Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4008 miejsce

Protesty w Rosji. Czy "Solidarnost" obali władzę Putina?

W niedzielę 4 grudnia br. odbyły się wybory do Dumy. Partia Yedinaya Rossiya, na czele której stoi Władimir Putin, uzyskała według szacunkowych danych 49 proc. głosów, przy czym frekwencja wyniosła około 50 proc. "Solidarnost" mocno zaprotestowała, uznając, że wybory zostały sfałszowane.

Ogłoszenie pierwszych wyników spotkało się z protestem opozycyjnego ruchu "Solidarnost", który kwestionuje wyniki, uznając wybory za sfałszowane.
Od 5 grudnia na moskiewskich ulicach trwają manifestacje.

Na meetingu zorganizowanym przez "Solidarnost" 5 grudnia na Chistyh Prudah zgromadziło się kilka tysięcy przeciwników rządów Putina. Tłum skandował hasła "Te wybory to farsa" i "Rosja bez Putina". Przeprowadzenie meetingu zostało uzgodnione wcześniej z władzami miejskimi. Po planowym jego zakończeniu protestujący udali się z Chistych Prudow na Łubiankę, gdzie znajduje się siedziba Centralnej Komisji Wyborczej RF. Wtedy do akcji wkroczyły oddziały policji.

Zatrzymano lidera "Solidarnosti" Ilie Yashina i znanego politycznego blogera Alekseya Navalnovo. Oprócz nich policja aresztowała kilkadziesiąt osób. I. Yashin i A. Navalny zostali skazani na piętnaście dni więzienia.

W środę 6 grudnia br. doszło do kolejnych starć z policją na Placu Triumfalnym.
Opozycyjne wystąpienia zakończyły się aresztowaniami, zatrzymano około 300 osób.

Demokratyczny ruch "Solidarnost’" powstał w 2008 r. i zyskuje coraz więcej sympatyków. Pokolenie młodych Rosjan ogłosiło protest przeciw skorumpowanemu aparatowi Putina. "Solidarnost" domaga się demokratycznych rządów, wolności słowa, poszanowania swobód obywatelskich. Wśród liderów ruchu są znani działacze polityczni jak Borys Niemcow, pisarz Władimir Bukowski czy Garri Kasparow.

Nieudolna propaganda Kremla prezentowana przez podległe media jedynie podgrzewa atmosferę. W jednej z wypowiedzi A. Navalny skomentował działania premiera następująco: "Główny rewolucjonista w Rosji to oczywiście Władimir Putin, ponieważ to on robi wszystko, aby w Rosji rozpoczęła się rewolucja".

Czytaj dalej ---->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

:-) Wypowiedź Peskova świetnie skomentował M. Ganapolski
http://www.echomsk.spb.ru/blogs/MGanapol/2789.php?commentId=5224
(tekst w języku rosyjskim)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dmitrij Pieskow sekretarz prasowy premiera Putina oświadczył w wywiadzie dla BBC, że Władimir Putin nigdy nie był bezpośrednio związany ze Zjednoczoną Rosją, będąc od 2008 r. jej przewodniczącym nie ma legitymacji partyjnej i jest politykiem niezależnym...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.