Pozycja materiału w rankingach:
W Wojnowicach (gmina Czernica) linia kolei dużych prędkości ma przebiegać przez centrum miasta. Mieszkańcy walczą z planami budowy, gdyż jej rozpoczęcie oznacza wyburzanie domów i odcięcie ludności od pobliskiego lasu.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
K 05.10.2011 13:31
Tylko, że wariant zaproponowany przez Wojnowice przecina w jeszcze bliższej odległości niż Wojnowice wieć czernica.
A do wyburzenia są 3 budynki w Wojnowicach, które jeszcze zamieszkałe nie są i stare kurniki.
Bez jaj
odpowiadająca 01.10.2011 10:14
Wariant zaproponowany przez mieszkańców Wojnowic jest propozycją otwartą na wszelkie konsultacje. Problem został ogłoszony na wszystkich okolicznych forach gminnych m.in. forum czernicy itd itp. Ale łatwo siedzieć przy komputerze i napisać kilka zdań, że nie. Trzeba ruszyć się z miejsca przyjechać chociazby na jedno spotkanie np. w gminie, bo do Wojnowic to pewnie już jest za daleko i wziąć udział w dyskusji, możliwościach, negocjacjach.
zaniepokojony 30.09.2011 15:53
Oczywiście rozumiem wszystkich walczących uczciwie o zachowanie swojego domostwa i spokoju wokół niego - jest to słuszna sprawa i wiem, że konieczność kompromisu bolesna bywa. Niech rozwaga doprowadzi projektantów do optymalnego przebiegu trasy wyrządzającego jak najmniej szkód, a inwestorów do rzetelnego zadośćuczynienia. Mrzonki? Może nie. Trzeba "tylko" uczciwości, jawności, prawdy i poszanowania praw innych.
zaniepokojny 30.09.2011 15:03
Autorka tekstu z pewnością widziała projekt PKP i wie, że stwierdzenie "Podwrocławski odcinek linii Y zdecydowano się poprowadzić przez centrum małej miejscowości Wojnowice w gminie Czernica" to nieetyczny "blef" wprowadzający czytelnika w błąd. Linia nie przechodzi przez centrum tylko zahacza o wschodni skraj wioski i nie stanowi wcale zagrożenia dla kilkuset rodzin, tylko faktycznie burzy życie kilku domostw odciętych lub przeznaczonych wówczas do rozbiórki i stanowi uciążliwość dla kliku skrajnych domów osiedla na wschodnim krańcu wioski (trzeba zauważyć, że proponowana alternatywna linia sprawia podobną uciążliwość innym rodzinom). Każdy ma prawo walczyć o swoje, ale publiczne pisanie nieprawdy powinno być piętnowane, jako naganne. Projekt proponowany przez władze gminy, jako alternatywny odsuwa linię możliwie jak najdalej od tego skraju Wojnowic, dokładając jednakże uciążliwości innym mieszkańcom gminy Czernica, czyli nie jest to wariant bezkonfliktowy jak się w wielu miejscach pisze. Linia alternatywna przechodzi prawdopodobnie nawet bliżej ich domostw/mieszkań niż znakomitej większości mieszkańców Wojnowic. Być może rozwiązaniem najbardziej bezkonfliktowym byłoby ulokowanie linii pośrodku, pomiędzy trasą planowaną przez PKP a proponowanym przebiegiem alternatywnym (faktycznie wówczas minimalizując uciążliwość dla niemal całej społeczności obydwu miejscowości). Dlaczego nie? Są tam pola, kilkanaście ogródków działkowych i... kolejny interes w postaci rozpoczętych w polu inwestycji, których wartość automatycznie zostałaby obniżona. Można postawić pytanie, dlaczego władze gminy Czernica tak aktywnie promują dokładnie ten, jeden, alternatywny wariant, ratujący właśnie wartość tych nowo budowanych nieruchomości, nie ostrzegłszy wcześniej bezpośrednio tych mieszkańców, których interesowi ten nowy wariant najbardziej zagraża. Można brać pod uwagę plany sprzedaży działek, koszty, itp... ale tym można nieźle manipulować (tym bardziej, że nieuczciwym jest twierdzić iż przebieg wg projektu PKP był wielkim zaskoczeniem). Przed przygotowaniem takiej propozycji alternatywnej, gdy znana już była trasa ostatecznie proponowana przez PKP, powinny odbyć się konsultacje społeczne z mieszkańcami poszczególnych osiedli (nieświadomymi przecież, jakie są zamiary władz gminy), może bardziej bezpośrednie, lokalne by nie podgrzewać atmosfery, aby znaleźć najlepszy możliwy kompromis. Jednokierunkowa aktywność władz gminy w tym zakresie i publikowanie takich nie do końca prawdziwych informacji jest zastanawiające. Niepokojące jest dlaczego władze gminy nie proponują trasy oddalonej optymalnie od większości istniejących gospodarstw domowych. Czy planowane jest przez gminę ekranowanie tej nowej linii, rekompensaty za obniżenie wartości nieruchomości, szczególnie w przypadku realizacji zaproponowanej przez gminę trasy alternatywnej. W interesie innych mieszkańców może być przecież pozostawienie projektu PKP w niezmienionej, oczekiwanej już wcześniej postaci - wówczas PKP staje się jednoznacznie stroną do kierowania roszczeń przez poszkodowanych. W przypadku wymuszenia przez gminę na PKP alternatywnego przebiegu trasy, stroną zmuszoną do zaspokojenia roszczeń innych poszkodowanych może stać się gmina.
Katarzyna Moroz 22.09.2011 15:33
Na stronie www.kamieniecwro.pl jest w "dyskusje mieszkańców" pod hasłem Protest załączony plik w którym jest wskazana trasa.
Reksio1 22.09.2011 14:36
Cały problem polega że nie ma zainteresowania ze strony PKP czy władz z Urzędu Wojewody. Ludzie są zostawieni sami z problemem ,poszło szereg pism które nie mają odpowiedzi. Gmina czernica za własne pieniądze powołała rzeczoznawcę i experta którzy wytyczyli nową trasę nie konfliktową lecz opóźnią dojazd do Warszawy całe 50 s i tutaj jest problem (litości) . Nie ma chęci do wpólnej rozmowy i kompromisu ze strony wykonawcy ,tym bardziej że rozmowy można prowadzić na etapie prac projektowych które nie wiążą się jeszcze z tak wielkimi kosztami jakie powstaną po klepnięciu projektu. Nie rozumiem czy musi być 2-a Rospuda aby ktoś poszedł po rozum do głowy ???
Natalia 22.09.2011 08:30
gdzie znajdę przebieg planowanej trasy pendolino?
Artur 21.09.2011 17:23
Ten sam problem dotyczy miejscowości Dziuplina i Grędzina w gminie Jelcz-Laskowice. Są budynki do wyburzenia , obok innych linia przechodzi w odległości 50m. Jest możliwe przeprowadzenie linii przez tereny leśne z dala od zabudowań jednak na krótkim odcinku przecinałby obszar Narura 2000. Linia biegłaby wtedy praktycznie po prostej. Jednak tak jak pisze Artur Kowalczyk dla ideologów i PKP ważniejszy jest los żabek i motyli..
Gall 21.09.2011 14:33
Eeee tam "kilka rodzin".
Z tego co czytam oni chcą to puścić przez środek wsi - przecinając ją połowę.
Ważniejsze są mrzonki o kolei dużych prędkości na której budowę nie stać Państwa a Polaka nie będzie stać na bilet takim pociągiem niż spokój mieszkańców jednej z wielu wiosek...
Artur Kowalczyk 21.09.2011 11:24
Żyjemy w naprawdę dziwnych czasach - zmiany przebiegu trasy dokonuje się gdy zagraża ona żabom i motylom, ale gdy dotyczy ona kilkuset rodzin, nikogo to już nie obchodzi.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)