Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39198 miejsce

Protest Greenpeace w siedzibie PGE przeciwko spalaniu węgla

Greenpeace prowadzi aktualnie w Polsce nową, silnie ukierunkowaną kampanię, przeciwko spalaniu węgla. Argumentuje, że emisja zanieczyszczeń w procesie spalania, powoduje wiele chorób i tysiące przedwczesnych zgonów ludzi w różnym wieku.

 / Fot. Wikimedia CommonsDziałająca na świecie od 42 lat, niezależna organizacja Greenpeace, ze swoim biurem w Warszawie, przy ul. Lirowej 13, nie ustaje w walce o ekologię na każdym odcinku działalności człowieka w Polsce – o czyste powietrze, glebę, wodę, przyrodę. Dzisiaj, 1 lipca, pięciu działaczy organizacji Greenpeace weszło do gabinetu prezesa przedsiębiorstwa PGE, w siedzibie spółki w Warszawie. Z okna jego biura wywiesili baner, z logo PGE i napisem: "Spalając węgiel, w ciągu roku zabiliśmy blisko 2000 osób. Przepraszamy".

Na swojej stronie internetowej, organizacja ta napisała, że w poniedziałek dyrektor polskiego oddziału Greenpeace, Maciej Muskat, wraz z czwórką aktywistów, na kilka godzin, symbolicznie przejął siedzibę prezesa Polskiej Grupy Energetycznej PGE, Krzysztofa Kiliana. Następnie grupa nagrała przesłanie, w którym przypomniała o tym, że emisje zanieczyszczeń przemysłowych z elektrowni i elektrociepłowni węglowych należących do PGE w samym tylko 2010 roku spowodowały blisko 2000 przedwczesnych zgonów - podaje greenpeace.org/poland/pl.

Zobacz zdjęcie - Ostatnią akcją ekologów było doklejenie do wielkiej reklamy PGE przy skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i Chałubińskiego w Warszawie hasła "trujemy węglem". (Zdjęcie nadesłane na Alert24) - Antywęglowy protest.

Całkiem podobny, lecz dużo większy baner, aktywiści Greenpeace zawiesili przy udziale dwóch balonów, nad głównym wejściem do siedziby spółki PGE. Głównym postulatem i celem dążenia ekologów jest wycofanie się Polski (w tym przypadku PGE), ze spalania węgla w produkcji energii elektrycznej i podjęcie szerszych inwestycji w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE). Według działaczy Greenpeace, tym razem wybrano PGE na miejsce protestu, gdyż spółka ta jest "największym trucicielem" w kraju, wśród różnych koncernów działających w Unii Europejskiej.

Greenpeace prowadzi od miesiąca, nową, silnie ukierunkowaną kampanię przeciwko spalaniu węgla, argumentując przy tym, że emisja zanieczyszczeń wiążąca się z procesem spalania, powoduje wiele chorób i tysiące przedwczesnych zgonów ludzi.

Pod koniec maja 2013 roku, ekolodzy organizacji wywiesili hasło widniejące na jednej z reklam PGE w Warszawie, które zamienili na "Trujemy węglem od początku do końca". Jak twierdzą - nie pytali o zgodę PGE. W ten bezkonfliktowy sposób chcą zwrócić uwagę na realne zagrożenia, płynące z promowania przestarzałej polskiej energetyki, opartej na węglu - mówiła w maju "Gazecie Wyborczej" przedstawicielka Greenpeace, z kampanii nazwanej "Klimat i Energia" prowadzonej przez organizację Greenpeace.

Na początku czerwca ta ekologiczna organizacja przedstawiła swój raport, opracowany na uniwersytecie w niemieckim Stuttgarcie. Autorzy raportu, w oparciu o oficjalne dane dotyczące emisji do atmosfery - tlenków siarki i azotu, a także pyłów kominowych przez kotły (instalacje) spalające węgiel w Polsce, poddali analizie ich "wpływ na stan zdrowia i długość życia ludzi", przy użyciu zasad i metodologii używanej przez KE i Bank Światowy.

W raporcie specjalnym stwierdzono, że zanieczyszczenia wyemitowane w 2010 roku, przez wszystkie działające w Polsce elektrownie i elektrociepłownie węglowe, doprowadziły do blisko 5,4 tys. przedwczesnych zgonów ludzi w różnym wieku i utraty przeszło 1,2 mln dni roboczych w pracy, z powodu zwolnień lekarskich. W oparciu o te dane i dane o udziale PGE w produkcji energii elektrycznej i cieplnej z węgla w Polsce, Greenpeace dokonało szacunku i stwierdziło, że rocznie w Polsce traci przedwcześnie życie 2 tys. osób. Tę wymowną liczbę przedwczesnych zgonów organizacja przypisuje instalacjom spółki PGE.

Toteż Greenpeace zwraca się z apelem do PGE o bezwzględną rezygnację z budowy nowych węglowych bloków energetycznych, m.in. w Opolu i Turowie, jak też zmianę strategii inwestycyjnej na rzecz większego rozwoju odnawialnych źródeł energii, np. farm słonecznych czy wiatrowych na Bałtyku.

Kilka dni przed publikacją czerwcowego raportu Greenpeace, w innym dokumencie inna organizacja - Health and Environmental Alliance (HEAL), działająca w ramach Europejskiego Biura Ochrony Środowiska, która zrzesza organizacje typu non profit z sektora zdrowotnego i medycznego, oszacowała koszty zdrowotne, m.in. leczenia chorób wywołanych zanieczyszczeniami środowiska, jakie towarzyszą produkcji energii elektrycznej z węgla w Polsce, na co najmniej 12,5 mld zł rocznie.

Biuro HEAL podkreśliło, że wzięło pod uwagę jedynie duże instalacje, które spalają węgiel. A eksperci HEAL zwrócili uwagę, że w Polsce – jak rzadko w innych krajach - dużym problemem jest wciąż jeszcze spalanie węgla nie w elektrowniach, ale w gospodarstwach domowych, w mieście i na wsi.

W ich ocenie jest to źródło aż 40 proc. emisji drobnych pyłów z kominów, podczas gdy energetyka spalająca systemowo, odpowiada w naszym kraju za 10 proc., elektrownie węglowe zaś odpowiadają za 32 proc. emisji tlenków azotu i 49 proc. emisji tlenków siarki. Natomiast zanieczyszczenia z gospodarstw domowych pochodzą odpowiednio: 7 i 21 proc. wszystkich rodzajów tych emisji.

Greenpeace – to organizacja międzynarodowa pozarządowa, która najpierw założona (1971) w Kanadzie, miała walczyć przeciwko amerykańskim testom atomowym na Alasce, a potem rozlazła się po świecie i walczy z wszystkimi, którzy w jej ocenie nie chcą działać na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Greenpeace ma dziś 28 biur i działa w 42 krajach na całym globie. Wszystkie jej placówki podlegają pod centralę Greenpeace International, mającą siedzibę w holenderskim Amsterdamie.

Organizację finansują w całości indywidualni darczyńcy, zgodnie z programem Direct dialogue. Ich liczbę szacuje się na około 2,8 milionów. Są wśród nich głównie sympatycy oraz organizacje charytatywne. Greenpeace konsekwentnie nie przyjmuje żadnych pieniędzy od firm i rządów, co ma – według statutowych założeń - gwarantować jej niezależność. Greenpeace ma swoją placówkę i prowadzi również działalność w Polsce.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

"Narody, bluźniąc, oszaleją społem. Niczym zarazy widnokrężnym kołem pójdzie szaleństwo tym ziemskim padołem!" Zygmunt Krasiński, Mord elektrycznym prądem, 1844

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nazwę "Greenpeace" powinni zamienić nazwą "Dympeace"

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Wiesław Tuszyński - oczywiście; wiem o tym doskonale, dlatego ironizuję. Protestują tam, gdzie nikt im łopatą przez łeb nie da, a "działalność na rzecz ochrony środowiska" to znakomity biznes i synekury dla działaczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo górnicza solidarność ma własne sprawy a już na pewno nie poprze takich głupawych pomysłów aby nie palić węgla w elektrowni węglowej to jedno organizacja Greenpeace to sajka wyłudzają pieniądze od wielu przedsiębiorstw działa to tak zapłacicie to damy wam spokój inaczej włażą na drzewa,kominy i gdzie popadnie aby przeszkodzić w budowie lub działalności. Jak dostaną kasę to znikają

Komentarz został ukrytyrozwiń

Założyciel tej organizacji już dawno tam nie pracuje z powodu jej odejścia od celów statutowych i zajmowania się dziwnymi rzeczami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A te plastikowe balony protestacyjne to ekologiczne? Może zrobione techniką papier-mache? Może by nimi zablokować wejścia do kopalni i przykuć się do kilofów? Górnicza Solidarność poprze każdą formę protestu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dostali w łapy,więc protestują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Greenpeace- śmieszni ludzie protestują a prąd w domu i w biurze mają ciekawe z czego produkowany no chyba że maja jakiego niewolnika i napędza im dynamo,organizacja nastawiona na pieniądze szantażują protestami a jak wyjdzie do nich przedstawiciel firmy zapyta ile ma zapłacić aby nie protestowali zaraz wymieniają sumę i zwijają interes do następnego razu tak było z wieloma inwestycjami powłazili na drzewa jak małpy po to aby im zapłacono obrońcy przyrody od siedmiu boleści to terroryści i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe czy ukarzą kogoś za dewastację mienia (w kwestii plakatu).

Komentarz został ukrytyrozwiń

I w czym te protesty pomogą, pozamykają elektrownie węglowe, prąd będą importować z zachodu, z elektrowni atomowych, naruszą nasze bezpieczeństwo energetyczne - gaz ze wschodu prąd z zachodu, ludzie w pokojach postawia kozy z rurami wyprowadzonymi przez lufciki i będą ogrzewać się sami, spalając nie węgiel a śmieci [w tym plastyki]. Wtedy to dopiero w miastach powstanie smog. a ekoterroryści zacierają już ręce...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.