Facebook Google+ Twitter

Protesty w Libii. Dziesiątki rannych i zabitych

  • Kinga Gc
  • Data dodania: 2011-02-20 16:04

Ciężka broń, w tym pociski przeciwlotnicze, zostały użyte przez najemników z Czadu wyposażonych w czołgi i helikoptery, wobec dziesiątek osób demonstrujących przeciwko antydemokratycznym rządom libijskiego dyktatora Kaddafiego.

Libia na mapie / Fot. Wikipedia/domena publicznaOrganizacja obrony praw człowieka Human Rights Watch podała, że do piątku w zajściach antyrządowych zginęły 84 osoby. Nie są to jednak dokładne dane, gdyż organizacja opiera się głównie na rozmowach z pracownikami szpitali i naocznymi świadkami. Według miejscowego koordynatora medycznego we wschodniej części miasta Benghazi ofiar jest już ponad 150, a szpitale są pełne ciężko rannych osób.

Syn Kadafiego: Ojciec będzie walczył o władzę do konca

Walki trwają także w Al-Bayda, Ajdabiya, Zawiya i Darnah. Naoczni świadkowie zeznają, iż demonstranci używają koktajlów Mołotowa, karabinów, a nawet antycznych arabskich szabli. Pojawiają się również relacje naocznych świadków mówiące o tym, jak kobiety i dzieci ratując się przed śmiercią z rąk najemników skaczą z mostu Giuliana w Benghazi. Jeden z libijskich dziennikarzy w wywiadzie dla The Telegraph powiedział, że najemnicy, których nazywa okrutnymi mordercami, pochodzą przede wszystkim z Czadu. Otrzymują wynagrodzenie, które sięga nawet 500 dolarów dziennie. Ludzie są przerażeni do tego stopnia, że są gotowi zrobić wszystko, byle przed nimi uciec.

Protesty w Libii / Fot. PAP/EPA/SABRI ELMHEDWIW tym czasie rząd w Tripoli wyłączył dostęp do mediów. W Libii nie działa internet, wszelkie serwisy społecznościowe oraz zachodnie kanały telewizyjne. Kaddafi pokazał, że nie chce powtórki z tzw. "Facebook Revolution", która okazała się końcem despotycznych rządów w Egipcie i Tunezji. Kaddafi sprawuje władzę autorytarną w Libii od 1 września 1969 roku, a obecne protesty są pierwszym tak poważnym zagrożeniem dla jego rządów, określanych jako dżamahirija.

Libia jest jednym z największych eksporterów ropy i gazu na świecie. Jednakże bezrobocie w tym północno-afrykańskim państwie przekracza 30 procent. Kaddafi w ostatnim czasie próbował poprawić swój wizerunek za granicą rezygnując z udzielania wsparcia grupom terrorystycznym, takim jak przede wszystkim IRA, stając się coraz bardziej znienawidzoną postacią wśród Libijczyków.

Ahmed, protestujący w Tripoli powiedział dla The Telegraph: On jest jednym z najbardziej znienawidzonych i ohydnych arabskich dyktatorów na świecie - prawdziwym bandytą w mundurze, który nie widzi nic złego w zabijaniu ludzi dla osiągnięcia własnych interesów. Jeśli te zamieszki przekształcą się w ogólnonarodową rewolucję będzie to najlepsza rzecz jaka mogła przytrafić się arabskiej demokracji.

Źródło: The Telegraph

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Panie Mariuszu, dla mnie klamstwo, czy przemilczenie bez wzgledu z czyich ust wychodzi, czy w czyich grzeznie to klamstwo i przemilczenie. Tez ubolewam nad stronniczoscia mediow (ktora jest i bedzie, za co winilbym nie co innego jak sama ludzka nature) i tez sie nieraz zastanawiam jak to jest z ta operacja Freedom, eksportowaniem demokracji i podobnymi innymi banialukami. Niestety tak to jest, ze historie pisza zwyciezcy, co mnie rownie wyprowadza z rownowagi jak Pana. Zyjemy jednak w warunkach relatywnego pluralizmu i w mediach i publikacjach ksiazkowych itp do ktorych ja mam dostep (raczej nieskrepowany) rozne strony medalu opisywane sa. Jesli rzeczywiscie wydaje sie Panu, ze powiedzmy w USA jest ciezsza cenzura niz chocby w Tunezji, czy Libii, to widze, ze w mym blaznowaniu znalazlem niedoscigniony wzor. Jesli tak Panu ono przeszkadza, tym razem ja prosze o powage.
I wcale mi nie do smiechu gdy pisze o ofiarach rezimu (nie pora na eufemizmy, raz jeszcze) Muammara Kaddafiego, a juz zgroza mnie bierze gdy mysle jaka to bezstronna logika kaze je Panu umniejszac dlatego tylko, ze ktos gdzies zabija wiecej??
Nie wiem jak Pan, ale gdybym mial wybierac wolalbym zyc pod krwawym satrapa w gatunku Obamy, czy nawet Busha, niz dajmy na to Kaddafiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michal Bartosz - błaznuje Pan w swoich komentarzach. Np. pisze Pan: "Nie w tym jednak lezy sedno rzeczy, a w tym, ze Pan sie trudni erystyka i jezykowym pietyzmem (o ktory zawsze warto zabiegac), podczas gdy w Libii do ludzi strzelaja" - a ja po pierwsze nie zajmuje się erystyką sofistyczną w przeciwieństwie do Pana, co już wykazałem, zaś do ludzi strzelają dziś głównie Pana "zachodnie demokracje" a nie "islamskie reżimy", bo co ma kilkaset ofiar w krajach arabskich czy sto, za które skazano Saddama ibn Husajna al Takriti na powieszenie, do SETEK TYSIĘCY zabitych przez USA i sprzymierzonych w Iraku i Afganistanie?! To jest szczyt hipokryzji że masowe mordy i notoryczne łamania praw człowieka przez USA, Izrael i sprzymierzonych (też Rzeczpospolitą Polską) się w mediach zawsze pomija a o kilkaset razy mniejszych tragediach spowodowanych - być może - przez antyzachodnie organizacje się stale gada, głośno gada, wszędzie gada!

Zdrowy rozsądek, względnie logika, oraz moralność, względnie etyka dziennikarska, dają w tym momencie dobitnie do zrozumienia, że coś jest tu nie tak, że dziennikarze i komentujący ich wypowiedzi są do bólu stronniczy, że w "demokracji" i "kapitalizmie" zachodnim jest większa selekcja informacji, większa cenzura, większa tendencyjność, niż w "reżimach" islamskich czy komunistycznych!

Cytując Pana wypowiedź (która w Pana tekście służy wyłącznie chwytowi erystycznemu): "Nalezy oczywiscie dbac o standardy wypowiedzi prasowych, czasami jednak trzeba nazwac rzeczy po imieniu, zeby sie pozniej wstydu nie najesc."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po powtornej lekturze zgadzam sie - mozna bylo uzyc bardziej wywazonego jezyka. Z kilkoma jednak zastrzezeniami - jasne, ze wskazane byloby przytoczyc wypowiedz zwolennika Kaddafiego (posluguje sie samym nazwiskiem dla uproszczenia), lecz kto wie czy jedynym tekstem zrodlowym nie bylaby tu Libijska telewizja panstwowa. W zasadzie wszystkie informacje dochodzace teraz z Libii nie sa weryfikowalne (choc zgadzam sie, ze napomykanie o tragiczych losach "matek i dzieci" zawsze wypada nieco ckliwie - co nie znaczy, ze trzeba je od reki dezawuowac), jednak te o uzyciu lotnictwa i artylerii (bez dyskusji sprzet ciezki) sa dosc wiarygodne. Co do ofiar zas, to syn Kaddafiego doliczyl sie ich dzis trzystu, czyli mozna bez razacej tendencyjnosci przyjac, ze jest ich sporo wiecej. Moj racjonalny umysl jest takim rachunkiem w zupelnosci usatysfakcjonowany, a po dzisiejszym wystapieniu przywodcy Libii czeka na wiecej.
Nie w tym jednak lezy sedno rzeczy, a w tym, ze Pan sie trudni erystyka i jezykowym pietyzmem (o ktory zawsze warto zabiegac), podczas gdy w Libii do ludzi strzelaja - z broni rozmaitego kalibru - w ich wlasnym kraju, za wyraznym rozkazem wladz. Nie bardzo wiem zatem jakich przedsiewziec oczekuje Pan od przywodcy panstwa (tudziez rewolucjij) nim bedzie mozna nazwac je niedemokratycznymi, a jego despota bez narazania sie na zarzuty uprawiania propagandy i nowomowy.
Nalezy oczywiscie dbac o standardy wypowiedzi prasowych, czasami jednak trzeba nazwac rzeczy po imieniu, zeby sie pozniej wstydu nie najesc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michal Bartosz - artykuł jest typowo propagandowy w stylu zachodniej nowomowy, taki sam jak wiadomości w TV. Są tu obficie używane ocenne słowa klucze i wytrychy emocjonalne, typu: antydemokracja, dyktatura, despotyzm, autorytaryzm, okrucieństwo, mordercy, terroryzm, nienawiść, itd.; jest przywołana tylko jedna wypowiedź, skrajna, oczywiście zdecydowanie "po jedynie słusznej stronie", jest zacytowana tylko jedna wypowiedź, skrajna, oczywiście zdecydowanie "po jedynej słusznej stronie", nie ma przywołanej żadnej wypowiedzi obiektywnej (np. jakiegoś uczonego) lub po drugiej stronie (zwolennika al Kaddafiego); już w zajawce jest o użyciu "broni ciężkiej" podczas gdy było to epizodem i aż pojawia się w racjonalnym umyśle pytanie czemu jest tak mało ofiar użycia rakiet, helikopterów i czołgów przez "okrutnych morderców" skoro strzelali oni do tłumu uzbrojonego w szable; jest standardowe deprecjonowanie Muammara al Kaddafiego przez pisanie o nim "Kaddafi" jakby był kolegą z podwórka; dla emocji jest napisane niesprawdzone doniesienie o "kobietach i dzieciach"; są błędy merytoryczne jak choćby określanie dżamahiriją "rządów" a nie ustroju państwa, itd.

Komentarze są jeszcze bardziej tendencyjne i subiektywne, np. zawierają inwektywy typu: szaleniec czy kreatura, tak więc Pana wypowiedź: "zarowno artykul jak i komentarze zawieraja fakty (i czesciowo spekulacje/prognozy) i skoro nie ma w nich opinii lub ocen, trudno w ogole wartosciowac je w kategoriach obiektywizmu, czy tendencyjnosci" - jest absurdalna, schizofreniczna.

Jak doszło w Polsce do "okrągłego stołu" jest oczywiste - doszło do tego z inspiracji i za pieniądze Zachodu, np. CIA (to ona kontrolowała Radio Wolna Europa, wydawała propagandowe książki za granicą, dostarczała sprzęt Solidarności, rozkręcała propagandę, np. Nobel Wałęsie, infiltrowała organy Polski Ludowej, itd.). Gdyby Zachód nie chciał sprzedawać swoich produktów w krajach komunistycznych, gdyby korporacje zachodnie nie pragnęły poszerzyć swoich rynków zbytu, nie doszłoby do "okrągłego stołu" i upadku komuny.

O powodach wystąpień społecznych w karach arabskich już pisałem i podawałem link do mojej analizy sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
inż.zbigniew
  • inż.zbigniew
  • 21.02.2011 17:00

średnio bywamy w tunezji 2 razy w roku,lubimy ten kraj piękne morze i przyjaznych ludzi.Oczywiście spotykamy się też z niemiłymi reakcjami ale rzadziej niż w polsce.Spotykamy też libijczyków i szczerze im współczuliśmy.Pomimo tego że są dotowani przez kadafiego nie mają tego co najważniejsze wolnej woli.Widocznie jednak ta operetkowa kreatura nie wyprała im mózgów do końca.Można wiele pisać o tym zwyrodnialcu ale czy warto?Posiadając tak duże wpływy z ropy można stworzyć sprężyste państwo.Niestety
nie pomoże im w tym islam religia nie na te czasy.Szkoda tych młodych ludzi oby na ich grzbietach nie wyrósł nowy kadafi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do pana Mariusza:
z calym szacunkiem dla panskiej wiedzy, uwazam ze dopuszcza sie pan szalonych uproszczen i nadinterpretacji. Zacznijmy od tego, ze zarowno artykul jak i komentarze zawieraja fakty (i czesciowo spekulacje/prognozy) i skoro nie ma w nich opinii lub ocen, trudno w ogole wartosciowac je w kategoriach obiektywizmu, czy tendencyjnosci. Sam artykul wydaje mi sie dosc merytoryczny, natomiast ja informacje czerpie glownie z mediow arabskich i z "ulicy" - wynikaloby z tego ze i jedne i drugie sa prozachodnie, a zatem i proizraelskie...
Nie odmawiam Kadafiemu pewnych zaslug w modernizacji kraju, ale idac tym tokiem myslenia nie zrozumiemy jak doszlo u nas do okraglego stolu, skoro komunistyczny rezim zlikwidowal analfabetyzm i elektryfikowal wsie. W kazdym z krajow, Afryki i Bliskiego Wschodu przez ktore przetacza sie teraz rewolucja, jej tlo spoleczno-polityczne bylo nieco inne, nie wykluczam tez pewnej roli sentymentow antyizraelskich w Libii i gdzie indziej. Prawde jednak powiedziawszy nic (poza zawsze dopuszczalnymi spekulacjami) na to nie wskazuje.
Nie jestem pewnien co do Libii, ale zapewniam, ze w krajach Maghrebu ten watek jest calkowicie nieobecny. W Tunezjij, za to recze nie ma zgola zadnych sentymentow antyzachodnich - w sobote owczem domagano sie usuniecia nowego ambasadora Francji Borisa Boillon (dostalo sie tez Sarkozy'emu) byla to jednak reakcja na jego aroganckie komentarze dotyczace szefowej francuskiego MSZ, ktora oferowala Ben Aliemu pomoc wojskowa w tlumieniu zamieszek. Wszyscy tu mowia po francusku i wioda dosc francuski styl zycia i - jakkolwiek moze to byc zaskakujace - czuja sie bardziej czescia Europy niz Afryki, czy kregu kultury islamu. W sobote byli na ulicach takze islamisci (i na ich transparentach pojawialy sie hasla antyizraelskie), ale jest to polityczny margines, na ktory wiekszosc narodu spoglada z niepokojem.
Mowiac krotko - rewolucje wybuchaja zwykle dlatego, ze ludzie potrzebuja chleba i wolnosci i przewaznie nie ma powodu, by posadzac ich o jakies ukryte intencje. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytajcie ludzi którzy coś wiedzą a nie tylko powielają homogeniczne slogany z prozachodnich telewizji - w tym wypadku myślę o komentarzu Ewy Kociszewskiej. Bo artykuł i inne komentarze - jak zwykle tendencyjne i uwidaczniające nieznajomość tematu. Zaś jest dokładnie tak jak napisałem na moim blogu. Arabowie nie buntują się przeciwko biedzie (w Polce też bywało ponad 20 % bezrobocie) czy nierówności społecznej (największa nierówność jest w USA), buntują się bo od 1990 roku al Kaddafi przestał prowadzić politykę antyżydowską i antyUSAńską oraz proreligijną (np. przestał wspierać organizacje walczące o wolność na Bliskim Wschodzie i w Europie - jak IRA). Zaś al Kaddafi jest o tyle dyktatorem o ile można dyktatorem nazwać Jezusa zwanego Chrystusem, przywódców polskich powstań, Piłsudskiego czy papieża. Albowiem al Kaddafi obalił w Libii ustrój feudalny, przyznał prawa wyborcze kobietom, znacjonalizował ropę (na przekór Żydom i USA), rozbudował oświatę oraz gospodarkę swojej ojczyzny, i stworzył nowy ustrój państwowy - dżamahirijja (pl.: państwo ludu) - będący alternatywą dla komunizmu oraz kapitalizmu. I system ten zapewnia np. lepsze warunki socjalne czy opieki medycznej niż te które są w Polsce czy USA (w USA większość ludzi nie stać na lekarza). No i al Kaddafii obecnie nie rządzi, pełni tylko rolę dyplomaty i jest symbolem rewolucji którą przeprowadził. Gdyby nie zaczął popierać Żydów, USA i świeckości państwa, nie byłoby tam rozruchów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kominek
  • kominek
  • 21.02.2011 10:40

Jakież mamy szczęście,że nasz Naród oświeciło i podobne kreatury do władzy nie doszły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomosc o ucieczce Kadafiego potwierdza ambasador Libii w Chinach, choc trudno ocenic jego wiarygodnosc i przytomnosc umyslu, jako ze sam podal sie do dymisji. Informacje dementuje natomiast syn Kadafiego, Seif al-islam, ale fakt ze robi to w zastepstwie taty swiadczy sam za siebie. Al-Jazeera natomiast donosi, ze do powstania przylaczylo sie 500 tysieczne plemie Tuaregow z poludnia kraju. Jesli to prawda dni (godziny) armii i najemnikow sa policzone.
Nie wiem na ile informacja ta dotarla do kraju, ale dzis wybuchly tez zamieszki w stolicy Maroka, Rabacie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem teraz w Tunisie, wiec mam nieco swierzsze informacje - tutejsza telewizja podaje, ze Kadafi jest w drodze do Wenezueli badz Brazylii, choc nie jest to infromacja do konca potwierdzona. Mysle ze jednak dosc prawdopodobna - liczba zabitych (niedziela wieczor) przekroczyla 500 osob, Trypolis stoi doslownie w ogniu, widzialem tez zdjecia zwlok jednego z tych najemnikow - wiec szala przechylila sie na tyle, by mozna na powaznie brac wiadomosci o rejteradzie Kadafiego. Dochodzi tam jednak do powaznych starc jego przeciwnikow i zwolennikow - czego nie bylo ani w Tunezji, ani Egipcie, czy innych krajach - zanosi sie wiec na to, ze nowe nadejdzie w LIbii z krwawymi oporami

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.