Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39885 miejsce

Prowadził Listę Przebojów z Niedźwiedziem, dzisiaj sam jest znany

W wieku 15 lat wraz z Markiem Niedźwieckim poprowadził jedno z notowań Listy Przebojów. Dzisiaj, już jako 19-latek, ma na swoim koncie tytuł "Radiowca w sieci". Mateusz Tomaszuk - niezwykła pasja radiowa i wrodzona skromność w jednym.

Mateusz "Mate" Tomaszuk / Fot. Materiały własneMateusza Tomaszuka (znanego również jako "Mate") miałem przyjemność poznać ponad 2 lata temu w Radiu iGol FM. Natychmiast połączyła nas "choroba", którą ja nazywam melomania. Po dosyć długiej pracy wspólnie opuściliśmy szeregi wyżej wymienionej stacji. On zajął się kontynuowaniem działalności pod szyldem Matemmania w Megastacji Rock, ja zająłem się pisaniem. Dziś jest moim serdecznym przyjacielem, zdobywcą tytułu "Radiowiec w sieci" w konkursie "Zdobywcy eteru" i osobą równie ciekawą świata muzyki jak ja. Wymieniłem zatem trzy wystarczające powody do tego, aby odbyć z nim rozmowę.

Łukasz Mróz: Jeśli chodzi o Twoją przygodę z radiem, nie można chyba mówić o zupełnym przypadku? Z własnej, nieprzymuszonej woli napisałeś do Trójki, że chciałbyś poprowadzić Listę Przebojów z Markiem Niedźwieckim. Mógłbyś powiedzieć, jak to dokładnie wyglądało?
Mateusz Tomaszuk: To wszystko nie stało się tak hop siup. Wcześniej słuchałem radia komercyjnego. Do słuchania Trójki namówił mnie tata. Pamiętam jak powiedział, że to jest zupełnie inne radio, że są tam zupełnie inne audycje i że jest tam fajna muzyka. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz włączyłem Trójkę, trafiłem na Listę Przebojów i już wtedy zacząłem się nią ekscytować, a później w każdy piątek czekałem na godzinę 18, żeby posłuchać Marka Niedźwieckiego. Lista Przebojów była audycją, dzięki której nauczyłem się słuchać Trójki. Jakiś czas później usłyszałem o akcji „Pocztówka do św. Mikołaja”. Trzeba było kupić płytę, do której dołączona była pocztówka, a pieniądze z ich zakupu szły na dom dziecka. Kupiłem więc kartkę i nie wiedziałem na początku, o jakim życzeniu napisać. Mama zaproponowała mi właśnie poprowadzenie Listy Przebojów z Markiem Niedźwieckim. Wysłałem, nie wierząc, że to „wypali”. Kiedy nadszedł dzień podsumowujący akcję, nie słuchałem audycji, w której losowano szczęśliwców. Pamiętam, że włączyłem przez przypadek radio i w tym momencie usłyszałem swoje nazwisko. Zacząłem biegać po domu i krzyczeć „Hurra!' [śmiech].

A kiedy spotkałeś się już osobiście z Markiem Niedźwieckim, wydał się ciekawą osobowością w Twoich oczach, czy może w rzeczywistości był mniej ciekawy, niż w Liście Przebojów?
- To był po prostu mój idol. Strasznie się na nim wzorowałem. Pamiętam, jak pierwszy raz go spotkałem - Jego uśmiech, barwa głosu... To było niesamowite przeżycie usłyszeć go na żywo. Nie z radia, ale zobaczyć, porozmawiać o muzyce, o radiu, jak to się wszystko robi od środka. Tego się nie da opisać. To było moje marzenie – mój pierwszy kontakt z radiem i pierwszy kontakt z muzycznym idolem, z którym możesz przebywać przez 4 godziny w studio. Żeby było ciekawiej, moja mama zrobiła ciasto „Pani Walewska”, w którym się specjalizuje. Zawiozłem je do radia i oczywiście jak to Pan Marek zaczął się nim zachwycać. Miał o czym mówić na antenie i wtedy zrobiło się bardziej rodzinnie...

A później wszyscy zaczęli pytać o przepis... [śmiech]
- Tak, pytali mnie o przepis. Tylko skąd ja miałem wiedzieć, skoro to moja mama robiła...[śmiech]

Ale na szczęście jest forum Trójki, na którym przepis zamieściłeś i wszyscy byli wdzięczni...[śmiech]
- Tak, nawet na stronie został zamieszczony. Ale najśmieszniejsze było to, że kiedy byłem w Trójce, miałem trochę inny głos. Nie wiem, czy to była mutacja, ale byłem zestresowany, bo to było moje pierwsze wystąpienie przed mikrofonem i pamiętam jak Marek Niedźwiecki powiedział, że mój głos brzmi jak tego 15-latka z „Wojny domowej”. No i przez te 4 godziny zaraziłem się radiem. Od tego momentu zacząłem się interesować tą adrenaliną radiową – wszystko musi być na czas, trzeba dokładnie wyliczyć piosenki, żeby wejść równo z serwisem informacyjnym itd.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.