem Polką i prosze się nie męczyć językiem angielskim - wyjście jest tam i tam.
Odetchnąłem z ulgą ,i pomyślałem,że rodacy są prawie wszędzie!
Ta kobieta nie bała się mówić w języku ojczystym.
stanislawa krystyna zdrodowska 07.08.2011 10:05
zauwazylam sama ale juz poszlo bo kliknelam nie ciesz sie poprawiaczu
czyhający 07.08.2011 09:57
Czyham. czyham.... proszę wrzucać w google i zaraz podpowiedzą
stanislawa krystyna zdrodowska 07.08.2011 09:43
przepraszam za lierowki jak zwykle z pospiechu a nie z innych powodow tez przypisywanych mi jakby ktos czychal tylko na potkniecie aby sie dowartosciowac
stanislawa krystyna zdrodowska 07.08.2011 09:34
Panie Robercie dalekosiezne konsekwencje wskazalam tak mysle w artykule i glebokosc jego moze jest tez do odczytania przy dobrej woli ale tej woli dobrej ciagle ludziom brakuje ,tak jak temu urzednikowi , a sens artykulu tkwi w zdaniu cytuje ....Ale jak chciałby Pan Wojciech Pomorski wykorzystać te środki prawne w Niemczech kiedy rosną nam takie prawdziwki pod oknem.,, bo ci mlodzi ludzie beda w przyszlosci stanowis niemieckie spoleczenstwo a o spoleczenstwie uczono mnie troche na zajeciach z socjologi w mojej podstawowce tak ze zupelnie analfavetka psychiczna moze nie jestem jak ktos by sobie zyczyl z tych osob bez nazwisk i twarzy ,, pozdrawiam pana i dziekuje w rzucenie swiatla na to co napisalam
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)