Facebook Google+ Twitter

Proszę się nie złościć pani Kaziu. Euro nie tylko dla facetów

Jak zwykle ktoś musi mieć jakiś problem, nawet jeśli większość go nie widzi. Ostatnio pretensje do ''całego świata'' ma pani feministka Kazimiera Szczuka. Tym razem o Euro.

 / Fot. W24Większość z nas kibiców, kibicek, czy w ogóle społeczeństwa, czuje nadchodzące emocje związane z mistrzostwami Europy. Oczy całej Europy i nie tylko będą zwrócone na Polskę i Ukrainę. A gdzie będą zwrócone oczy pani Szczuki? Będzie miała zeza! Jedno oko spojrzy na to, co dzieję się na Ukrainie, a tam zapewne nie raz zamanifestują półnagie kobiety z organizacji Femen (te feministki akurat mi się podobają), a drugie zerknie na Polskę. Na te zdaniem Szczuki ''potłuczone butelki, zdemolowane przystanki i kobiety przywiezione w celu seksusług''. I dobrze, niech ją kole w oczy za swoje idiotyczne wypowiedzi na antenie Polskiego Radia, jakoby Euro było ''samczym, infantylnym i idiotycznym kultem igrzysk, które nie mają żadnego celu poza tym, żeby ci mężczyźni mieli frajdę''.

Przede wszystkim nie jest to tylko impreza dla samców, bo przecież wśród kibiców jest mnóstwo kobiet, które dopingują kadrę, czy chociaż chcą popatrzeć na przystojnych, wysportowanych mężczyzn… I jeśli pani Szczuka interesuje się mężczyznami, to i ona popatrzy! Ale się do tego nie przyzna, bo nie może. Wyszłaby na hipokrytkę. I to mnie najbardziej mierzi w tym całym feminizmie, o którym się teraz wszędzie rozprawia (Euro to de facto świetna okazja do zdobycia rozgłosu). Mierzi mnie ta hipokryzja. Niektóre kobiety, uważające się za feministki nie walczą o równouprawnienie, a o zdeprecjonowanie mężczyzn. O sprowadzenie ich do rangi troglodytów. Tak jak stara się to zrobić pani Szczuka. Ona jest po prostu mizoandryczną kobietą, czyli żywi nienawiść do mężczyzn. Skąd to się bierze? Czy to jakieś demony przeszłości? Może niektóre zagorzałe feministki to kobiety, które po prostu nie radzą w sobie relacjach z facetami, ale tak naprawdę tęsknią za nimi? Czas zatem opróżnić szuflady z wibratorów, uśmiechać się do mężczyzn i w końcu dać upust negatywnym emocjom.

Potem radzę usiąść z facetem na kanapie, wziąć piwo do ręki i oglądać Euro, bo to będzie wspaniałe wydarzenie, dzięki któremu przeżyjemy niesamowite emocje. I to jest najważniejsze. Nie ma niczego złego w kulcie igrzysk. To jest jak teatr. Można przeżyć katharsis. Można się porządnie wku… albo szaleć z radości. Tak, czy inaczej to wielkie emocje jakie przeżywa na świecie pewnie połowa naszej planety. Ale nie pani Kazia...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.