Pozycja materiału w rankingach:
Sytuacja w regionie tybetańskim jest napięta z powodu masowych protestów w obronie skazanego na dożywocie przywódcy duchownego lamy Tenzina Delka Rinpocze
Przed olimpiadą w Pekinie w 2008 r. media na całym świecie poruszały tematy związane z łamaniem praw Tybetańczyków w Chinach. Była to kwestia chętnie podejmowana, ponieważ przed Igrzyskami Olimpijskimi oczy całego świata zwrócone były na Chiny. Opinie na temat przyszłości CHRL były przeróżne. Domniemywano nawet, że chiński reżim upadnie, a prawa człowieka będą w końcu respektowane. W rzeczywistości jednak rząd chiński zacieśnił kontrolę nad obywatelami swojego kraju wprowadzając wiele restrykcji dla grup walczących o respektowanie swoich praw.
Od igrzysk minęło ponad 16 miesięcy. Zadziwiający jest fakt jak dramatycznie spadło zainteresowanie mediów Chinami pod kątem monitorowania przestrzegania praw człowieka w tym kraju. Obecnie jesteśmy ponownie, jak w marcu 2008 r., świadkami masowych protestów w Tybecie. Tybetańczycy wykazują się niezwykłą odwagą, aby bronić swoich podstawowych praw, ale nikt o tym nie mówi, ani nie pisze, pomimo licznych źródeł, z których można czerpać informacje o tych wydarzeniach.
Tenzing Delek Rinpocze jest znanym i szanowanym w swym regionie Lamą, uczył szacunku do drugiego człowieka, prowadził działalność społeczną i religijną, walczył o zachowanie tybetańskiej kultury i środowiska naturalnego, był mentorem i arbitrem lokalnych sporów - wokół niego skupiało się życie całej społeczności. Prawdopodobnie z powodu swojego ogromnego wpływu na ludność oraz popularności, jaką się cieszył zarówno wśród Tybetańczyków jak i Chińczyków, władze chińskie uznały, że stanowi on zagrożenie dla państwa komunistycznego. Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.72)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)