Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22454 miejsce

Protest przewlekły jak grypa

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-09-28 09:31

Dyrektor Marek Gołda z pismem o wycofanie wypowiedzenia jednej z lekarek oddziału dziecięcego. Obok Karolina, jedna z pacjentek, badana przez zastępcę ordynatora Elżbietę Grudzień.

Dyrektor Marek Gołda z pismem o wycofanie wypowiedzenia jednej z lekarek oddziału dziecięcego. Obok Karolina, jedna z pacjentek, badana przez zastępcę ordynatora Elżbietę Grudzień. / Fot. Dziennik ZachodniNa ponad 70 lekarzy pracujących w żywieckim Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej blisko 50 złożyło wypowiedzenia. Wiele z nich miało obowiązywać już po miesiącu, czyli w najbliższy poniedziałek 1 października. Tak się jednak nie stanie, bo w minioną środę na biurko dyrekcji żywieckiego szpitala spływały ostatnie oświadczenia lekarzy o... wycofywaniu wypowiedzeń. Lekarze złożyli je, chociaż nie doczekali się podwyżek, o które walczyli.

- Czego mieliśmy oczekiwać, skoro strona rządowa nie podejmuje żadnych decyzji? - pyta Bogusław Syska, zastępca szefa organizacji związkowej lekarzy w żywieckim szpitalu. - Dyrektor zaproponował negocjacje kontraktów, część lekarzy już je rozważa. Pracujemy normalnym trybem, będą też pracować poradnie przyszpitalne. Moje zdanie jest takie, że gdyby szpital został zamknięty, część naszych radnych powiatowych po prostu by się ucieszyła. Mieliby zdjęty z pleców garb szpitala i budowy nowej placówki - dodaje Syska.

- Taki jest wynik finansowy zakładu i po prostu nie mamy pieniędzy na takie podwyżki - wyjaśnia z kolei dyrektor szpitala Antoni Juraszek, zadowolony z załagodzenia kryzysu. Sprawa była poważna, bowiem odejście lekarzy groziło nie tylko paraliżem pracy w szpitalu, ale także ewakuacją pacjentów!

Rozmowy prowadzone były z przedstawicielami lekarskich związków zawodowych. Dyrektor zaproponował lekarzom m.in. przejście z umów o pracę na kontrakty. W pewnym momencie lekarze oddziału urazowo-ortopedycznego spotkali się z wicestarostą Janem Miodońskim.

- Uważają, że kontrakty są dla nich niekorzystne. Stawiali warunki płacowe - mówił po spotkaniu z lekarzami ortopedii wicestarosta. Kolejne spotkanie odbyło się jeszcze we wtorek wieczorem, ale już wcześniej lekarze z oddziału-ortopedyczno-urazowego wycofali wypowiedzenia.

- To był swoisty strajk poza strajkiem. Toczył się za plecami dyrekcji i związków zawodowych. Lekarze z ortopedii prowadzili go na własną rękę. Nie wiem, co chcieli osiągnąć w rozmowach z wicestarostą, może wpływ na dyrekcję. Ale nasza reakcja była zdecydowana - dodaje Marek Gołda, zastępca dyrektora żywieckiego ZZOZ. To on już w poniedziałek poinformował radnych na sesji rady powiatu, że mieszkańcy nie muszą obawiać się zagrożenia związanego z brakiem lekarzy. Według naszych informacji niewielka część lekarzy z żywieckiego szpitala prawdopodobnie zdecyduje się na kontrakty.

- Będzie to trochę coś na kształt grupy pilotażowej. Lekarze będą zarabiać za konkretną usługę medyczną, a posiadane przez zakład pieniądze, które obecnie są kosztami pracodawcy, zostaną przeznaczone na opłacenie kosztów ich kontraktów - wyjaśnia Juraszek. Kontrakty dla lekarzy to m.in. samodzielna organizacja czasu pracy, możliwość odliczania kosztów uzyskania przychodu, czy możliwość indywidualnego negocjowania warunków kontraktu z pracodawcą. Minusami są m.in. ryzyko gospodarcze, osobista odpowiedzialność za wykonywaną pracę czy brak gwarancji urlopu.

Małgorzata Rachwał dziś ma zgłosić się w żywieckim szpitalu, by podpisać umowę o pracę na stanowisku zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. Ale lekarka twierdzi, że umowa na czas określony z dwutygodniowym terminem wypowiedzenia jest niekorzystnie dla niej skonstruowana. Dyrekcja szpitala stoi na stanowisku, że jest właściwa. Do podpisania umowy z lekarką zobowiązały dyrekcję ZZOZ wyrok sądu i oddalona apelacja uprawomocniająca to postanowienie. Pojawiły się jednak

nowe okoliczności, na podstawie których dyrektor nie powołał Małgorzaty Rachwał na stanowisko swojego zastępcy mimo, że wygrała konkurs. Powierzył wtedy obowiązki Gołdzie, bo kontrola wskazywała na nieprawidłowości pracy Rachwałowej, gdy była p. o. dyrektora. Protokół kontroli trafił do prokuratury, która po zbadaniu sprawy miała przedstawić lekarce zarzuty. Chodzi m.in. o fałszowanie dokumentacji medycznej oraz przyjęcie łapówki.

M.K.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.