Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43904 miejsce

Protest. Gołota istniał jeszcze przed walką z Adamkiem

Andrzej Gołota to dwukrotny niekoronowany mistrz świata - powiedział kiedyś Mike Tyson. Wydaje mi się, że niektórzy pamietają jedynie porażki z "Bestią" i Adamkiem. Mam nadzieję, że są w mniejszości.

Chciałbym zaprotestować przeciwko przemilczeniu pewnych faktów, które uczyniły artykuł pana Mariusza Kapusty tendencyjnym, ukazującym jedynie negatywną stronę kariery Andrzeja Gołoty.

Już na wstępie pisze Pan o pojedynku Gołota-Bowe jako o straciu odwiecznych rywali. Pragnę przypomnieć, że owi bokserzy spotkali się ze sobą na ringu dwa razy w krótkim odstępie czasu, po czym żadne inne starcia, słowne lub sportowe nie były prowadzone.

Autor dziwi się tym, że Gołota jest nadal lubiany wśród kibiców, może wiedzy o nim zasięgał z wątpliwej jakości artykułów, gdyż wspominając o jego karierze, informuje najpierw o porażce z Lewisem. Mam nadzieję, że wie pan, co się działo przed tą walką. Z kim Polak walczył i w jakim stylu?

Także kolejna wymienianka porażek służy jedynie obrażaniu boksera, który zaboksował przecież wiele wspaniałych walk, w bardzo dobrym stylu. Zapomniał Pan o tym? Sanders, Byrd, Ruiz... Mówią coś Panu te nazwiska?

Mam nadzieję, że nadal więcej ludzi będzie pamiętać Andrew z tych pięknych starć, a nie jedynie z porażek, które zdarzają się nawet najlepszym.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

boniu
  • boniu
  • 26.03.2012 21:01

gryziesz nawet sam siebie marcinku wszyscy bokserzy wedlug ciebie to nagle przebzydle wafle bez jaj sam twierdzisz ze moglbys zdobyc dobry rekord i byc mistrzem swiata. po prostu przerost ego schowaj sie lepiej bo taki jestes do przodu ze az ci tylu zabraklo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic sie z niczym nie gryzie. Nicholson w boksie jest i byl nikim. Przed walka z Golota prawie wszystkie wygrane mial z kelnerami. Ruiz to zupelnie inna klasa niz Nicholson i widac to po przeanalizowaniu xcalej jego kariery. W ogole nie ma co porownywac. Ruiz byl zawodnikiem nieporownywalnie lepszym i od Goloty i Nicholsona. Nicholson to swiatowa 4 liga, takich piesciarzy jest na peczki. Zawodnicy jadacy na 1 walce. I powtarzam - Nicholson walki z Ruizem wygrac nie powinien. Nicholson to rywal jacy czesto pojawiaja sie na polskich galach. Dobry rekord i srednie umiejetnosci.

Lasocki - boks zawodowy to biznes i dzisiaj przy odpowiednim prowadzeniu nawet sredniaka mozna doprowadzic do walki o pas. Sprawdz takiego zawodnika jak np Marcus Beyer. Bez ogromnego wsparcia TV i promotora nigdy by nie osiagnal nawet europejskiego poziomu. Ale TV dawala pieniadze i tak utrzymywal pas walczac z dobieranymi pod niego cieniasami. A jak walczyl z lepszymi, to pomagali mu sedziowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Prawdziwy Polak
  • Prawdziwy Polak
  • 26.03.2012 19:00

Tylko POlska! Wy kibicujecie sobie komu chcecie ja i tak jestem za Andrzejem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
megalomany
  • megalomany
  • 26.03.2012 15:07

no tak Adamek wygrał z niejakim aureola czy jak mu tam i to ledwie ledwie i to wszystko czym może się pochwalić w wadze ciężkiej a uważa się za nie wiadomo jakiego mistrza

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marcin Zimerman
"Dam Ci rade Kamil - nigdy nie pisz ze zawodnik ma niezly rekord to jest dobrym zawodnikiem."

Nie wiem czy zauważyłeś, ale wspomnienie o rekordzie było jedynie tłem, a ja sam nie postawiłem znaku równości między rekordem, a wartością zawodnika. Stwierdzenie natomiast, że jego "bilans przed walką z Gołotą nie ma nic do rzeczy" (to tak jakby jego poprzednie walki nie były ważne... co więc ma być ważne, jak nie prezentowanie się w ringu? Tym bardziej, że gryzie się to trochę z twoim argumentem o "niedoświadczonym" Ruizie...)

Za radę oczywiście dziękuję, choć nie wydaje mi się, byś wzbogacił nią mą wiedzę w znacznym stopniu, ani by była tutaj jakoś nader potrzebna... cóż.

Co do treści dalszych... moje zdanie na temat Gołoty, jako boksera i ogólnie - postaci polskiego pięściarstwa - już znasz. Podejrzewam, że ani ja nie namówię Cię do ujrzenia w nim niecodziennej osobistości, swoistej ikony.... ani Ty nie namówisz mnie do określenia go mianem "cieniasa".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nicholson to kelner, jego bilans przed walka z Golota nie ma nic do rzeczy. Ruiz byl malo doswiadczony podczas walki z nim a przegral zaledwie przez SD po wyrownanej walce, wg mnie powinien ja wygrac.

"Gołota, który obijał wyłącznie 4-ligowców dostał walkę o mistrzostwo świata. Jakieś światowej rangi oszustwo, że taki cienias walczył z Lewisem..." - Golota dostal walki o mistrzostwo swiata z kapelusza, czesto po kompromitujacych wystepach. I dostal je dlatego, ze mial za soba wielomilionowa polonie ktora chetnie kupowala bilety na gale z jego udzialem. No i PPV. Byl zawodnikiem dobrym marketingowo, sprzedawal sie wiec dostawal szanse. Jedna po drugiej chociaz w kazdej waznej walce zawodzil. Zeby dostac walke o mistrzostwo swiata - a nawet posiadac taki pas - nie trzeba byc wybitnym bokserem. Wystarczy miec swietne zaplecze w postaci stacji TV i kibicow. Modele takiego prowadzenia popularne sa w Niemczech gdzie lokalni zawodnicy robia "wielkie kariery" pomimo srednich umiejetnosci. Serio musze podawac tu przyklady? Beyer? Sylvester? I wielu, naprawde wielu innych. Golota to byl taki sam produkt marketingowy. Polonii potrzebny byl czlowiek sukcesu wiec pokazano im Golote jako jednego z najlepszych ciezkich swiata. A jemu brakowalo psychiki do odnoszenia sukcesow i w zasadzie poza polakami to kazdy to wiedzial. Ale my mu wybaczalismy kazda kompromitacje bo martrologia to drugie imie polski. Dam Ci rade Kamil - nigdy nie pisz ze zawodnik ma niezly rekord to jest dobrym zawodnikiem. Osobiscie znam niepokonanych zawodnikow, ktorzy by nie mieli szans nawet w lokalnych zawodach amatorskich. Prawda jest taka, ze Golota nie wygral z nikim w karierze i to pomimo wielu szans kompletnie z kapelusza. Jedna uczciwa szanse dostal po niezlych walkach z Bowe. Pozniej byly to prezenty od Kinga dla kupujacej bilety i PPV polonii amerykanskiej. Gdyby Golota byl Ormianinem czy Hiszpanem w zyciu by nie dostal tylu szans. W ZYCIU.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marcin Zimerman
"Nicholson? A kogo on pokonal, kto to w ogole jest? To sa zawodnicy swiatowej 3-4 ligi."

Nicholson wniósł do walki 18 zwycięstw, jedną przegraną. Był jednym z ciekawiej zapowiadających się bokserów. Wygrał między innymi z przytaczanym przez Marcina Pabiana, Johnem Ruizem - "pogromcą Gołoty". Późniejsza kariera - zgadzam się, mało owocna. Z drugiej strony dziwne... Gołota, który obijał wyłącznie 4-ligowców dostał walkę o mistrzostwo świata. Jakieś światowej rangi oszustwo, że taki cienias walczył z Lewisem...
---

Panowie...wg mnie na Gołotę trzeba spojrzeć nieco szerzej. Posłużę się słowami p. Krzysztofa Borowika. Całkiem fajnie to ujął.

"To Andrzej Gołota wprowadził Polaków na największe areny walk bokserskich, to dla Gołoty, polscy kibice po raz pierwszy zrywali noce, aby obejrzeć pojedynek. Gołota, jako pierwszy polski bokser walczył o zawodowe mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. To Gołota spotkał się w ringu z jednymi z najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej w historii. Dzięki Gołocie poznaliśmy co znaczy boks z najwyższej półki. Po za tymi symbolami, trzeb pamiętać, że wielu bokserów przeszło do historii nie dlatego, że byli wielkimi czempionami, ale dlatego, że byli wyraziści, i stoczyli parę niezapomnianych walk, nawet jeśli przegranych. Takim właśnie bokserem jest Andrzej Gołota. Stoczył niezapomniane walki z Riddic’kiem Bowe, a to jak się skończyły nadało im dodatkowego smaczku, i sprawiają że są niezapomniane. Stoczył krwawą jatkę z Coreyem Sandersem, stoczył dobre walki z Johnem Ruizem i Chrisem Byrdem. Żaden boksem nie mógł zlekceważyć Polaka, i wiedział, że równie dobrze może znokautować go w pierwszej rundzie, albo stoczyć z nim 12 rundowy ciężki bój. Oczywiści prawdą też jest, że Gołota nie miał mentalności zwycięscy i swoje walki przegrywał często przed wejściem do ringu. Trzeba jednak patrzeć obiektywnie, oddzielić osiągnięcia czysto pięściarskie, od symboliki jaką reprezentuje Gołota. Dla wielu Polaków nadal jest i będzie symbolem polskiego boksu zawodowego, i nikt i nic tego nie zmieni."

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Rafał - ja mówię tylko o wyniku oficjalnym tego starcia! I o decyzji sędziów. O niczym więcej. Tam sędziowie punktowali 114 -111 (3 sędziów) i zdaje sie jeden 113-112. Więc jak wiesz to jest decyzja jednogłośna i zdecydowana wygrana. I ja napisałem ten komentarz nie dla tego żeby Gołotę osądzać ale wiesz, za zawodnika mają przemawiać wyniki. Moje czy Twoje odczucia jeżeli chodzi o tą czy inne walki mogą być różne, ale decyzja sędziów jest ostateczna. Jak wcześniej - nie twierdze że Gołota jest nikim w boksie. Przez swoje (albo nie swoje) jednak często błędne decyzję nie osiągnął sukcesu takiego jakiego byśmy się po nim spodziewali. Nie twierdze tez że nigdy dobrze nie walczył. Ale po raz drugi - za zawodnika mają przemawiać wyniki - tych Andrzej nie miał, więc w skali bosku zawodowego a w szczególności wagi ciężkiej trudno go nazwać wielkim bokserem. No z tym się chyba Rafale zgodzisz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Chris Byrd - remis, ale walka o tytuł o pas IBF, więc Gołota nie zdobywa nic.
John Ruiz - kolejny wymieniony przez autora - przegrana na punkty, jednogłośnie i wyraźnie."

W oczach wielu walkę z Byrdem Gołota po prostu wygrał. To samo z Ruizem. Małym przekłamaniem jest pisać, że wyraźnie przegrał na punkty. To Ruiz dwa razy leżał na deskach i nawet komentujący walkę eksperci z HBO wskazali na Andrzeja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A kto to jest Dixon? Kto to jest Nicholson? To sa zawodnicy ktorzy nawet dzisiaj by sie nie liczyli nie mowiac juz o zlotej erze HW jaka byly lata 90te. Dixon do walki z Golota ani razu nie wygral z zawodnikiem o dobrym bilansie. W ten sposob to i ja bym mogl zrobic dobry rekord. Po Golocie dostawal juz od kazdego lepszego zawodnika. Nicholson? A kogo on pokonal, kto to w ogole jest? To sa zawodnicy swiatowej 3-4 ligi. Golota nigdy nie wygral z nikim z czolowki i taki jest fakt. A usprawiedliwianie jego kompromitacji i szukanie w jego rekordzie na sile nazwisk dobrych bokserow to farsa. Fakty nie klamia: Andrzej przegral najwazniejsze walki w karierze i nigdy z nikim dobrym nie wygral. Ale w polsce kocha sie przegranych, taka juz mentalnosc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.